Obserwuj nas

Lech Poznań

Czym Żalgiris Kowno może zaskoczyć Lecha Poznań?

W zeszłą środę obyło się losowanie 2. rundy el. Ligi Konferencji, w trakcie którego Lech Poznań wylosował litewski Żalgiris Kowno. Toteż zdecydowałem się porozmawiać z prowadzącym konto „Bałtycki Futbol” na Twitterze. Kogo powinien się obawiać Lech? Kim jest trener Żalgirisu? Jakie zalety i wady mają Litwini? Odpowiedzi na te pytania i nie tylko, znajdziecie w tym tekście.

AK: W jaki sposób gra Żalgiris? W jakim aspekcie gry są najlepsi, a w jakim najgorsi? 

Przedstawiłbyś pokrótce charaktersytkę Mariusa Stankevičius, trenera rywali Lecha. 41-latek to duża postać jak na litewskie standardy. W trakcie swojej kariery piłkarskiej grał w m.in. Lazio czy Sevilli. 

Marius Stankevičius to niepodważalnie jeden z najlepszych litewskich piłkarzy w historii. Dziś piłkarze z Litwy mogą jedynie pomarzyć o regularnej grze w ligach TOP5, a do tego dorzućmy jeszcze 65 występów w reprezentacji Litwy. Jako trener nie ma jeszcze w zasadzie większych osiągnięć. Do Żalgirisu Kowno jako organizacji dołączył 2-3 lata temu w funkcji czysto administracyjnej. Miał dzielić się swoim bezcennym doświadczeniem w wielu aspektach, w końcu przez wiele lat pozostawał blisko wielkiej piłki. Prowadził jak dotąd litewskie reprezentacje młodzieżowe i włoskie Cremę oraz Lumezzane na poziomie Serie D. Zespół Żalgirisu przejął na początku maja 2023. Zastąpił na tym stanowisku 34-letniego Rokasa Garastasa, który mimo młodego wieku doprowadził klub do sukcesów, ale w tym sezonie złapał zadyszkę i w obliczu niesatysfakcjonujących rezultatów został zwolniony.

Kto jest największą gwiazdą Żaligirsu, kogo powinien obawiać się Lech?

Nie potrafię wskazać jednego, konkretnego piłkarza, który wyróżniałby się na tyle, aby bez chwili zawahania nazwać go „gwiazdą”. Uważam też, że w kadrze Żalgirisu Kowno, w porównaniu do Lecha, nie ma na tyle dobrych piłkarzy, aby Kolejorz musiał otaczać szczególną opieką. Kluczowe pozostaje to, aby nie zlekceważyć drużyny z Kowna całościowo i przypilnować w swoim polu karnym Edvinasa Girdvainisa. No i oczywiście wykorzystywać swoje sytuacje. Defensywie Żalgirisu pod własną bramką przytrafiają się kiksy, proste błędy.

No i na koniec – jakie szanse dajesz Lechowi na przejście Litwinów? Piłkarze Żalgirisu jakkolwiek będą w stanie przeciwstawić się ćwierćfinaliście zeszłorocznej edycji Ligi Konferencji?

Przygotowując materiały o litewskiej drużynie na swoją stronę, śmiałem się w myślach, że Lech ma niepowtarzalną szansę stać się pierwszym na świecie zespołem, który w rozgrywkach międzynarodowych odpadłby z dwoma różnymi Żalgirisami. Mam jednak nadzieję, że poświęci ten tytuł na rzecz awansu do kolejnej rundy, a przynajmniej nie wyobrażam sobie innego scenariusza. Lech góruje nad litewskim przeciwnikiem w każdym aspekcie.

Rozmawiałem też z przedstawicielem Żalgirisu. Mają świadomość na kogo trafili i jak wiele dzieli obydwa kluby. Będą chcieli po prostu pokazać się z dobrej strony, dobrze zagrać, aczkolwiek podkreślili, że nawet najmniejsza porażka nie będzie dla nich satysfakcjonująca. Postarają się powalczyć na ile mogą, a przyświecać będzie im Żalgiris Wilno sprzed 10 lat. Ja swoje oczekiwania czy też pobożne życzenia ulokuję na poziomie zdobytej chociaż jednej bramki – to już będzie sukces! Ale oczywiście w ramach gola na osłodę. W europejskich pucharach zawsze za Polakami! Typuję bezproblemowy awans Lecha.

Pasjonat polskiej piłki nożnej, fan talentu Michała Skórasia.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Lech Poznań