Obserwuj nas

Felietony

Kasa misiu, kasa…, czyli FIFA jako marionetka [Felieton]

Wstyd, hańba, kompromitacja, nie wracajcie do domów… Chyba każdy kibic piłki nożnej w Polsce kojarzy tytuł okładki „Faktu”. Była spowodowana absurdalnie słabą grą reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w Niemczech w 2006 roku. I wiecie co? Jest to tak uniwersalna okładka, że po 16 latach znów możemy jej śmiało użyć. Tylko teraz w kontekście najbardziej skorumpowanej i uzależnionej organizacji piłkarskiej na świecie – FIFA.

Unikanie tematu

Na pewno każdy posiadacz pupila domowego zna sytuację, gdy jego zwierzę nabroi coś niewiarygodnego i nagle, jak gdyby nigdy nic udaje, że nic się nie stało. Zresztą… Tutaj w ogóle nie ma żadnego porównania. Ciężko jest wyrazić to w słowach co czują ludzie obecni na granicy, idący w stronę zachodniej granicy, a przede wszystkim bohaterowie, którzy walczą za swój kraj. Giną niewinni ludzie, którzy z dnia na dzień musieli założyć kask, złapać za karabin i stanąć w ramię w ramię z sąsiadem, kuzynem, rodziną i bronić swojego terytorium. W tym samym czasie pewien łysy pan z pewnej organizacji piłkarskiej siedział sobie spokojnie w swoim gabinecie i spoglądał ile to milionów wpłynie zaraz na konto.

https://twitter.com/ZastrzykFutbolu/status/1497553251692077058

FIFA już w przeszłości miała łatkę skorumpowanej organizacji międzynarodowej, w której krążyły między członkami brudne pieniądze. Chyba każdy pamięta scenę, gdzie podczas jednej z konferencji na Blattera poleciały setki banknotów wystrzelonych jako konfetti. Czy po przejęciu władzy przez Infantino jest lepiej? No nie powiedziałbym. FIFA się boi podejmować sama kluczowe decyzje dla światowego sportu. Pierwsze ich oświadczenie nadawało się jedynie do kosza i wyglądało, jakby ktoś napluł w twarz walczącej Ukrainie. Zimbabwe? Kenia? Przyglądamy się sytuacji na Ukrainie? Czemu tu się przyglądać? Jak niewinne osoby giną za swój kraj, bo jeden szaleniec ma chore ambicje w głowie?

Presja ma znaczenie

Po pierwszym oświadczeniu FIFY na odpowiedź nie trzeba było czekać. Fala krytyki ruszyła ze wszystkich stron. Zarówno ze strony kibiców, jak i oficjalnych związków piłkarskich. Chociaż pierwsze oświadczenie federacji biorących udział w barażach do mistrzostw świata w Katarze w drabince z Rosją było nieco… niepoważne. Jednak po czasie wyjaśniło się, że Czesi nie chcieli się podpisać pod oświadczeniem, w którym znajdowało się stwierdzenie, iż „zespoły wykluczają grę z Rosją kiedykolwiek do odwołania”.

W mediach społecznościowych ponownie rozpętała się burza, krytykująca oświadczenie trzech federacji. Nie ma się co dziwić, trzeba wytępić i zawiesić wszystko co rosyjskie ze świata sportu. Oczywiście, że piłka nożna nie jest w tym momencie najważniejsza. Najważniejsze jest to, żeby uratować jak najwięcej Ukraińców i zaprzestać wojnie.

Cezary Kulesza – człowiek, który poruszył piłkarski świat

Cezary Kulesza nie może uznać do udanych swojego rozpoczęcia kariery na stanowisku prezesa PZPN. Dziwne oświadczenia w związku z wyborem selekcjonera oraz nerwowe reakcje na konferencji prasowej z Czesławem Michniewiczem. Jednak były prezes Jagielloni Białystok pokazał, że nie tylko ma „łeb do interesów”, ale również mnóstwo odwagi oraz charyzmy. Jako pierwszy wyszedł przed szereg i zakomunikował, że reprezentacja Polski nie będzie grać z reprezentacją Rosji oraz innymi jej tworami. Czemu z jej tworami? No właśnie i tutaj FIFA ośmiesza się po raz kolejny…

Po oświadczeniu Prezesa Cezarego Kuleszy do protestu dołączyły również inne reprezentacje narodowe. Presja wykluczenia reprezentacji Rosji z wszelkich sportowych rozgrywek była ogromna. Tak ogromna, że w końcu te śmieszne kółko wzajemnej adoracji zdecydowało się wykluczyć „do odwołania” kluby rosyjskie oraz jej reprezentację ze wszelkich rozgrywek pod egidą FIFA oraz UEFA.

***

Gdyby nie sprawne i stanowcze działanie PZPN-u nie wiem, czy FIFA wraz UEFA ugięłyby się pod oświadczeniami, iż nikt nie chce grać z reprezentacją Rosji oraz jej klubami w rozgrywkach międzynarodowych. Przecież popularny „Łysy z FIFA” osobiście otrzymał order od Putina, któremu nagle zamarzyła się odbudowa ZSRR. Infantino tańczy jak mu się zagra. Niestety, ale FIFA przestała być organizacją, którą można traktować na poważnie. Kto da więcej pieniędzy – wygrywa. Tam nie ma demokracji, tam po prostu rządzi kasa.

https://twitter.com/boksinf/status/1497491724846997504

UEFA szła ramię w ramię z FIFA w wyścigu o najgorszą piłkarską organizację międzynarodową, lecz dosłownie na fotokomórce przegrała… I bardzo dobrze. Przypomnijmy, że wiceprezydentem UEFA jest były prezes PZPN-u – Zbigniew Boniek. UEFA po wielu naciskach ze wszystkich stron postanowiła rozwiązać umowę z „Gazpromem”. Rosyjska firma była sponsorem większości rozgrywek pod egidą UEFA. Oczywiście był to ogromny zastrzyk gotówki dla działaczy. Jednak: co jest ważniejsze pieniądze, czy ludzkie życie? Najwidoczniej dla niektórych to pierwsze… Dopiero po presji „odpuszczają”… Czy tak mają się zachowywać największe piłkarskie organizacje na świecie? Czy dopiero jak się pokaże palcem, co jest złe, a co dobre to zaczynają działać? Zwykłe marionetki w rękach najbogatszych ludzi…

 

 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Felietony