Connect with us

Lech Poznań

Bo tutaj jest jak jest…

Kibice Lech Poznań

Kolejne mistrzostwo i kolejny raz kończy się tak samo. Czy naprawdę nie dało się zrobić tego lepiej? Zdobywamy tytuł Mistrza Polski, kwalifikujemy się do rozgrywek europejskich (LE) i gramy dramat w lidze. Przypomina to coś? A no przypomina. Lecha sprzed pięciu lat. Lecha, który zdobywa tytuł. Lecha, który ma się piąć w górę i dzięki grze z mocniejszymi rywalami rosnąć w siłę. A dzieje się inaczej…

Lech zwalnia tempo. Traci punkty. Dystans do lidera jest tak duży po jedenastu kolejkach, że nikt normalnie myślący nie wyobraża sobie obrony tytułu. Prędzej pomyśleliby, że Lech podzieli los zabrzan i będzie bił się z nimi o utrzymanie w lidze. Ale Lech znowu zaskakuje. Znowu ktoś zapyta – jak to? A no znowu to samo. Bo jak przed pięcioma laty Kolejorz dźwignął się i wstał z kolan. Można powiedzieć, że Lech zawdzięcza to Janowi Urbanowi. Choć znajdą się tacy, co stwierdzą, że to efekt nowej miotły i nie ma znaczenia, kto jest sternikiem. Z jednymi i z drugimi nie sposób się nie zgodzić. Dlaczego? Urbana bronią liczby, ale jak spojrzeć w tabelę to tych liczb nie widać – powiedzą drudzy. Głupotą byłoby poparcie jednych i drugich. Liczby nie bronią trenera, gdy ten nie potrafi wygrać kolejnego meczu. A z drugiej strony, bez tych liczb Lech dalej okupowałby ostatnie miejsce.

Przeciwnicy Janka dzielą się na dwa obozy. Jedni są przeciw, bo nie byli za zwolnieniem poprzednika. Drudzy mają dość przegranych i słabej gry Lechitów. Tak jedni, jak i drudzy, chcą jednego. Zmiany na posadzie szkoleniowca w poznańskim klubie. Ale jak zwolnić, to kto w miejsce Janka Urbana? Tu też oczywiście jest podział. Jedni chcą Polaka, drudzy zaś trenera z zagranicy. Jeszcze inni natomiast Ivana Djurdjevicia.

Polski trener – tu najczęściej padają nazwiska: Zieliński, Probierz, Michniewicz, Stokowiec, Ojrzyński, Wdowczyk oraz Rumak. Tak – Mariusz Rumak, ale o tym w dalszej części. Wybór szeroki. Ale czy dobry? Kręcimy się wokół tych samych nazwisk. Trenerzy, którzy przerobili prawie każdy klub w naszej lidze.
I tu pojawiają się drudzy – opcja zagraniczna. Nazwisk jeszcze więcej. Ale jak powszechnie wiadomo włodarze Lecha nie chcą zagranicznego trenera, bo jak mówią: „Zagraniczny trener w Polsce szuka tylko chwilowego przystanku.”

Hola, hola! A zagraniczny piłkarz przychodzący na rok lub dwa nie robi tego samego? Ponadto, Lech w tej kwestii zachowuje się jak klub ze średniowiecza. Nawet najwięksi biorą trenera na rok, dwa, góra trzy. Sam Guardiola mówił wiele razy, że kontrakt w klubie na długi okres nie służy ani klubowi, ani trenerowi. Coś się wypala. Polskie kluby po tylu latach i po tylu zmianach trenerów powinny o tym wiedzieć doskonale. Skąd więc bierze się ta niechęć?

Na to też znajdzie się rozwiązanie. Tu na pomoc ma przyjść Ivan Djurdjević. Wybór o tyle niemądry, że podobna sytuacja była z trenerem Mariuszem Rumakiem, którego wcześniej wspomniałem. Trener, który zrobił wynik po przyjściu, ale stracił wiele przez brak doświadczenia. Jakie doświadczenie ma Ivan? Ivan, który trenuje chłopców z akademii – obecnie drużynę Lecha II Poznań (3. liga). Brak doświadczenia może się skończyć podobnie, jak z trenerem Rumakiem.

Ja mam jednak inne zdanie. Całkowicie odrębne. Lech nie nauczy się wygrywać, jeżeli rządzący klubem nie nauczą się nim zarządzać. Lata oszczędzania i kupowania piłkarzy za grosze lub brania zawodników z wolnego transferu. Kiedy to się skończy? Chcemy do Europy! Chcemy do Ligi Mistrzów! Grzmią nagłówki w prasie. A jak spojrzeć na kadrę Lecha, to poza Karolem Linettym nie ma tam wartościowego piłkarza.

Może pora coś zmienić? Zainwestować w klub zaoszczędzone przez lata pieniądze… I tu pojawia się kolejna zagwozdka. Oszczędzamy, ale oszczędzamy na co? Na 2020 rok? A co się wtedy zmieni? Jeśli chcemy zmian, zacznijmy je robić teraz. Z umawianiem się na konkretną datę jest jak z postanowieniem noworocznym. Każdy coś sobie zakłada, a wychodzi jak zawsze. I cytując słowa piosenki ,,Bo tutaj jest jak jest, po prostu. I ty dobrze o tym wiesz…” chciałoby się przejść do momentu, w którym nie będziemy musieli wspominać kolejnych słów, tej samej z resztą, piosenki „Wierzę w to, że przyjdzie czas. Wierzę w to, że zmieni się.” Tylko po prostu zaczniemy coś zmieniać.

[vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/4″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”5299″ custompost_name=”Łajdak” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

Lech, Milan, Real, Światowid Łobez. Okradam bogatych i biorę sobie #Buk. #Alkotwitter co raz rzadziej. #ŻyciePoŚmierci. #Mistrz 3 Sezonu #LechTyper

2 komentarze

2 Comments

  1. Avatar

    Kamil

    24 kwietnia at 11:50

    Prawda jest taka, że w zeszłym sezonie nie tyle Lech wygrał mistrza, co Legia go oddała. Nie będę się rozpisywał o meczu w Zabrzu… Oczekiwania fanów Lecha to ambicje niczym nie poparte w samej drużynie. Analogicznie do Wisły, dziś Wisła to tylko historia

  2. Avatar

    Łajdak

    24 kwietnia at 21:00

    Mistrza można wygrać. Nie przegrać. Przegrywasz jeśli decydujący mecz rozgrywasz z drużyną z drugiego miejsca. A jak wiadomo. Legia nie potrafiła pokonać Lecha w ubiegłym sezonie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Lech Poznań