Obserwuj nas

Reprezentacja

Na papierze – Włochy U21 vs Polska U21

Drugi mecz młodzieżowej reprezentacji Polski już za pasem. Kadra Michniewicza podejmie w Bolonii Włochów. Trzeba przyznać, że gospodarze turnieju wystawili do boju najcięższe działa, przez co obie drużyny dzieli różnica kilku klas.

Bramka

Alex Meret – Kamil Grabara 1:0

W pierwszym meczu z Hiszpanią włoskiej bramki strzegł Alex Meret. Zawodnik Napoli może się pochwalić 14. występami w tym sezonie Serie A, w których whoscored oceniało jego grę średnio na 6.77 w dziesięciostopniowej skali. Do tego zagrał we wszystkich sześciu spotkaniach swojego zespołu w fazie pucharowej LE. Bronił m.in. w dwumeczu z Arsenalem. Wpływ na małą ilość występów Włocha mają jego rywale do wyjściowej jedenastki: David Ospina i Orestis Karnezis. Carlo Ancelloti z powodu kłopotu bogactwa musiał rotować wymienionymi goalkeeperami.

Meret zważywszy na występy w jednym z najlepszych włoskich klubów i doświadczenie w europejskich pucharach, bije Kamila Grabarę zdobywającego bramkarskie szlify w lidze duńskiej.

Rezerwowi: Emil Audero – Tomasz Loska 1:0

Emil Audero jest podstawowym bramkarzem Sampdorii. Opuścił tylko dwa mecze Serie A w całym sezonie. Za to Loska minionych rozgrywek Ekstraklasy nie może zaliczyć do udanych. O ile w rundzie jesiennej bronił regularnie, to po wznowieniu ligi nie zagrał ani razu. M.in. z powodu słabej dyspozycji zawodników Górnika i co za tym idzie – walki o utrzymanie, trener Marcin Brosz wolał postawić na bardziej doświadczonego Chudy’ego.

Obrona

Federico DiMarco – Kamil Pestka 1:0

Kamil Pestka początkowo mógł zostać jednym z największych fanów zatrudnienia Michała Probierza w Cracovii. Obrońca był jednym z młodych, na których nie bał się stawiać szkoleniowiec. Niestety jesienią Pestka praktycznie nie dostawał szans w drużynie „Pasów”, przez co został wypożyczony do Chrobrego Głogów. W drużynie Grzegorza Nicińskiego grał już od deski do deski.

CV Pestki wygląda jednak blado przy dorobku o rok starszego DiMarco. Dwudziestojednoletni piłkarz ma na swoim koncie występy w Serie A w barwach Empoli i Parmy (obecnej drużyny). W sezonie 2018/19 przebywał prawie 900 minut na boiskach włoskiej ligi, na co niebagatelny wpływ miała dwumiesięczna przerwa spowodowana kontuzją.

Kevin Bonifazi – Krystian Bielik 1:0

Za Bielikiem bardzo udany sezony. Przebywał na wypożyczeniu z Arsenalu do Charltonu, z którym wywalczył promocję do Championship. Zawodnik był jednym z architektów tego awansu. W ramach długich jak tasiemiec angielskich rozgrywek zagrał 31 meczów. Mimo że osiągnięcia polskiego obrońcy zwiastują świetlaną przyszłość, to w pojedynku z Bonifazim szala przechyla się na stronę Włocha. Zawodnik Torino będąc na wypożyczeniu w Spal, zagrał 26 spotkań, w których whoscored oceniał go średnio na 6.78.

Gianluca Mancini – Mateusz Wieteska 1:0

Obu zawodników dzieli wiele. Jedna z różnic dotyczy udziału w europejskich pucharach. Wieteska zagrał w meczach kwalifikacyjnych do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a Mancini już nie musi tam grać, bo ma zapewnione wejście do piłkarskiego raju. Polak w tym sezonie był jednym z podstawowych zawodników Legii, co daje mu miejsce wśród najlepszych młodych obrońców w naszym kraju. Jego rywal w tym zestawieniu regularnie grał w Atalancie, która wywalczyła sobie w ostatniej kolejce miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Do tego dołożył 5 goli w lidze, co zważywszy na jego pozycję, zasługuje na pochwałę.

Arturo Calabresi – Karol Fila 1:1

Calabresi nie grał pierwszych skrzypiec w Bologni (18. meczów). Mimo to taka liczba występów w Serie A liczy się na równi lub bardziej niż 29. gier Fili w Ekstraklasie. Notę Polaka podwyższa zdobyty Puchar Polski.

Pomoc

Lorenzo Pellegrini – Szymon Żurkowski 1:0

Na początek trzeba wziąć poprawkę na to, że Żurkowski to zawodnik bardziej nastawiony defensywnie niż Pellegrini. O zdolnościach Polaka nie trzeba przekonywać kibiców Ekstraklasy. Wielu z nich sądzi, że gdyby nie „Żurek” to prawdopodobnie Górnika witalibyśmy w 1. lidze.

W tym zestawieniu Włoch niestety bije Polaka na głowę. Pellegrini jak na swój wiek (22 lata) jest panem piłkarzem. Zawodnik Romy tworzy na co dzień trio z kolegą z reprezentacji U21 – Zaniolo i N’Zonzim. Ma za sobą występy w tegorocznej Ligi Mistrzów m.in. z Realem, Porto czy CSKA Moskwa. W europejskich rozgrywkach strzelił 1 gola i zaliczył 3 asysty. Do tego dołożył 3 gole i 4 asysty w 25. występach w Serie A.

O dystansie jaki dzieli obu zawodników niech świadczy wycena ich umiejętności. Karta Pellegriniego według transfermarkt.de jest warta 35 mln €, Żurkowskiego – 4 mln €.

Rolando Mandragora – Patryk Dzieczek 1:0

W tym momencie wielu czytelników mogłoby się złapać za głowę. Tak, wiem, że Patryk Dziczek to świeżo upieczony Mistrz Polski. Tak, również biorę pod uwagę fakt, że młody Polak jest jednym z najważniejszych „klocków” w układance Waldemara Fornalika. Jednak Mandragora to podstawowy zawodnik Udinese. Włoch opuścił tylko trzy ligowe mecze i to tylko dlatego, że był w nich zawieszony. W mocnej Seria A strzelił trzy gole (tyle samo co Dziczek w Ekstraklasie) i zanotował dwie asysty.

Nicolo Barella – Filip Jagiełło 1:0

Wychowanek Zagłębia Lubin dopiero ma szansę przedstawić się kibicom silnej ligi, po tym jak dołączy do drużyny Genoi. Barella za to już zdążył się zadomowić we włoskiej lidze (zagrał 100 meczów). Dwudziestodwuletni piłkarz jest jedną z gwiazd drużyny gospodarzy i podstawowym zawodnikiem 15. zespołu Serie A – Cagliari. Mimo młodego wieku zakładał już opaskę kapitańską ekipy z Sardynii.

Atak

Federico Chiesa – Sebastian Szymański 1:0

Kolejna para, w której Włoch dystansuje Polaka. Federico mając 21 lat już może powiedzieć, że nie tylko jest synem swego ojca. Chiesę można uważać za jedną z gwiazd Fiolentiny, do której przenosi się tego lata Szymon Żurkowski. W obecnym sezonie strzelił 6 goli i zaliczył 7 asyst, co – w klasyfikacji kanadyjskiej – daje mu najlepszy wynik w drużynie. Włoch ponadto rozegrał już 13 meczów w dorosłej reprezentacji. Jego przeciwnik z Polski czeka jeszcze na debiut w narodowych barwach. Mimo dobrej dyspozycji Szymańskiego w Ekstraklasie (2 gole, 7 asyst) dysproporcja jest znacząca.

Moise Kean – Dawid Kownacki 1:0

Kownacki jesienią grał po kilkanaście minut. Wypożyczenie do Fortuny Dusseldorf okazało się zbawienne dla kapitana młodzieżowej kadry. Wprawdzie w Niemczech częściej grywał na skrzydle niż na pozycji nr „9”, ale i tak zdołał zdobyć 4 bramki. „Kownaś” jest na tyle zadowolony z gry w nowej drużynie, że chce pozostać w niej na kolejny sezon.

Gwiazda Mouse Keana rozbłysła dopiero wiosną. Kiedy najlepsi byli oszczędzani na najważniejsze mecze Ligi Mistrzów, młodzian dostawał więcej szans na grę i wykorzystywał je. W 6 kolejnych ligowych meczach zdobył nawet 6 bramek i zaliczył asystę. Chłopak nie ma jeszcze 20 lat, a już może się pochwalić m.in. dwoma tytułami mistrza Włoch. Zważywszy na zespół, w którym dane mu jest występować, na ten moment jego akcje stoją wyżej niż napastnika Polski.

Nicolo Zaniolo – Konrad Michalak 1:0

Przypadek Zaniolo pewnie do tej pory śni się po nocach kibicom Interu. Powiedzieć, że nerazzurri nie zrobili tego lata biznesu życia, to nic nie powiedzieć. Klub z Mediolanu oddał do Romy młodego zawodnika, a razem z nim została wysłana do Rzymu pokaźna kwota. W odwrotną stronę udał się Radja Nainggolan. Po przenosinach do Romy wartość 19-latka zwiększyła się dziesięciokrotnie. Zioniolo stał się bohaterem spotkania 1/8 Ligi Mistrzów z Porto, w którym strzelił dwa gole.

Rezerwowi: Patrick Cutrone – Karol Świderski 1:1

Liczba tytułów przemawia za Świderskim, który ma za sobą najbardziej udany sezon w karierze. W minionej edycji rozgrywek zdobył na polskich i greckich boiskach 14 bramek i zanotował 3 asysty. Polak w tej parze może powiedzieć: „jestem mistrzem” i to w dosłownym rozumieniu tych słów – mistrzem Grecji. Do tego dołożył krajowy puchar. Włoch natomiast już może powiedzieć, że gra w wielkim klubie. Jest zmiennikiem m.in. Krzysztofa Piątka w Milanie. Niektórzy kibice widzą w Cutrone następcę legendarnego Inzaghiego. Jednak na ten moment jest melodią przyszłości.

Podsumowanie

Włochy U21 – Polsak U21 13:2

Na papierze reprezentację Włoch i Polski dzieli różnica kilku klas. W drużynie gospodarzy grają zawodnicy, którzy mają już doświadczenie w Lidze Mistrzów, są gwiazdami swoich zespołów. Tacy piłkarze jak Chiesa czy Pellegrini mogą w pojedynkę przesądzić o wyniku spotkania. Pierwszy z nich pokazał to już w meczu z Hiszpanią. W dodatku ich zespołowi będą pomagały „ściany”. Wszystko przemawia za Włochami, dlatego trzeba mieć nadzieję, że tym razem piłka wzniesie się na wyżyny przewrotności.

Kibic. Piłka Nożna: od A-Klasy do Ekstraklasy.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Reprezentacja