Obserwuj nas

Felietony

Do tekstu Pawła to polemika spisana przez Dominika

  • UGHR

WE jest miejscem wymiany poglądów, choćby i tych najbardziej chorych i niedorzecznych. Mam jednak wrażenie, że tekst ten nie oparł się o debatę w gronie, EKHM!, redakcyjnym tylko dlatego, że spłodził go wyjątkowo samodzielny i nieokiełznany naczelny. – pisze w swojej polemice doktor Dominik.

Pamiętacie scenę z filmu „Stowarzyszenie umarłych poetów”, w której Robin Williams każe uczniowi przeczytać rozdział pióra Prittcharda pt. „Rozumienie poezji” ze strony 27? Pamiętacie wykres, na którym uwzględnić należy poziom ekspresji artystycznej oraz ważność tematu, doskonałość utworu i jego wagę? Na pewno pamiętacie. Sonety Shakespeare`a należało ocenić wysoko na obu osiach, sonet Byrona wysoka ocena na osi ekspresji, średnia na osi znaczenia.

Przeczytałem ostatnio na łamach WE tekst Pawła Nowaka (TEN), w którym zajmuje on stanowisko nietypowe w stosunku do przewinień i kary, która spotkała Ruch z Chorzowa. Jest to jeden z 2 znanych mi utworów posiadający ujemną wartość obu wytycznych na wykresie Prittcharda (drugim jest spis tekstów piosenek Katarzyny Cerekwickiej). Forma tekstu jak i założenie jakoby Ruch nie zasłużył na surową karę jest tak karkołomne jak założenie, że Marcin Robak był najlepszym napastnikiem 2016. Niby da się obronić, jednak to jak przekonywanie, iż Ubiparip jest lepszy od Cristiano Ronaldo, bo strzelił gola Legii.

WE jest miejscem wymiany poglądów, choćby i tych najbardziej chorych i niedorzecznych. Mam jednak wrażenie, że tekst ten nie oparł się o debatę w gronie, EKHM!, redakcyjnym tylko dlatego, że spłodził go wyjątkowo samodzielny i nieokiełznany naczelny. Przeczytałem tekst 2 razy i w głowę zachodziłem, jakimi ścieżkami Pawłowe myśli pobłądziły, że wyprodukowały one tak heretyczną wizję, tak skoliotyczne logicznie wynaturzenie sprawiedliwości i odpowiedzialności.

*

Rozpisuje się @nopawel o zaniechaniu karania piłkarzy, o punktach wywalczonych na boiskach ekstraklasowych, rozwodzi się o karaniu finansowym klubu jako substytut nakładania ujemnych punktów na Ruch. Nie jestem jednak w stanie rozumieć jak odjęcie punktów miałoby uderzyć w piłkarzy. Oni wykonują swoją pracę najlepiej jak potrafią, to klub powinien się wstydzić i to do klubu powinni mieć oni pretensje, że swoimi działaniami marnotrawi ich wysiłek. Nie rozumiem też, jak nie najbogatszy przecież klub, jakim jest chorzowski Ruch, mógłby zapłacić dotkliwą karę finansową bez uszczerbku dla regularności wypłat.

​Pafcio pisze:

„Ruch Chorzów powinien być ukarany finansowo. Zapytacie skąd Ruch ma wziąć kasę? Moim zdaniem PZPN wraz z Ekstraklasą powinni wprowadzić do klubu komisarza, który do czasu spłaty zobowiązań zarządzałby klubem lub nadzorował zarządzanie. Jeśli to prawnie niemożliwe trzeba nakazać Ruchowi tak rozdzielić transzę za prawa medialne aby starczyło na karę płaconą w ratach, spłatę zadłużenia wobec piłkarzy i na minimalne zaspokojenie potrzeb bieżących. Podkreślam nie zagłębiałem się w możliwości tych rozwiązań, mnie jako kibica interesuje efekt. Decyzje które nie będą zabierać punktów wywalczonych na boisku.”

Sugeruje wprowadzenie zarządzania komisarycznego i takie rozkładanie wpływów, żeby dla wszystkich starczyło. Znam jeden taki przypadek by z niczego zaspokoić wszystkich… Pewien dobroduszny mężczyzna 2 tysiące lat temu nakarmił tabun ludzi rybami i chlebem.

Najbardziej urocze jest jednak przedostatnie zdanie załączonego cytatu: „Podkreślam nie zagłębiałem się w możliwości tych rozwiązań, mnie jako kibica interesuje efekt.” Nie zgłębiałem się w możliwości tych rozwiązań! Nie zgłębiałem się, ale jednak przedstawiam je jako sprawiedliwe i możliwe do realizacji rozwiązanie. Oj Pawle!

W innym akapicie lamentuje kolega Naczelny o odpowiedzialności zbiorowej:

„Dlaczego tak jak w wypadku kibiców jest serwowana nam odpowiedzialność zbiorowa?”

Rozumiem przywiązanie do barw, miłość do klubu, szacunek dla historii i należnego miejsca w tabeli wszechczasów. Ale tu znowu to nie Komisja Licencyjna ma się tej decyzji wstydzić! Wstyd i odpowiedzialność za konsekwencje leży tylko i wyłącznie po stronie J. Bednarza et companiones, którzy to doprowadzili do tego kryzysu. Jedyna odpowiedzialność zbiorowa, o jakiej może być mowa dotyczy zarządu klubu.

Nie jestem szowinistą, nie cieszę się nieszczęściem innych, nie czerpię przesadnej radości, gdy sąsiadowi wyleje akwarium. Nie skaczę z radości na wieść o kłopotach klubów piłkarskich, choćby i tych z najdalszych miejsc w moich kibicowskich sympatiach. Uważam jednak, że jest coś takiego jak sprawiedliwość dziejowa, że oszustwo nie powinno popłacać, że nie należy przechodzić do porządku dziennego nad jawnym i tym bardziej zawoalowanym oszukiwaniem. Felieton Pawła jest z założenia błędny i niesprawiedliwy wobec tych klubów, które się Komisji Licencyjnej i jej decyzjom o limicie płac i obostrzeniach transferowych dostosowały. Nie raz kosztem poziomu sportowego czy degradacji do I ligi.

Zgoda buduje

​Jest jednak w tekście tym punkt, pod którym podpisuję się wszystkimi kończynami i zrobię nawet stempel nosem: Ludzie odpowiedzialni za to, co spotkało Ruch powinni zostać napiętnowani i na butach wyniesieni ze świata piłki nożnej, międzynarodowej najlepiej… i na zawsze.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Felietony