Connect with us

PZPN

„Sold Out” biletów na finał Pucharu Polski – sukces czy porażka?

Puchar Polski

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Gdybym w czwartek 07.04.2016 zalogował się na portal kupbilet.pl o godzinie 12:15, to pewnie ten wpis by nie powstał. Uznałbym pewnie – ciapa – znów przegapiłem, nie zdążyłem, zagapiłem się i bardziej bystrzy ode mnie kupili bilety w ciągu tych 15 minut. Nie tym razem. W tym roku obiecałem żonie i synkowi wycieczkę na weekend do Stolicy z kulminacyjnym punktem programu – Finałem Pucharu Polski. Postanowiłem, że nie odpuszczę i w tym roku nie przegapię momentu rozpoczęcia sprzedaży biletów. I tu zaczyna się moja przygoda 🙂

Najpierw komunikat PZPN i opublikowanie harmonogramu sprzedaży biletów w systemie kupbilet.pl. Organizator nie informuje tam o ilości biletów przeznaczonych do sprzedaży, a tylko dacie rozpoczęcia dystrybucji czyli 07.04.2016 z takim planem stadionu[/vc_column_text][vc_single_image image=”5501″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Czwartek. Strona kupbilet.pl odpalona o 7:00, regularne odświeżanie, bo PZPN nie podał godziny rozpoczęcia sprzedaży, co w jakimś stopniu jest zrozumiałe. Godzina 12:00, strona po odświeżeniu tajemniczo się przycięła i już wiedziałem, że to TEN moment. Szybkie kliknięcie w grafikę ze Stadionem Narodowym i jestem, i… wtedy zaczęły się dziać rzeczy dziwne, a nawet bardzo dziwne. To, że strona będzie przeciążona i bilety będą znikać szybko było pewne. Ale to, że ich nie będzie, to już była niespodzianka… Ludzie wchodzili na sektor, gdzie była podana liczba wolnych miejsc i widzieli szare krzesełka, czyli wyprzedane[/vc_column_text][vc_single_image image=”5502″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Do tego pewne sektory, które w grafice i informacji PZPN-u były oznaczone, jako te do sprzedaży, były z niej wyłączone, wskazane jako bufory lub „wyszarzone”. (foto 3)[/vc_column_text][vc_single_image image=”5503″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Żeby tego było mało, do sprzedaży zwolniono bilety na dwóch, góra trzech sektorach – sektory G19, G20, G18, G4, G36 i wszystkie na dolnych trybunach, wyświetlały informację „BRAK WOLNYCH MIEJSC”. Po kilku minutach serwery padły, najpierw wydarzenie, potem strona. Kiedy strona zaczęła się pojawiać, nie było na niej już wydarzenia „Finał Pucharu Polski”. A jak to wydarzenie powróciło, to z komunikatem „Aktualnie biletów brak”. Osobiście widziałem cztery, może pięć screenów z potwierdzeniem sprzedaży biletów, jak na kilkunastotysięczną społeczność na Twitterze czy FB to wydaje mi się zbyt mało, zwłaszcza, że ludzie chwalący się zakupem byli traktowani jak dinozaury więc, żeby się uwiarygodnić to tego screena zrobić musiały 🙂 Jak na 7 godzin klikania w F5 i szukania wolnych miejsc, był jeden moment, kiedy faktycznie widziałem dostępne miejsca, w czwartek około 21:00, rozrzucone po sektorze G5 kilkanaście wolnych krzesełek, ktoś ponoć o tej porze kupił jeszcze na G21. To co napisałem, spotkało nie tylko mnie, a wiele innych osób, dodam jeszcze, że link do biletów na Finał wiele osób odsyłał na inne wydarzenia, mnie zapętlał tak, że wracał do strony głównej.

Cała ta historia nie zrobiła większego wrażenia na tych, na których najbardziej chyba powinna. Przede wszystkim władzach PZPN i dziennikarzach. Niektórzy próbowali dzwonić https://twitter.com/kferszter/status/718045094994120704 ,ale odbijali się od ściany.[/vc_column_text][vc_single_image image=”5515″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Ktoś bardziej zdesperowany próbował uciekać się do rozsądku (tak by się wydawało), Stanowskiego Krzysztofa, ale ten obiecał tylko, że spróbuje dać plebsowi info po 16:00, dziwnym trafem wtedy kończył spotkanie rzecznik PZPN. Kiedy dotarło do władz, że jest silne wzburzenie i domaganie się o informację o ilości przekazanych do sprzedaży biletów, wydali oświadczenie gdzie wymienili poszczególne kwoty biletów.[/vc_column_text][vc_single_image image=”5504″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Rozdawnictwo pełną parą, rok wyborczy w końcu.

Ze strony kibiców, posypały się oskarżenia, że ktoś bilety przeznaczone do wolnej sprzedaży opycha na lewo na portalach oferujących pośrednictwo w sprzedaży.[/vc_column_text][vc_single_image image=”5505″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_single_image image=”5506″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Jak widać są tam dostępne miejsca, które nie były w sprzedaży na kupbilet.pl, miejsca których nikt nie widział na oczy.

Co ciekawe, portal kupbilet.pl wprowadził opłatę za zmianę danych osobowych na zakupionym bilecie, co otwiera nawet nie furtkę, a bramę do możliwości dalszej odsprzedaży biletów. Kupowałem tam bilet kilka razy i z opłatą spotkałem się pierwszy raz.[/vc_column_text][vc_single_image image=”5507″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]Zlekceważenie całej sprawy przez Bońka i jego popleczników w postaci nagle zamilkłych dziennikarzy może nasuwać kilka hipotez. Boniek wiedział, że do kupbilet.pl nie trafiło 10 000 biletów i całą sprawę bagatelizował sprowadzając do absurdu https://twitter.com/BoniekZibi/status/718157967183462402 lub zlekceważył temat dając sobie wmówić, że bilety poszły ekspresowo.[/vc_column_text][vc_single_image image=”5516″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”][vc_column_text]”Adwokaci” w postaci Włodarczyka czy Stanowskiego, tłumaczyli wszystko olbrzymim zainteresowaniem i przeciążeniem serwerów, tylko jak bilety miały się wyprzedać, skoro serwery nie działały? A może dla kogoś działały? W ten sposób Boniek ze swoją wyczesaną i uśmiechniętą gromadką w rurkach zrobił z ludzi idiotów, jeszcze na koniec Wiśnia strzelił kretyński filmik, pokazując, w które miejsce możemy ich pocałować. Dziwne też, że tak bardzo obojętnie reagują teraz na dalszą odsprzedaż biletów, skoro jeszcze niedawno chcieli Grenia za to ukamienować.

Dzisiaj 45 minut czekałem na połączenie z konsultantką kupbilet.pl, po połączeniu pani mi powiedziała, że biletów mieli 10 tysięcy i się sprzedały w 2 minuty, jak zapytałem dlaczego o godzinie 12:00 pewne sektory były już zapełnione, to usłyszałem odpowiedź, że „może to były rezerwacje”, ale czyje i w jaki sposób dokonane, tego się nie dowiedziałem.

Stąd nasuwają się pytania:

  • Ile faktycznie biletów trafiło do sprzedaży?
  • Ile biletów faktycznie sprzedał portal kupbilet.pl?
  • Dlaczego PZPN sprzedając bilety po tak niskich cenach nie zablokował możliwości zmiany danych osobowych przez co uniknął odsprzedaży po cenach z marżą nawet 4000% ?
  • Dlaczego PZPN nie zapowiedział z góry o restrykcyjnych kontrolach danych na biletach?
  • Dlaczego bilety w największych sektorach nie były dostępne w sprzedaży?
  • Dlaczego PZPN nie ujawni na jakie sektory bilety zostały przekazane do kupbilet.pl?

A na koniec najważniejsze. Dlaczego PZPN ma ludzi, którzy mają kibiców za idiotów?[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/4″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”4378″ custompost_name=”Paweł” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

2 komentarze

2 Comments

  1. Avatar

    Łukasz Kawiak

    9 kwietnia at 15:38

    Paweł świetny, merytoryczny tekst. Brawo

  2. Avatar

    SkradzioneMP93

    10 kwietnia at 14:19

    Brawo polecam

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in PZPN