
28. lipca Lech Poznań poinformował o rozwiązaniu umowy z Danim Ramirezem.
Piękny początek
Ramirez przyszedł do Kolejorza w lutym 2020 roku. Hiszpan miał za sobą bardzo udany okres w Łódzkim Klubie Sportowym. Wychowanek Legnas wywalczył z ŁKS-em awans do Ekstraklasy oraz notował bardzo udane występy w rundzie jesiennej sezonu 2019/2020. Co potwierdzają z resztą statystyki (6 goli i 4 asysty). Hiszpan miał zastąpić w Poznaniu Darko Jevticia, który odszedł w styczniu 2020 roku do Rubina Kazań. W pierwszym półroczu wywiązał się z tej roli fenomenalnie. W rozgrywkach ligowych zdobył 4 bramki oraz zaliczył 6 asyst, a w Pucharze polski dołożył 2 trafienia. Z tych wszystkich goli warto wyróżnić jego przepiękne trafienie z rzutu wolnego w starciu Lechią Gdańsk. Sam Lech radził sobie w tamtym czasie bardzo dobrze. Potwierdzeniem moich słów może być fakt, że drużyna od wznowienia rozgrywek przegrała tylko jedno spotkanie.
Początek problemów
Początek kolejnego sezonu był równie wyśmienity co poprzedni. Hiszpan błyszczał zarówno w Ekstraklasie jak i na arenie międzynarodowej. Poprzez zajęcie 2. miejsca w poprzedniej kampanii Lech miał prawo zagrać w kwalifikacjach do Ligi Europy. Hiszpan w 3. rundzie zaliczył 3 asysty w meczu z Apoelem Limassol, a w meczu z RSC Charleroi o awans do fazy grupowej otworzył wynik spotkania (ostatecznie Kolejorz wygrał 2:1). Do końca rundy jesiennej Ramirez pomimo zniżki formy drużyny nadal prezentował się solidnie. Spadek formy nadszedł na wiosnę 2021 roku Głównym powodem słabszej dyspozycji może być fakt, że Hiszpan przechodził COVID-19 oraz to, że Ramirez przez brak odpowiedniego zmiennika musiał grać w każdym meczu. Na potwierdzenie – 30-latek w tamtym sezonie pojawił się na boisku 43 razy i uzbierał ponad 3000 minut gry.
Zbyt mocny konkurent
W sezonie 2021/2022 trenerem Lecha Poznań był Maciej Skorża. Szkoleniowiec przed sezonem ustalił, że to powracający z wypożyczenia Joao Amaral będzie podstawową „10” Kolejorza. Skorża chciał, żeby jego ofensywny pomocnik bardzo często pressował rywala. I do tej roli 50-latkowi bardziej pasował Portugalczyk niż Hiszpan. Ramirez pomimo ograniczonego czasu gry jednak czasami potrafił pomóc drużynie. W lutym kiedy to Amaral przechodził COVID-19 , 30-latek miał go zastąpić w meczu z Termalicą i wywiązał się z tego zadania znakomicie. Strzelił gola i zanotował asystę. Można również powiedzieć, że Dani był królem Pucharu Polski, ponieważ w tych rozgrywkach zdobył bramkę oraz zanotował asystę. W lidze zaliczył też kluczowe podania przy bramkach kolegów w meczach z Wisłą Płock, Śląskiem i Zagłębiem Lubin.
Po sezonie jednak Skorża z powodów osobistych opuścił Kolejorza, a na jego miejsce przyszedł John van den Brom. Hiszpan jednak u Holendra nie zyskał uznania i rzadko pojawiał się na boisku. Ramirezem interesowała się połowa ligi, ale 30-latek obiecał włodarzom Lecha, że jeżeli odejdzie to za granicę.
✅Dani Ramírez w piątek leci do Belgii. Po przejściu badań medycznych podpisze z @ESSEVEELIVE trzyletni kontrakt. Z @LechPoznan odchodzi za darmo, bo jego umowa – roczna – została rozwiązana. @SportINTERIA https://t.co/jy6cOHaF7H
— Sebastian Staszewski (@s_staszewski) July 28, 2022
Pasjonat polskiej piłki nożnej, fan talentu Michała Skórasia.