Obserwuj nas

Pogoń Szczecin

Porażka w okrojonym składzie – Warta ulega Pogoni

Inauguracja nowego sezonu Ekstraklasy miała miejsce w Grodzisku Wielkopolskim. Warta Poznań przegrała 0:1 z Pogonią Szczecin. Strzelcem zwycięskiego dla Portowców gola był Grek – Ethymios Koulouris. Drużyna gospodarzy natomiast powtórzyła swój wynik pierwszego meczu z zeszłego sezonu, kiedy to uległa Rakowowi tym samym wynikiem.

Dominacja Portowców

To spotkanie zdecydowanie nie było najlepszą laurką Ekstraklasy. Strategią Warty na ten mecz było ustawienie się nieco głębiej i oczekiwanie na to, co zrobi rywal. Kilkukrotnie mogliśmy też zaobserwować wysoki pressing zakładany przez zawodników trenowanych przez Dawida Szulczka. Nie przyniósł on jednak większych efektów. Najgroźniejszą bronią gospodarzy w tym meczu były z pewnością stałe fragmenty gry. To po nich Warta sprawiała Pogoni największe problemy. Najbliżej zdobycia bramki gospodarze byli w 37. minucie gry, kiedy to Jakub Bartkowski wrzucił piłkę z autu bezpośrednio na pole karne Portowców. Po lekkim zamieszaniu futbolówka trafiła pod nogi Macieja Żurawskiego, ale ten posłał piłkę nad poprzeczką z odległości 6 metrów.

Pogoń starała się kontrolować grę, ale trudno było jej ominąć zasieki utworzone przez zawodników Warty. Największe zagrożenie sprawiała ona rajdami skrzydłowych, którzy starali się dośrodkować piłkę na pole karne strzeżone przez defensywę gospodarzy. Po jednej z takich akcji padł zwycięski gol. Marcel Wędrychowski pomknął prawą flanką, mijając po drodze obrońcę Zielonych. Zacentrował piłkę w okolice dziesiątego metra, a niepilnowany Koulouris otworzył wynik spotkania. Pogoń miała jeszcze szansę na podwyższenie wyniku w drugiej części gry, lecz uderzenie Kamila Grosickiego oddane z ostrego kąta nieznacznie minęło bramkę Adriana Lisa.

Problemy kadrowe Zielonych

Warta przystępowała do tego spotkania z dosyć niekompletną kadrą. Dość powiedzieć, że jedynym piłkarzem znajdującym się na ławce rezerwowych ekipy dwukrotnego mistrza Polski, który urodził się w XX wieku, był Niilo Maenpaa. Pozostałych ośmiu zawodników, którzy się tam znajdowali, urodziło się po roku 2001, a najmłodszy z nich, Kuba Paszkowski we wrześniu obchodził będzie dopiero 17. urodziny.

Tak niedoświadczona ławka rezerwowych spowodowana jest transferami wychodzącymi z klubu, a także kontuzjami. Na dzisiaj trener Szulczek nie może skorzystać z usług Michała Kopczyńskiego, Konrada Matuszewskiego, Dimitriosa Stavropoulosa oraz Adama Zrelaka. Na pytanie o to, jak duży wpływ na przebieg meczu z Pogonią miały absencje tych piłkarzy, zadane przeze mnie na pomeczowej konferencji prasowej, trener Szulczek odpowiedział, że z nimi w składzie Warta by ten mecz co najmniej zremisowała. Adam Zrelak ma być do dyspozycji trenera już na początku sierpnia, a stopniowo będą wracali także pozostali zawodnicy.

Następne spotkanie Zieloni rozegrają już w sobotę, 29 lipca o godzinie 15:00 w Grodzisku Wielkopolskim. Ich rywalem będzie szósta drużyna poprzedniego sezonu Ekstraklasy – Górnik Zabrze. Już tydzień później Warta pierwszy raz w tym sezonie wystąpi w delegacji. Piątego sierpnia czeka ich mecz z mistrzem Polski, Rakowem.

Kibic poznańskich klubów, entuzjasta Ekstraklasy, początkujący dziennikarz.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Pogoń Szczecin