Obserwuj nas

Felietony

Liga po mojemu odc. 14

liga-po-mojemu grafika

Trzecia kolejka Ekstraklasy praktycznie za nami. Nadal imponuje Zagłębie Lubin, nadal dołuje Lech Poznań. Legia powoli wychodzi z marazmu i w Płocku po raz pierwszy pokazała moc i wyszła z wyniku 2:0 na 2:3. Powiedzieć, że nasza Ekstraklasa jest ciekawa, to nic nie powiedzieć.

Miałem przyjemność okazję być reporterem na dwóch meczach przegranych przez Lecha Poznań. Atmosfera na Bułgarskiej tak gęsta, że nawet pokemony pouciekały. Trener Urban szuka skuteczności wśród zawodników i nie jest to proste zadanie. Duńczyk Nicki Bille zamiast bramek kolekcjonuje oponkę tłuszczu. Robak po rocznej przerwie od grania jest traktowany przez Urbana jako nowy transfer, a wiadomo że taki zawodnik musi zgrać się z drużyną 😉 Kownacki zajechany jest jak mój Lanos – powinien jesień spędzić w nowym klubie, gdzie spokojnie, bez spiny, pogra kilka meczów. Formella w Poznaniu zapomniał jak się gra w piłkę, a dodatkowo niefortunnie splunął w kierunku kibiców Kolejorza i teraz ma, krótko mówiąc, przejebane. Urban na konferencji nadstawił głowę za piłkarzy, pokazał że jest razem z drużyną. Jeśli drużyna w Kielcach nie pójdzie za nim w ogień, będzie to ostatni mecz Urbana jako trenera Lecha Poznań. Będzie jak w powiedzeniu „Kowal zawinił, Cygana powiesili”.

Włodarze Legii i Besnik zdają się opanowywać sytuację w drużynie. Widać poprawę w grze całego zespołu, gra ofensywna zaczyna przypominać tą, która zdobyła Mistrzostwo Polski. Świeżość odzyskał Kucharczyk, znów zaczyna działać duet Prijović-Nikolić, obrona wzmocniona przez Dąbrowskiego powinna wyglądać więcej niż solidnie. W środę duża szansa awansu do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów, a to daje pewny awans do Ligi Europy i dwumecz o upragnioną Ligę Mistrzów.

Na Twitterze napisałem, że Ekstraklasa powinna przełożyć mecz Legii tak, aby Wojskowi mogli lepiej przygotować się do boju o Ligę Mistrzów. Nie chodziło mi tu tylko o Legię, ale o wszystkie kluby które będą walczyć w pucharach w przyszłości. Ekstraklasa z klubami w Lidze Mistrzów i w Lidze Europy to zupełnie inna liga niż bez. Inaczej byłaby postrzegana przez sponsorów, telewizje, kibiców. Za prestiżem ligi idą pieniądze i nie ma innej drogi dla Ekstraklasy. Nie mamy pieniędzy, by zasypać różnicę między nami, a topowymi klubami Europy, więc musimy działać sprytniej niż inni i promować nasze drużyny eksportowe. Chciałbym, byśmy odrzucili animozje klubowe, małostkowość i patrzenie tylko na własny klub czubek nosa, patrzmy na naszą Ekstraklasę jako całość.

Przepisy głupie trzeba zmieniać w trybie pilnym, a za taki uważam przepis o limicie obcokrajowców bez paszportu Unii Europejskiej. Ograniczenie do dwóch piłkarzy bez UE uderza w polskie kluby, jednocześnie nie promując polskich graczy. Czy nie można ustalić minimalnego progu polskich piłkarzy? Wtedy byłby jasny sygnał dla polskich klubów – stawiajmy na Polaków.  Przepis aktualnie obowiązujący zawęża pole manewru polskich klubów i stawia ich na przegranej pozycji w rywalizacji z drużynami, które takowego limitu nie mają. Ekstraklasa mogłaby skorzystać na problemach ukraińskiej ligi, ale nie zrobi tego, bo limit, skorzysta ktoś inny – życie! U nas jak zwykle wojenka – Ekstraklasa i kluby swoje, PZPN swoje…

Zastanawiałem się co zrobić z gośćmi typu Tetteh, Tymiński, Trałka, Tosik, czyli gośćmi, którzy swoją głupotą boiskową narażają innych zawodników na kontuzje. W tym sezonie mamy wysyp drastycznych fauli tych panów, powiązany ze ślepotą sędziów. Kluby tych graczy powinny ponosić koszty leczenia zawodników, którzy dostali się między nogi tych piłkarskich rzeźników. A sami sprawcy powinni pauzować tyle samo, ile kontuzjowany gracz. Raz może zdarzyć się faul, ktoś nie pomyśli, wyprostuje nogę, zrobi wślizg, ale kilka razy, to już umyślne działanie, to recydywa.

Wisła Kraków zmieniła właściciela, ależ było oburzenie jak o tym napisaliśmy. Wytykano nam, że to bajki, a jak sprawa się przedłużała, bo przecież to nie kupno chleba w sklepie Społem, to oskarżano nas o kłamstwo. Drodzy Kibice – nasz serwis to nie walka o kliki, to sprawdzone informacje, potwierdzane w kilku źródłach. Staramy się być wiarygodnym źródłem informacji. Informacje to i tak tylko dodatek do Waszych tekstów, które bardzo chętnie publikujemy na Watch Ekstraklasie. Warszawa, Poznań, Kraków, Gdańsk to miasta już zarażone naszą stroną – czekamy na innych 🙂

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Felietony