Connect with us

Legia Warszawa

Omonia Nikozja, czyli powrót Berga na Łazienkowską

team Legia

Już w środę Legia Warszawa w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów podejmie na własnym stadionie Omonię Nikozja. Mecz będzie miał szczególny charakter dla kibiców warszawskiej drużyny. Po prawie 5 latach na Łazienkowską zawita stary znajomy – Hening Berg.

Najlepsza drużyna Cypru, ale bez tytułu…

Omonia Nikozja była na bardzo dobrej drodze, aby przeszkodzić w zdobyciu tytułu Apoelowi. Po raz ostatni ze zwycięstwa w lidze cieszyła się w 2010 roku. Jednak przez obecną sytuację na świecie, piłkarze Omonii musieli uznać wyższość koronawirusa. Chociaż władze ligi przygotowały nawet specjalny raport medyczny dotyczący grania mimo pandemii. Eksperci medyczni byli bezlitośni i nie zgodzili się na kontynuację rozgrywek. Nikt nie zdobył mistrzostwa, nikt nie spadł z ligi. Do europejskich pucharów zgłoszono drużyny według kolejności po 22. kolejce.

Norweski powrót

Po niemalże 5 latach na Łazienkowską 3 ponownie zawita Henning Berg. Norweg po raz pierwszy pojawił się w Warszawie w grudniu 2013 roku. Zastępował wtedy trenera Jana Urbana. Berg właśnie z Legią zdobywał swoje pierwsze trofea w karierze trenerskiej. Do jego sukcesów w Polsce należy zaliczyć: mistrzostwo Polski 2013/2014, Puchar Polski 2014/2015 oraz dobrą grę w europejskich pucharach. W końcu chyba każdy kibic stołecznej drużyny pamięta jak Radović kręcił Van Dijkiem aż miło. No cóż, zdecydowało jedno niedopatrzenie… Oby w tę środę, osoba odpowiedzialna za sprawy protokołów meczowych dokładnie wszystkiego dopilnowała.

Szczelna defensywa i oszczędzanie zawodników

Omonia Nikozja przez 22. kolejki rozegrane na Cyprze straciła zaledwie 13 bramek. Czyni to obronę zespołu najszczelniejszą na całej wyspie. Jeśli chodzi o siłę rażenia w ataku, ta wyglądała gorzej od formacji defensywnej. Tylko 31 bramek w ciągu całych rozgrywek. Porównując to na tle całej ligi, jest to dopiero piąty wynik. Niemoc strzelecką było widać także w meczu z Araratem Erywań w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów (skrót spotkania poniżej). Po bezbramkowych 90 minutach gry, o dalszych losach spotkania decydowała dogrywka. I to właśnie w niej podopieczni norweskiego trenera (w 94. minucie) przeważyli szalę awansu na swoją korzyść.

W miniony weekend Omonia Nikozja rozpoczęła swoją kampanię 2020/2021. Henning Berg nie byłby sobą, gdyby nie dał odpocząć kluczowym zawodnikom przed ważnym meczem. I tak było i tym razem. W meczu z Pafos FC dał szansę debiutu parze obrońców, gdzie jeden miał tylko 16 lat (!).  Taki ruch odbił się trenerowi lekką czkawką. Choć nie mogło skończyć się to inaczej. Pomimo minimalnej przewagi w meczu, Omonia musiała się zadowolić jedynie punktem zdobytym na inaugurację rozgrywek.

Czym postraszy trener Berg?

Mimo tego, że skuteczność strzelecka Omonii nie rozpieszczała w poprzednim sezonie, to kluczowe w kontekście zdobywania bramek wydaje się odejście Matty Derbyshire’a. Anglik na swoim koncie zapisał 12 trafień w 21 meczach. Był to najskuteczniejszy zawodnik drużyny Henninga Berga w sezonie 2019/2020. W miejsce doświadczonego napastnika sprowadzono Michala Durisa, który zdobył tylko 5 bramek w poprzednim sezonie. Daleko za nim była „dziesiątka” cypryjczyków – Thiago Santos. Ten za to jest najlepszym dogrywającym. Tak na marginesie, ciekawe, że królem strzelców ligi cypryjskiej został były niewypał Legii Warszawa – Ivan Trickovski z dorobkiem 20 trafień na koncie.

W kadrze Omonii Nikozja znajduje się sześciu reprezentantów swoich krajów. Próżno szukać jakiś znanych nam twarzy wśród nich. Jednak najbardziej rozpoznawalny powinien być obrońca – Adam Lang, który regularnie występuje w węgierskiej drużynie. Jeśli chodzi o ustawienie Omonii, to dominuje popularne 4-2-3-1. Nie spodziewałbym się zmiany ustawienia specjalnie na mecz z Legią Warszawa, jak było to w przypadku Linfield FC. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na środek boiska, gdzie „na kierownicy” występuje Thiago Santos. Brazylijczyk był jedną z kluczowych postaci poprzedniego sezonu. Jeśli Legia nie dopuści do szybkiej straty bramki, myślę, że mecz potoczy się z korzyścią dla stołecznej drużyny. W końcu Omonia Nikozja nie jest, nie wiadomo jakim hegemonem na Cyprze. Zresztą wszystko w nogach piłkarzy Aleksandara Vukovicia.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Legia Warszawa