Obserwuj nas

Niższe ligi

GKS Bełchatów nad przepaścią

Na godziny przed startem rundy wiosennej sztab szkoleniowy, piłkarze oraz kibice GKS-u Bełchatów zostali poinformowani przez Radę Nadzorczą GKS „Bełchatów” S.A. o dramatycznej sytuacji finansowej klubu.  Przesądzone jest, że GKS Bełchatów nie przystąpi do rundy wiosennej rozgrywek eWinner 2 ligi.  

Zabity optymizm

W najbliższą sobotę GKS Bełchatów miał przystąpić do meczu ze Śląskiem Wrocław II. Do zakończenia sezonu pozostało 14 kolejek. Każdy kolejny mecz miał być dla bełchatowian grą o życie, aby utrzymać się na 3. poziomie rozgrywkowym. GKS traci 5 punktów do bezpiecznego miejsca dającego upragnione utrzymanie. Dobre wyniki osiągane przez piłkarzy przed przerwą zimową wlały drobny powiew optymizmu w serca bełchatowskiej społeczności, że postawiony cel można jeszcze osiągnąć. Remis z Wisłą Puławy, Zniczem Pruszków oraz bezcenna wygrana nad Ruchem Chorzów bijącym się o awans do 1. ligi były cennymi zdobyczami punktowymi. Jednak nadzieje kibiców, piłkarzy, jak i sztabu szkoleniowego, zostały zabite na trzy dni przed startem rozgrywek po zimowej przerwie. Wszystko za sprawą komunikatu wydanego przez Radę Nadzorczą GKS „Bełchatów” i większościowego akcjonariusza. Oto fragment:

W konsekwencji narastającego od 10 lat zadłużenia, poziom zobowiązań Spółki na 31 grudnia 2021 r. wyniósł ok. 7 mln zł. Na wartość tę składają się zobowiązania wobec ZUS, Urzędu Skarbowego, pracowników oraz kontrahentów […] Funkcjonowanie Spółki w poprzednich latach było możliwe dzięki podpisywanym porozumieniom z urzędami i rozkładaniu zobowiązań na raty […] Biorąc pod uwagę niezwykle krótki czas do rozpoczęcia rundy oraz na pozyskanie dodatkowego finansowania umożliwiającego regulowanie przyszłych zobowiązań Spółki, Zarząd nie ma możliwości zaciągania kolejnych zobowiązań w postaci m.in. kontraktów zawodników oraz zapewnienia przystąpienia do zaplanowanego na najbliższą sobotę ligowego meczu ze Śląskiem II Wrocław.
W następnych dniach podejmowane będą kolejne kroki dotyczące przyszłości Spółki i drużyny.

Całą treść komunikatu dostępna tutaj.

Smutny jubileusz

Problemy finansowe GKS-u trwają już od dłuższego czasu. Głównie zaczęły się one nasilać się po spadku Brunatnych z ekstraklasy w 2015 roku. Sezon później bełchatowianie znaleźli się już w II lidze. GKS nieoczekiwanie w 2019 roku powrócił na drugi poziom rozgrywkowy. Jednak po kolejnych dwóch sezonach ponownie wylądowali w II lidze. Przez cały ten okres z szatni wypływały różne informacje świadczące o tym, że piłkarze nie dostają pieniędzy na czas. Zaległości finansowe klubu powiększały się z każdym miesiącem. Między innymi skutkiem tego był fakt, że GKS Bełchatów w ostatnich dwóch sezonach rozpoczynał rozgrywki z odjętymi punktami. Kolejno o 2 i w obecnym sezonie – o 4 oczka.

Klub z roku na rok starał się wiązać koniec z końcem. W końcu przyszedł temu kres 23 lutego 2022 roku po wydaniu komunikatu przez Radę Nadzorczą. Przykre jest, że wydarzyło się to w roku tak szczególnym dla społeczności GKS-u Bełchatów, kiedy to Brunatni obchodzą 45-lecie powstania klubu. Ich klub został założony 26 listopada 1977 roku. Tak na początku stycznia zaprezentowano w mediach społecznościowych jubileuszowe koszulki meczowe na 45-lecie GKS-u Bełchatów.

https://twitter.com/GKSBelchatow_/status/1479509386007486467?s=20&t=qV1WLZjWY8-_1l12HR56Aw

Do największych osiągnięć GKS-u Bełchatów można zaliczyć: wicemistrzostwo Polski w sezonie 2006/07 oraz dwa finały Pucharu Polski osiągnięte w sezonie 1995/96 i 1998/99. Oba  mecze przegrane przez bełchatowian 1:0 kolejno z Ruchem Chorzów oraz Amicą Wronki. Brunatni uczestniczyli także w finale, już nie istniejącego, Pucharu Ekstraklasy, gdzie w sezonie 2006/07 ulegli 1:0 Groclinowi Dyskobolia.

Za pośrednictwem portalu internetowego GKS.net.pl można przeczytać wypowiedzi zawodników, którzy nie ukrywają rozżalenia i rozczarowania zaistniałą sytuacją. Oto anonimowa wypowiedź jednego z piłkarzy:

Dzisiaj dostaliśmy komunikat, że klub nie będzie składał wniosku o licencję i przestaje funkcjonować. Wysłana została informacja do PZPN-u, że nie jedziemy na mecz do Wrocławia. Wszyscy możemy rozwiązywać kontrakty. Nie wiem, czy rzeczywiście nie da się tej sytuacji odratować, czy już nikomu na GKS nie zależy? Rozumiem, że klub ma problemy, ale to jak zostaliśmy potraktowani, gdzie na trzy dni przed startem ligi zostajemy bez pracy, jest karygodne. Ponad 30 ludzi, licząc sztab szkoleniowy, trafia na bezrobocie.

Rada Nadzorcza nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej przyszłości GKS-u Bełchatów. Jednak pewne jest to, że piłkarze nie będą grać charytatywnie, a klub nie jest stać na uczestnictwo w lidze. Potwierdzają to słowa zawodnika, który poinformował, że klub nie złoży wniosku o licencję uprawniającą klub do przystąpienia do rozgrywek.

Była nadzieja

Przez wiele lat głównym finansowym motorem napędowym klubu było PGE (Polska Grupa Energetyczna), które brało czynny udział w jego sponsorowaniu w latach 2007-2019.  W tym czasie zdarzały się lepsze bądź gorsze okresy, ale pieniądze w dużym stopniu zasilały budżet klubu.  Jednak ostateczna współpraca zakończyła się w wyniku zaniedbań finansowych klubu. Jak można było przeczytać w oficjalnym komunikacie wydanym przez PGE w czerwcu w 2019 roku, spółka podjęła decyzję o niepodpisywaniu nowej umowy ze względu na  problem finansowe klubu. Zarząd GKS-u próbował ciąć koszty, urealnić wysokość wynagrodzeń oferowanych piłkarzom, pozyskać nowych sponsorów. Jednak efekty nie były na tyle zadowalające, aby PGE ponownie wspomogło spółkę.

W 2019 roku zadłużenie, wynikające z przedstawionej deklaracji przez zarząd GKS-u Bełchatów, wynosił już ok. 5 mln złotych. Z obecnego oświadczenia wynika iż ta wartość wzrosła jeszcze o kolejne 2 mln zł. PGE jedynie zapowiadało, że nadal będą sponsorować sport młodzieżowy w Bełchatowie, rozchodziło się o Fundację Akademii GKS-u Bełchatów.

Nadzieja dla klubu pojawiła się w grudniu 2019 roku. Wtedy agencja menadżerska Top Goal wykazała chęci zakupu akcji GKS Bełchatów S.A. Jak wynika z oświadczenia właściciela agencji Top Goal – Marcina Kubackiego-Samka negocjacje z Dariuszem Stępczyńskim – prezesem Bełchatowsko-Kleszczowskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego (34% udziałów) ocenił za bardzo profesjonalne i owocne. Problem pojawił się podczas rozmów z głównym akcjonariuszem Energetyczny Klub Sportowy SKRA Bełchatów (66% udziałów). Prezes Zbigniew Fałek nie przywiązywał dostatecznej uwagi do rozmów z przedstawicielami agencji Top Goal. Gwoździem do trumny był  brak dotrzymania obietnicy przez prezesa EKS SKRY Bełchatów dotyczącej możliwości sprawdzenia dokumentacji spółki i przeprowadzenia audytu, co jest  procedurą naturalną w tego typu sprawach. Rozmowy zakończyły się fiaskiem, a GKS nadal pozostał zadłużony aż do dnia, kiedy został zmuszony do wycofania się z rozgrywek.

Druga szansa zmarnowana

W lokalnym środowisku pojawiły się też informacje, że nie dawno pobliska Gmina Kleszczów wyraziła chęć kupna GKS-u Bełchatów. Jednak negocjacje spełzły na niczym. Ponownie przez niegospodarność niektórych ludzi zarządzających spółką, dla których dobro klubu powinno stać na pierwszym miejscu. Przedstawione okoliczności pokazują, że upadku klubu można było uniknąć. Ale opieszałość działaczy doprowadziła do tego, że teraz wielki ból odczuwają kibice. Ludzie, którzy przez dekady dumnie wspierali swoją drużynę, dumnie reprezentując biało-zielono-czarne barwy. Niestety historia pokazuje, że przypadek GKS-u nie jest pierwszym i na pewno nie ostatnim w piłkarskim środowisku.

1 Comment

1 Comments

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Niższe ligi