
Przez miesiąc, który minął od ostatniej kolejki Ekstraklasy, mistrz Polski mocno rozkręcił swojego ruchy transferowe. Wojciech Cygan zapowiada, że nie jest to ostatnie słowo „Medalików”, a Dawid Szwarga wskazuje pozycje, które chciałby jeszcze wzmocnić – środkowy pomocnik oraz skrzydłowy (lewonożny). Na ten jednak moment Raków może pochwalić się siedmioma sprowadzonymi zawodnikami:
22 maja:
Raków ogłasza, że od następnego sezonu do drużyny dołączy Łukasz Zwoliński, z którym umowy nie przedłużyła Lechia Gdańsk. Zdobywca 13 goli i 2 asyst w mijającym sezonie podpisał z „Medalikami” kontrakt do czerwca 2026 roku. Jest to z pewnością solidne wzmocnienie ofensywy mistrza Polski, choć nie tak spektakularne jak wyobrażali sobie niektórzy. Jeśli Vladislavs Gutkovskis w kolejnym sezonie utrzyma „formę” z poprzedniego, to Zwoliński ma pewną pozycję „jedynki”. Między Łotyszem, a Fabianem Piaseckim rozegra się zaś walka o pozycję „napastnika nr 2”.
2 czerwca:
Kolejny piłkarz z wygasającym kontraktem dołączy do Rakowa od lipca. Maxime Dominguez, wyróżniający się zawodnik środka pola w Miedzi Legnica, podpisze kontrakt obowiązujący do czerwca 2025 roku. Defensywny pomocnik to pozycja, która wymaga w Rakowie zabezpieczenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę plotki o sprzedaży Janisa Papanikolaou.
5 czerwca:
Wreszcie transfer gotówkowy. Pod Jasną Górę trafi Dawid Drachal. Młodzieżowy reprezentant Polski, znów zawodnik Miedzi Legnica, miał kosztować Raków nawet pół miliona euro, co oznaczałoby, że przeznaczono na niego cały budżet transferowy na letnie okienko. Michał Świerczewski zapowiadał przecież w wywiadach, że nie zamierza przekraczać takiej kwoty. Ofensywny pomocnik związał się z „Medalikami” kontraktem do – bagatela – 2028 roku. Biorąc pod uwagę problemy Rakowa z przepisem o młodzieżowcu, do którego nie będzie się już kwalifikował Szymon Czyż – transfer bardzo potrzebny.
14 czerwca:
Czwarty transfer, już z trzeciego spadkowicza. Na zasadzie wolnego transferu do Rakowa dołącza 17-letni Tomasz Walczak z Wisły Płock. Napastnik o ogromnym potencjale, wychowanek Escoli Warszawa, który nie dostał wielu szans w poprzednim sezonie, podpisał z Rakowem kontrakt do 2026 roku.
15 czerwca:
Ogłoszony zostaje transfer Kamila Pestki, który nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Cracovią, czyli długo wyczekiwane wzmocnienie pozycji lewego wahadłowego. Jest to trochę kupowanie kota w worku, biorąc pod uwagę, że w poprzednim sezonie Pestka prawie nie zagrał przez zerwane więzadła. Ale zarówno ogromny potencjał zawodnika, jak i dość krótki kontrakt (do 2025 roku) przemawiają za tym ruchem.
21 czerwca:
Adnan Kovacević, czyli chyba najlepszy transfer w tym okienku obok Zwolińskiego. Doświadczony stoper, który dobrze zna nie tylko Ekstraklasę (trzy lata spędzone w Koronie Kielce), ale także europejskie puchary, w których występował w drużynie Ferencvarosu. Przychodzi za darmo, także z umową do 2025 roku. Wobec odejścia Tomasa Petraska oraz konieczności łączenia ligi z pucharami – niezbędny transfer.
25 czerwca:
I wreszcie najświeższe, dopiero co dopięte roczne wypożyczenie Kacpra Bieszczada z Zaglębia Lubin z opcją wykupu. Wobec już pewnego odejścia Kacpra Trelowskiego na wypożyczenie do Śląska Wrocław, zajmie on pozycję bramkarza nr. 2, a w perspektywie może i nr. 1, w przypadku transferu Vladana Kovacevica.
Okienko na plus
Tak szybkie skompletowanie kadry ma też takie zalety, że nowi zawodnicy już mogą brać udział w zgrupowaniu w Arłamowie, co zadekował Raków. Przed trenerem Dawidem Szwargą ogromne wyzwania – debiut w roli pierwszego trenera i to od razu w meczu eliminacji do LM. Szkoleniowiec Rakowa może więc już na 3 tygodnie przed rozpoczęciem sezonu dokładnie zapoznać się ze swoimi zawodnikami.
Jak na wróżony przez niektórych zmierzch projektu, jest całkiem nieźle. W działaniach Rakowa nie ma rewolucji, jest kontynuacja i ewolucja. Jest też realizacja obietnic Michała Świerczewskiego, że klub nie planuje wydać więcej niż pół miliona euro w okienku (akurat transfer Drachala, a reszta za darmo). Spośród siedmiu zawodników aż pięciu to Polacy (w tym trzej bardzo młodzi), a dwóch obcokrajowców ma spore doświadczenie w polskiej lidze. Weryfikacja wszystkich tych ruchów nadejdzie w najbliższych dwóch miesiącach i w zależności od tego czy uda się Rakowowi osiągnąć upragnioną fazę grupową europejskiego pucharu – będzie ona pozytywna lub negatywna.