Obserwuj nas

Felietony

Liga po mojemu odc. 19

Chciałem bronić Hasiego, ale to nie ma sensu. Cała Legia go zaskoczyła i przerosła. Najprawdopodobniej wypluje go jeszcze szybciej niż Berga.

liga-po-mojemu grafika

Chciałem bronić Hasiego, ale to nie ma sensu. Cała Legia go zaskoczyła i przerosła. Najprawdopodobniej wypluje go jeszcze szybciej niż Berga.

Przyszedł po Czerczesowie i już na wstępie miał minus u piłkarzy i kibiców. Nie był po prostu równym gościem, nie był Staszkiem. Nie znalazł do teraz wspólnego języka z jedynymi jak i drugimi. Przez miesiąc pracował z drugą drużyną, bo jak nazwać piłkarzy, z których tylko bramkarz i jeden obrońca we wrześniu grają w pierwszej jedenastce. Tu popełnił drugi błąd: nie był na tyle twardy, by wymóc transfery już w czerwcu. Błąd popełniony w czerwcu przygniótł go w sierpniu. Kibiców nie interesuje, że miał na zgrupowaniu juniorów i gości, których już w klubie nie ma. Nie interesuje ich też to, że piłkarze to minimaliści i interesują sie tylko kasą na koncie, on miał się z nimi dogadać, miał wydobyć z nich umiejętności, które pozwolą wkulać bramkę Arce lub Termalice, no i sprawić, że przegrają honorowo 1:0 z Borussią. Za to mu w końcu płacą! Dostał zawodników w sierpniu, w trakcie ligi. Nie zorientował się, że dostanie piłkarzy słabszych, może nie piłkarsko, ale fizycznie i mentalnie na pewno. Nie kapnął się, że nie będzie czasu.

Wielka Legia to ciągła presja, to walka na kilku frontach. Tu musisz być cwaniakiem, bo za chwilę nogę może ci podłożyć nawet kapitan drużyny. Takim cwaniakiem Besnik nie jest. Nie wierzę w to, że jest słabym trenerem, kilka lat w Anderlechcie zrobiło swoje – musieli coś w nim widzieć. Niestety Legia trenera nie potrzebuje, tu gość musi być przywódcą, wiedzieć jak zarządzać kryzysem, jak gasić pożary gównoburze. W Legii każdy chce rządzić, a nie każdy ma do tego kompetencje. Jednak taki gość odpowiedzialny za wyniki pierwszej drużyny musi umieć pływać wśród tych małych jazgarzy, nie może im powiedzieć, że się nie znają, że teraz on będzie podejmował decyzje, bo wywalą go nawet po sukcesie, tak jak to było z Czerczesowem. Czy istnieje taka osoba? Marne szanse! Legia co pół roku zmienia trenera, żaden jeszcze nie spełnił wszystkich oczekiwań.

Kto będzie następny? Nie wiem! Jednak już mi gościa żal! Ma tylko pół roku, by skumać się z piłkarzami, kibicami, dyrektorem sportowym i trzema prezesami. No i wynik musi się zgadzać. Chłopie uważaj na kierowcę autobusu, bo on też może Ci nogę podłożyć – to jest LEGIA!

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Felietony