Connect with us

Reprezentacja

Szybkie wnioski po meczach reprezentacji

Reprezentacja Polski właśnie zakończyła zgrupowanie, w trakcie którego rozegrała 3 mecze. Po tych spotkaniach można wysunąć kilka interesujących wniosków.

Na EURO zagramy prawdopodobnie jednym napastnikiem

Jerzy Brzęczek przyzwyczaił nas do tego, że niechętnie sięga po nowych napastników. Plany pokrzyżował mu co prawda koronawirus, ponieważ na zgrupowanie nie mogli dotrzeć zawodnicy z MLS. Selekcjoner ma w zwyczaju powoływać 3 napastników i 4 bramkarzy, co jest trochę niezrozumiałe. Brzęczek swoimi decyzjami personalnymi pokazał, że nie jest zainteresowany grą dwoma napastnikami. Na EURO będziemy grać raczej 1 napastnikiem w postaci Roberta Lewandowskiego.

Bereszyński w pierwszej jedenastce tylko z mocnymi przeciwnikami

Nasz selekcjoner konsekwentnie ustawia Bartosza Bereszyńskiego na lewej flance, kiedy gramy z mocnym przeciwnikiem. Kiedy gramy ze słabszymi reprezentacjami, to miejsce na prawej stronie zajmuje Kędziora, a na lewej Reca lub Rybus (kiedy jest akurat zdrowy). Jerzy Brzęczek ma zatem większe zaufanie do gry obronnej Bereszyńskiego niż do nominalnych lewych obrońców. Sam zainteresowany otwarcie mówi, że grać na lewej stronie nie lubi, ale jeśli trzeba będzie to zagra. Bereś powinien zacząć trenować mocniej swoją lewą nogę, bo na ME zagramy z mocną Hiszpanią i grającymi ofensywnie Szwedami.

W środku pola zaczyna się robić tłok

Moder, Linetty, Klich to chyba wygrani tego zgrupowania, jeżeli chodzi o środkowych pomocników. Każdy z nich dał mocny sygnał do selekcjonera, że warto na nich stawiać. Krychowiak nie zachwycił, ale nie wyobrażam sobie, że nie dostanie powołania. Nie zapominajmy, że jest jeszcze Zieliński, który stoi dosyć wysoko w hierarchii Jerzego Brzęczka. Góralski to typowy zadaniowiec, wchodzi kiedy trzeba podostrzyć grę i swoimi występami dał więcej pozytywów niż negatywów. Co więcej w meczu z Bośnią i Hercegowiną kolejny raz udowodnił, że ma spore umiejętności i nie są to tylko wślizgi. Przyjmując, że Brzęczek zabierze na turniej: 3 bramkarzy, 8 obrońców, 4 skrzydłowych i 3 napastników to na środek pomocy pozostanie 5 wolnych miejsc. Jeden z wymienionych zawodników nie pojedzie więc prawdopodobnie na ME.

Glik może być spokojny o swoich następców w kadrze

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu ciężko było sobie wyobrazić naszą defensywę bez Kamila Glika. Po ostatnich meczach możemy śmiało powiedzieć, że jego następcy są już przygotowani. Mam na myśli Walukiewicza i Bochniewicza. Większe wrażenie zrobił na mnie pierwszy z nich. Jan Bednarek był zawsze uznawany za obrońcę, który ma dobre wyprowadzenie piłki. Według mnie pod tym względem Walukiewicz jest na jeszcze wyższym poziomie i Bednarek powinien czuć się zagrożony o swoją pozycję. Zawodnik Cagliari w meczu z Włochami  pokazał się naprawdę z dobrej strony zarówno pod względem defensywy, jak i ofensywy (Adam Nawałka byłby dumny). W jego grze nie było widać tremy i bojaźni przed nieszablonowymi rozwiązaniami, co się chwali. Należy pamiętać, że do zdrowia powraca także Krystian Bielik, który zabezpiecza dwie pozycje, ponieważ może grać zarówno w obronie jak i w pomocy. Fajnie, że po latach posuchy na tej pozycji w końcu mamy jakąś konkurencję.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Reprezentacja