Connect with us

Lech Poznań

Wnioski po meczu Lech – Hammarby

  • Avatar

Piłkarze „Kolejorza” mimo wysokiego zwycięstwa mieli sporo szczęścia. Pierwszy gol dla Lecha padł bowiem po kuriozalnym zachowaniu obrońcy szwedzkiego zespołu, a następnie czerwoną kartkę ujrzał Andersen, dzięki czemu poznaniacy mieli liczebną przewagę nad ekipą gospodarzy. Najważniejsze, że nasz zespół zameldował się w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy. Co wiemy po tym zwycięstwie?

Warto stawiać na młodych!

Trener Dariusz Żuraw umieścił w pierwszej jedenastce między innymi Tymoteusza Puchacza, Jakuba Modera i Jakuba Kamińskiego. W drugiej połowie szansę otrzymali też Michał Skóraś oraz Filip Marchwiński. Wszyscy z nich zagrali solidnie, a co więcej Kamiński i wprowadzony z ławki Marchwiński zdobywali bramki pieczętujące wygraną nad Hammarby. Gole strzelone przez młodych piłkarzy były ładnej urody – najpierw strzałem z dystansu tuż przy lewym słupku popisał się Kamiński, a później jeszcze piękniejsze uderzenie zaprezentował Marchwiński, który ustawił sobie piłkę do strzału niczym na gierce treningowej. Nie od dziś wiadomo, że Lech młodzieżą stoi, a to znów zostało udowodnione. Świetne w mojej opinii zawody zagrał również Puchacz – gracz niezwykle aktywny ofensywnie, popisał się niezłym rajdem w samej końcówce meczu; nie bez powodu przymierza się go coraz odważniej do gry na pozycji lewego obrońcy w seniorskiej reprezentacji Polski. Z kolei Moder skupił się głównie na zabezpieczaniu środka pola, asekurował Tibę, zanotował kilka przechwytów.

Cichy bohater

Każdy zachwyca się grą Lecha w ofensywie, ale wynik mógłby być całkowicie inny, gdyby nie Filip Bednarek wskazywany przez licznych ekspertów za najlepszego zawodnika całego meczu. O ile w drugiej połowie nie miał zbyt wiele do roboty, o tyle przez pierwsze 45 minut ratował dwukrotnie zespół przed stratą bramki. Grał pewnie i solidnie, jego interwencje były kluczowe, nie pozwolił rozpędzić się Szwedom. Kluczowe okazało się tu jego doświadczenie zdobyte podczas gry w Holandii. Co ciekawsze, w rozgrywkach Ekstraklasy Bednarek puścił aż 7 goli w 3 meczach, podczas gdy w dwóch meczach kwalifikacyjnych do Ligi Europy nie pozwolił sobie wbić ani jednego – oby udało mu się to powtórzyć w najbliższych meczach o fazę grupową LE.

Wykorzystana gra w przewadze

Ukaranie Jeppe Andersena czerwoną kartką było gwoździem do trumny gospodarzy. Sytuacja Hammarby stała się wówczas jeszcze gorsza, a już wcześniej nie była przecież  zbyt kolorowa. Piłkarze Lecha wykorzystali przewagę jednego zawodnika i ich gra wyglądała z minuty na minutę  lepiej. Nie brakowało odważnych zagrań, indywidualnych popisów czy po prostu dobrej gry. W drugiej odsłonie bezsprzecznie to do „Lechitów” należała inicjatywa, której nie oddali do końca.

Mądrość trenera

Dariusz Żuraw połączył doświadczenie z młodością i trzeba przyznać, że wyglądało to naprawdę nieźle. Obok piłkarzy, którym bliżej do piłkarskiej emerytury znaleźli się zdolni młodzi Polacy, którzy napędzali grę Lecha Poznań z przodu. Należy docenić szkoleniowca również za dokonane w trakcie spotkania zmiany: dał szansę wspomnianemu wyżej Skórasiowi, pozwolił odpocząć i nie ryzykował w przypadku ewentualnej kontuzji Tiby, miał nosa wprowadzając Marchwińskiego, dał pokazać się nowemu nabytkowi – Awwadowi.

Czas na Apollon

Rywalem Lecha w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy będzie cypryjski Apollon Limassol, który niedokończoną z powodu lock-downu ligę zakończył w ubiegłym sezonie na 4. pozycji. Cypryjska drużyna wygrała w 2. rundzie z OFI Kreta 1:0. Spotkanie z Lechem odbędzie się 23 lub 24 września. Wicemistrzowie Polski rozegrają je na wyjeździe.

Fot.: lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Lech Poznań