Connect with us

Rozgrywki

Koniec zimowego snu #MinąłWeekend – 21. kolejka

#MinąłWeekend

ŁKS nie przestraszył się Legii, Czerwiński wrócił po kontuzji, a Moder strzelił fenomenalnego gola. To wszystko wydarzyło się w 21. kolejce Ekstraklasy!

Mecze kolejki

„Nafciarze” mieli już prawie pewne zwycięstwo, ostatecznie jednak mecz zakończył się ich klęską.

Wisła Płock 2:3 Pogoń Szczecin

Obie drużyny w przerwie zimowej straciły swoich napastników. Z Wisły Płock odszedł Ricardinho, a „Portowców” opuścił Adam Buksa. Obaj zawodnicy byli kluczowi dla swoich ekip, więc trudno będzie ich zastąpić. Włodarze obu zespołów mają jednak nadzieję że sprowadzeni w ich miejsce piłkarze wywiążą się ze swoich obowiązków. „Nafciarze” zatrudnili znanego już w Polsce (występował w Jagiellonii) Cilliana Sheridana. Pogoń zdecydowała się zakontraktować Pawła Cibickiego, czyli Szweda z polskimi korzeniami. Polscy kibice mogą go kojarzyć z występu na Euro U-21, rozgrywanym w 2017 roku w Polsce. Cibicki ma w swoim dorobku trzy tytuły mistrza Szwecji z Malmö FF i jeden Superpuchar Szwecji.

Ostatecznie jednak ani Sheridan, ani Cibicki nie wystąpili od pierwszej minuty. Niespodzianką w składzie gospodarzy był 17-letni Dawid Kocyła. Wisła na szpicy wystawiła Grzegorza Kuświka, Pogoń – Michalisa Maniasa. Grek strzelił już w ósmej minucie, tyle tylko że był to gol samobójczy. Bramce gospodarzy próbował zagrozić Damian Dąbrowski, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na poprzeczce. Kolejny gol w tym spotkaniu padł w 72. minucie, kiedy to wrzutkę Giorgiego Merebaszwiliego na gola zamienił Jakub Rzeźniczak. Kiedy kibicom w Płocku wydawało się że wszystko jest już rozstrzygnięte, Cibicki który wszedł w przerwie pokazał, że zatrudnienie go w Szczecinie było dobrym wyborem. Najpierw po jego strzale ręką we własnym polu karnym zagrał Cezary Stefańczyk, a „jedenastkę” wykorzystał Srdan Spiridonović. Dwie minuty później popisał się świetnym strzałem z dystansu i doprowadził do remisu. 120 sekund później przyjezdni już prowadzili. Fenomenalnym strzałem z powietrza Paweł Cibicki zapewnił Pogoni trzy punkty.

Inauguracja przy Olimpijskiej

Arka Gdynia 0:1 Cracovia

Mecz Arki z Cracovią był pierwszym ekstraklasowym spotkaniem w 2020 roku. Od lat wiadomym jest, że oba kluby utrzymują dobre stosunki. Na rundę wiosenną mają jednak zgoła odmienne cele. „Pasy” marzą o mistrzostwo Polski, Arka chce po raz kolejny „uciec spod topora” i utrzymać się w elicie.

Nie ma więc co się dziwić, że oba zespoły żywo rozpoczęły piątkowe spotkanie. Jednak to Arka miała więcej sytuacji podbramkowych. Najlepszej w 9. minucie nie wykorzystał Maciej Jankowski, ponieważ piłkę z linii bramkowej zdołał wybić Ołeksiej Dytiatiew. Gra z minuty na minutę stawała się bardziej wyrównana, a Cracovia zaczęła dochodzić do sytuacji. W 34. minucie po strzale Rafaela Lopesa dobrze interweniował Pavels Steinbors, ale trzy minuty później bramkarz gospodarzy nie miał już tyle szczęścia. „Pasy” miały rzut wolny, do piłki podszedł Sergiu Hanca. Rumun uderzył, piłka odbiła się jeszcze od muru i wpadła do bramki strzeżonej przez łotewskiego bramkarza „Arkowców”. Hanca po strzelonym golu oznajmił że jego żona spodziewa się dziecka. W drugiej części gry obie drużyny miały swoje okazje, lecz wynik nie uległ zmianie. Lepiej nowy rok rozpoczęła Cracovia, ale Arka również zaprezentowała się z dobrej strony.

Remis w ostatnich minutach

Śląsk Wrocław 2:2 Lechia Gdańsk

[Link]

Akcji kilka, strzałów wiele, tylko goli brak

Korona Kielce 0:0 Górnik Zabrze

Obie drużyny miały inny pomysł na ruchy transferowe. Korona tuż przed wznowieniem rozgrywek zatrudniła pięciu graczy, w tym dwóch anglików – jednego z czwartoligowej Watry Białka Tatrzańska, drugiego z 6. ligi angielskiej. Ponadto do Kielc wrócił Jacek Kiełb. Górnik zatrudnił za to dwóch Słowaków. Jednak oni przyszli do Zabrza aby wzmocnić pierwszy skład. Erik Jirka, czyli pierwszy ze słowackich wzmocnień Górnika w Kielcach wystąpił od pierwszej minuty. Najciekawszą akcję w pierwszej połowie rozegrali w 35. minucie Boris Sekulić i Łukasz Wolsztyński. Ten pierwszy dośrodkował wprost na głowę Polaka, ale na bramce czujny był Marek Kozioł. Po przerwie było zdecydowanie więcej akcji. Najpierw Pacinda strzelał z dystansu, a świetną interwencją popisał się Martin Chudy. Następnie dwie dobre sytuacje mieli przyjezdni, jednakże ani Jesus Jimenez, ani Jirka nie trafili w bramkę. Piłkę na wagę 3. punktów pod koniec meczu miał Igor Angulo, ale po strzale Hiszpana niemalże z linii wybił ją Mateusz Spychała.

Stopniowanie po poznańsku

Lech Poznań 3:0 Raków Częstochowa

Trzewiki to w gwarze poznańskiej buty, skataić się to zmęczyć się, a wiks to lanie. Taki wiks dostali w sobotę piłkarze Rakowa. Nie wiem czy w gwarze poznańskiej jest stopniowanie, jednak w Lechu mogą zrobić swój własny rodzaj stopniowania.

Stopień równy. Piękna bramka. Jakub Szumski fauluje w w polu karnym Christiana Gytkjaera. Sędzia Raczkowski po konsultacji VAR wskazał na „wapno”. Gytkjaer mocnym strzałem w środek bramki pokonał bramkarza Rakowa.

Stopień wyższy. Piękniejsza bramka. 81. minuta spotkania, Kamil Jóźwiak świetnie podaje do Tymoteusza Puchacza. Puchacz zakręcił jednym z zawodników gości i umieścił piłkę w bramce.

Stopień najwyższy. Najpiękniejsza bramka. 87. minuta spotkania. Jakub Moder dostał podanie przed polem karnym od Gytkjaera. Zdecydował się na strzał. była to bardzo dobra decyzja. Moder uderzył z 20 metrów prosto w okienko.

Raków nie dość że przegrał to spotkanie, to stracił również trenera, który dostał czerwoną kartkę.

Wisła zmiażdżyła Jagę

Wisła Kraków 3:0 Jagiellonia Białystok

[Link]

Powrót okraszony golem

Piast Gliwice 2:0 Zagłębie Lubin

11 sierpnia 2019 roku, większość Polaków było na wakacjach, a swoje 36. urodziny obchodził aktor Chris Hemsworth, znany głównie z głównej roli w filmie „Thor”. Wtedy to Jakub Czerwiński ostatni raz przed kontuzją zagrał w Ekstraklasie. Wrócił dopiero w sobotę. Wrócił z przytupem, ale o tym za chwilę. Najpierw w 16. minucie Damian Oko sfaulował w polu karnym Patryka Tuszyńskiego, a Szymon Marciniak podyktował rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Jorge Felix i wyprowadził Piasta na prowadzenie. Dwadzieścia minut później bezpośrednio z rzutu wolnego uderzał Tom Hateley, lecz uderzył nad poprzeczką. W 77. minucie mogło być 2:0, jednak błąd Konrada Forenca naprawił Bartosz Kopacz. Co się odwlecze to nie uciecze, ponieważ Kopacz wybił na rzut rożny. Korner wykonał Felix, piłkę musnął Piotr Parzyszek, a do bramki gości skierował ją, wspomniany już wcześniej Czerwiński.

„Rycerze Wiosny” zaskoczyli swoją postawą

Legia Warszawa 3:1 ŁKS

Sytuacja łodzian przed meczem w Warszawie nie wyglądała kolorowo. ŁKS tracił 7 punktów do miejsca gwarantującego utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, a na początek piłkarskiej wiosny wybrał się do lidera Ekstraklasy. Pierwsze 45 minut przebiegało pod dyktando Legii, ale ostatecznie goli w niej nie zobaczyliśmy. Drugą część gry niespodziewanie lepiej zaczęli goście. „Rycerze Wiosny” wyszli na prowadzenie po bramce zdobytej przez Łukasza Piątka. Sposób na obronę przyjezdnych znaleźli dopiero w 70. minucie dwaj rezerwowi warszawskiego zespołu. Walerian Gwilia dośrodkował wprost na głowę Macieja Rosołka, który doprowadził do remisu. ŁKS grał dobrze do czasu kiedy w 77. minucie urazu nabawił się Maciej Dąbrowski. Jego miejsce na boisku zajął Jan Sobociński. Młody obrońca znów miał pecha, ponieważ pięć minut później zagrał ręką we własnym polu karnym. Z karnego trafił Domagoj Antolić, a Rycerzy Wiosny dobił pare minut później Jose Kante.

Łodzianie co prawda jeszcze bardziej pogorszyli swoją sytuację, jednak w ich grze można było zauważyć kilka pozytywów.

Jedenastka kolejki

Martin Chudy (Górnik Zabrze)

Co prawda piłkarze Korony nie oddali zbyt wiele strzałów na jego bramkę, jednak przez całe spotkanie zachował czujność, co zaowocowało szóstym czystym kontem w sezonie.

Mikkel Kirkeskov (Piast Gliwice)

Mógł mieć dwie asysty, ale koledzy nie wykorzystali podań Duńczyka.

Jakub Czerwiński (Piast Gliwice)

Zagrał pierwszy raz od sierpnia i nie tylko grał dobrze w obronie, lecz również zdobył bramkę.

Łukasz Burliga (Wisła Kraków)

Zaliczył asystę przy pierwszym golu dla „Białej Gwiazdy”.

Srdan Spiridonović (Pogoń Szczecin)

Strzelec pierwszej bramki w starciu z Wisłą Płock.

Gieorgij Żukow (Wisła Kraków)

W środku pola grał po profesorsku.

Michał Chrapek (Śląsk Wrocław)

Wrocławski bohater, zapewnił Śląskowi punkt z Lechią.

Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków)

Asysta w starciu z Jagiellonią.

Christian Gytkjaer (Lech Poznań)

Wywalczył karnego, sam go wykorzystał, a do tego zaliczył asystę.

Flavio Paixao (Lechia Gdańsk) – Piłkarz Kolejki

Zdobywca dwóch bramek ze Śląskiem Wrocław.

Paweł Cibicki (Pogoń Szczecin)

To po jego wejściu gra Pogoni się ożywiła, wywalczył karnego i strzelił gola.

Następna kolejka

ŁKSGórnik Zabrze
Śląsk WrocławRaków Częstochowa
Pogoń SzczecinZagłębie Lubin
Piast GliwiceWisła Kraków
Lech PoznańLegia Warszawa
CracoviaJagiellonia Białystok
Lechia GdańskArka Gdynia
Wisła PłockKorona Kielce

Mecz kolejki: Cracovia – Lech Poznań

Mecz przyjaźni. Cracovia u siebie wygrywa wszystko, zobaczymy jak w tym meczu zaprezentuje się Lech.

 

 

 

 

 

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Rozgrywki