Obserwuj nas

Wywiady

Kacper Bieszczad: „Mam jeden cel: wygrać rywalizację i bronić” [WYWIAD]

Kacper Bieszczad to postać, wokół której w ostatnim czasie pojawiło się sporo szumu. Wszystko za sprawą akcji „Murowane Pomaganie”. Bramkarz Zagłębia Lubin zobligował się do wpłacenia 1000 złotych za każde czyste konto w tym sezonie. Właśnie o tym, a także, m.in.: o ostatnim spotkaniu ze Śląskiem i wypożyczeniu do Chrobrego Głogów porozmawialiśmy z 19-letnim bramkarzem Miedziowych.

https://twitter.com/k_bieszczad/status/1546199900886556672

Rozmowa została przeprowadzona przed sobotnim spotkaniem Legia Warszawa – Zagłębie Lubin.

W ostatnim czasie jesteś chyba najpopularniejszym polskim piłkarzem. Jak się z tym czujesz? 

Czy jednym z najpopularniejszych to nie wiem, ale na pewno jest teraz głośno dzięki akcji “Murowane Pomaganie”. Jednak uważam, że warto jest być na świeczniku, by promować tę akcję. 

Pierwszy tysiąc już wleciał. Stawiasz sobie jakiś konkretny cel na ilu się skończy? 

Tak naprawdę to już dwa tysiące, bo jeden był przed startem sezonu. Taki rozgrzewkowy, a po meczu ze Śląskiem został wpłacony drugi. Czy stawiam sobie jakiś cel? Nie, oczywiście chcę, by było ich jak najwięcej, ale nie narzucam sobie żadnej presji. Ja po prostu robię swoją robotę każdego dnia, od meczu do meczu i na tym się skupiam. 

Czy poza Kacprem Tobiaszem dołączył ktoś jeszcze? 

Nie, na razie sam Kacper. Jak do tej pory były jedynie luźne rozmowy z innymi bramkarzami, ale bez konkretów. Te rozmowy ciągle trwają i mam nadzieję, że ktoś jeszcze do tej akcji dołączy. 

Jak wrażenia po derbach ze Śląskiem? 

Z pewnością cieszy mnie czyste konto. Sam mecz wyrównany. Zależy z jakiej perspektywy spojrzymy. Śląsk może twierdzić, że to spotkanie przebiegło na ich korzyść. My, że na naszą. Jeśli chodzi o moją pracę, to w pierwszej połowie było jej dużo jeśli chodzi o tę widoczną w telewizji. 3-4 interwencje na linii. Druga połowa to już praca, która nie jest widoczna w kamerze, czyli ciągła organizacja defensywy, podpowiadanie kolegom. żeby zapobiegać stratom piłki i kontratakom. Tej pracy nie widać w telewizji, a jest ona niezwykle istotna. 

Czymś Was zaskoczyli? 

W pierwszej połowie stwarzali zagrożenie po długich piłkach, granych za linię naszej obrony, ale w drugiej połowie skorygowaliśmy to i radziliśmy sobie całkiem nieźle. 

Jak wspominasz współpracę z Djurdjeviciem? 

Trener Ivan to był pierwszy trener, z którym mogłem pracować na poziomie seniorskim, regularnie grając. Myślę, że dużo mi pomógł, wprowadzając mnie w ten świat dorosłego futbolu. Współpracę wspominam jak najbardziej na plus. Myślę, że jest dobrym trenerem i świetnym człowiekiem. 

Rozmawialiście przed spotkaniem? 

Nie, nie mieliśmy okazji porozmawiać. 

Jak na 20-latka wydajesz się niezwykle stonowany i spokojny. Nie ma w Tobie nutki szaleństwa?

Ja podchodzę do tego wszystkiego – pracy jako bramkarz – na spokojnie. Przede wszystkim skupiam się na analizie i chcę być tak odbierany. Nie chcę działać w wyniku przypadku. Chcę, by wszystko miało u mnie ręce i nogi, i wynikało z czegoś. Tak jak mówiłem już wcześniej, zaczynam od organizacji defensywy. Tak samo wolę działać z interwencjami. Nie chcę czytać i bronić dzięki przypadkowi. Chcę, by wynikało to z moich umiejętności. 

Dużo czasu poświęcasz na analizę gry rywala czy swojej pracy? 

Tak, bardzo dużo. Zaczynając w piątek, to mój dzień zaczynam od analizy meczu. Oglądam go całego, na spokojnie. Dzisiaj też już przygotowywałem się pod kątem Legii. Oglądałem ich kluczowych zawodników, analizowałem sposób gry. Podobnie z rzutami karnymi. Chcę być gotowy na następną kolejkę. Tak wygląda moja rutyna. Do każdego meczu podchodzę tak samo. Myślę, że analiza przeciwnika jest bardzo istotna, bo dzięki temu wiem, czego mogę się spodziewać podczas spotkania. 

Czy ta analiza i przedmeczowa praca pozwoliła Ci na obronienie tego strzału z pierwszej połowy w meczu ze Śląskiem, gdzie byłeś zasłonięty? Czy to jednak sam refleks? 

Tutaj przede wszystkim pomogła mi stabilna pozycja “GOTÓW”. Byłem cały czas przygotowany do strzału. Miałem przede wszystkim kontakt z podłożem i gdzie by ta piłka poleciała, to mogłem interweniować. Czekałem do samego końca, a gdy zobaczyłem piłkę, wtedy przydał się refleks. Najwięcej jednak zawdzięczam tej pozycji “GOTÓW”. Bez czytania, żadnego reagowania przed strzałem, tylko stania do końca i czekania na piłkę. 

Czy uważasz, że praca na linii jest twoim atutem? 

Myślę, że tak. Dobrze czuję się w takiej grze i dzięki wspomnianej już pozycji “GOTÓW” mogę interweniować przy każdej piłce. 

Od zawsze chciałeś być bramkarzem czy samo to wyszło? 

Jak zaczynałem treningi w Beniaminku Krosno to grałem w obronie, ale przez to, że nie chciało mi się biegać, to stanąłem na bramce i wyszło to całkiem nieźle. 

Twój bramkarski idol. Ktoś na kim się wzorujesz? 

Artur Boruc. Kiedy zaczynałem, to Boruc był w swoim prime. To, co u niego mi się najbardziej podoba, to ten jego “pajacyk”. Myślę, że robi to najlepiej na świecie. Robił to pomimo tego, że jego trenerzy mu tego zabraniali, ale on z tego nie zrezygnował. 

A jak wrażenia po pożegnalnym meczu Boruca? Oglądałeś? 

Oglądałem. Dużo emocji. Ostatni mecz Artura. Dwa kluby, które odegrały dużą rolę w jego życiu i na pewno odcisnął duże piętno na tych zespołach, ale i nie tylko, bo również na reprezentacji Polski.

Z kim trzymasz się najbliżej w szatni Zagłębia? 

Dominik Hładun póki był w Lubinie. Obecnie myślę, że z Bartkiem Kopaczem, a także z pozostałymi młodymi zawodnikami. 

W jaki sposób się relaksujesz/odpoczywasz od grania w piłkę? Na Twitterze? 

Netflix, HBO, Amazon, wszystkie platformy. Lubię też czytać książki. Obecnie jest to seria o Harrym Potterze. Nie oglądałem ani nie czytałem jak byłem młodszy. Teraz dostałem na urodziny od znajomego całą serię i mega się wkręciłem. Mam taki swój sposób. że jak przeczytam jakąś część, to później oglądam film do tego. 

Jasmin Burić jest dobrym “nauczycielem” czy relacja opiera się na ostrej rywalizacji? 

Oczywiście, Jasmin podpowiada, ale jednocześnie rywalizujemy ze sobą. Nikt nie lubi być bramkarzem numer dwa. Korzystam z jego porad, ale też mam pewną selekcję. W tym wieku jestem już bramkarzem świadomym i każdą podpowiedź sprawdzam, czy mi pasuje bądź nie. 

A jest coś motywującego w tym, że doświadczony bramkarz ustępuje Ci miejsca w składzie? 

Z kim bym rywalizował, to mam jeden cel: wygrać rywalizację i bronić w lidze. To jest mój cel. 

Wasza szatnia to mix młodości i doświadczenia. Na co Was stać w tym sezonie? 

Jesteśmy skoncentrowani na każdym meczu. Idziemy od meczu do meczu. Taką mamy filozofię. Na co nas stać okaże się w trakcie sezonu. 

Jak układa Ci się współpraca z trenerem Stokowcem? 

Myślę, że dobrze. Trener podpowiada mi dużo. Po lepszych meczach stara się sprowadzić mnie na ziemię, chociaż ja tego nie potrzebuje. Jednak ma to cel zapobiegawczy, żeby nie uderzyła mi woda sodowa, ale ja nie jestem tym typem zawodnika. Współpraca układa nam się dobrze. Korzystam ze wskazówek i cieszę się, że trener dał mi grać. 

Czego Ci mogę życzyć na najbliższy sezon? 

Zdrowia, a reszta sama przyjdzie!

#wloskarobota #forzacasteddu kontakt: cm.mutka@gmail.com

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Miedziowe zagłębie złota | WATCH EKSTRAKLASA

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Wywiady