Obserwuj nas

Lech Poznań

Trafiony – zatopiony. Lech Poznań z kompletem wraca ze Szczecina

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Lech Poznań zatapia okręt Pogoni Szczecin. W spotkaniu 23. kolejki Lotto Ekstraklasy goście ze Wielkopolski po dwóch trafieniach Dawida Kownackiego i jednym Marcina Robaka wywożą komplet punktów ze stolicy Pomorza Zachodniego.

Spotkanie kapitalnie rozpoczęło się dla zawodników Nenada Bjelicy. Zaledwie po stu osiemdziesięciu sekundach objęli prowadzenie. Fatalnie z boku pola karnego piłkę wyprowadzić starał się Rudol, lecz posłana przez niego piłka trafiła w nogi Darko Jevticia. Futbolówka wylądowała pod nogami Dawida Kownackiego. Młody napastnik będący sam na sam z golkiperem Pogoni skierował ją między nogami wprost do bramki!

Dobry szybki mecz.

Kolejne minuty mijały pod znakiem wysokiej aktywności ze strony obu zespołów. Lechici krok po kroku realizowali swój plan na to spotkanie, odbierając Pogoni możliwość realnego zagrożenia własnej bramce. Pierwsza dogodna okazja dla “Portowców” miała miejsce w 18. minucie. Na skrzydle bardzo dobrze pokazał się Murawski, który następnie podawał do będącego w polu karnym Ciftciego. Bardzo dobrze w tej sytuacji zachował się Lasse Nielsen, który zablokował uderzenie Turka.

Gospodarze poczuli śladowe ilości krwi i próbowali iść za ciosem. Chwilowo chciał im w tym pomóc Maciej Wilusz, który dochodząc do solidnej dyspozycji, w pewnych momentach odpływa w krainę snów. Defensor Lecha źle obliczył tor lotu piłki i pozwolił, aby ta go przelobowała. Futbolówkę przejął Delew, który kapitalnym uderzeniem chciał ją zmieścił za kołnierzem Putnockiego. Golkiper Lecha jednak przytomnie cofnął się w stronę bramki i świetnie interweniował.

Przeciwnika próbował zaskoczyć także “Kolejorz”. W 29. minucie poznaniacy nietypowo rozegrali rzut rożny. Po szybkim i krótkim wznowieniu gry piłkę w pole karne otrzymał Makuszewski. Pomocnik szybko odegrał ją do nadbiegającego Macieja Gajosa. Po technicznym uderzeniu bardzo dobrym refleksem popisał się Słowik, który uchronił zespół od straty gola.

Dalsza cierpliwa i schematyczna gra gości przyniosła sowite zbiory. W 36. Darko Jevtić błyskawicznie znalazł się z piłką na połowie Pogoni, a następnie podał do Radosława Majewskiego. Bohater poprzedniego spotkania świetnie zagrał do wbiegającego w pole karne wielkopolskiego “Wonderkida”, a ten po raz drugi w tym spotkaniu pokonał Jakuba Słowika!

Pogoń walcząca.

Od początku drugiej połowy gospodarze postanowili rzucić wszystko na jedną szalę. Albo coś ugramy, albo pójdziemy smutni spać. W 55. minucie już Pogoń witała się z gąską, już bardzo łatwo dał się minąć Kędziora w polu karnym, już Delew cieszył się z gola, ale pozycja spalona!

Portowcy na fali! Zaledwie sześćdziesiąt sekund później cały ciężar na swoje barki bierze Delew! Pomocnik gospodarzy kapitalnie uderza z okolic 20. metra, ale ponownie fantastycznie broni Putnocky!

Piłkarze Pogoni w tej części meczu zdecydowanie prowadzili grę. Chcieli, ale nie potrafili znaleźć recepty na “Kolejorza”. W 71. minucie “Spalony Delew”, który za bardzo chce. Tym razem piłkarz trenera Moskala otrzymał bardzo dobre podanie od Rapy, lecz po raz kolejny znajdował się za linią obrońców Kolejorza. Druga prawidłowo nieuznana bramka tego piłkarza.

Pogoń grała, Lech strzelał.

Co mam zrobić, kiedy ich jest więcej? Prawdopodobnie to najczęstsza myśl pojawiająca się u każdego z gospodarzy. Zawodnicy Lecha wyrastali jak grzyby po deszczu, aby tylko możliwie jak najszybciej zażegnać zapędy rywali. Możemy tutaj jedynie wskazać palcem na Tomasza Kędziorę, który praktycznie za każdym razem wręcz wskazywał przeciwnikowi lepszą drogę na zagrożenie własnej bramce.

Drużyna ze Szczecina grała, ale to lechici strzelali. W 83. minucie wynik spotkania ustalił Marcin “Jokerinho” Robak. Napastnik otrzymał podanie od Matusa Putnockiego, tak od własnego bramkarza. Ruszył on z piłką na bramkę Słowika, któremu prawdopodobnie wyłączyły się wszystkie systemy odpowiadające za przyczepność. Bramkarz Pogoni był całkowicie bezradny.

Efektywność Kolejorza.

Zawodnicy Kazimierza Moskala padli ofiarą połączenia efektywności z efektownością rozpędzonej lokomotywy Nenada Bjelicy. “Kolejorz” utrzymujący solidny poziom taktyczny, jednak z błędami indywidualnymi, które dziś nie miały wpływu na wynik spotkania. Jak widać rola outsidera i atakowanie zza pleców zdecydowanie odpowiada piłkarzom Lecha.

Bramki: 3′ Dawid Kownacki (Darko Jevtić), 36′ Dawid Kownacki (Radosław Majewski), 83′ Marcin Robak (Matus Putnocky)

Widzów: 8678 #NaStadionie

Arbiter: Daniel Stefański

Żółte kartki: 40’ Wołodymyr Kostewycz – 79’ Spas Delew

Czerwone kartki:

Składy:

Pogoń Szczecin: Jakub Słowik – Ricardo Nunes, Mateusz Matras, Sebastian Rudol, Cornel Râpă – Ádám Gyurcsó, Mate Cincadze (73’ Kamil Drygas), Rafał Murawski, Nadir Çiftçi, Spas Delew (88’ Marcin Listkowski) – Adam Frączczak

Rezerwowi: Adrian Henger, Mateusz Lewandowski, David Niepsuj, Seiya Kitano, Marcin Listkowski, Robert Obst, Kamil Drygas

Lech Poznań: Matus Putnocky – Wołodymyr Kostewycz, Maciej Wilusz, Lasse Nielsen, Tomasz Kędziora – Abdul Aziz Tetteh – Darko Jevtić (77’ Mihai Radut), Maciej Gajos, Radosław Majewski (80’ Łukasz Trałka), Maciej Makuszewski – Dawid Kownacki (69’ Marcin Robak)

Rezerwowi: Jasmin Burić, Jan Bednarek, Szymon Pawłowski, Łukasz Trałka, Mihai Radut, Marcin Robak, Marcin Wasielewski[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_cta h2=”#GłosKibiców” h4=”Wypowiedzi pomeczowe kibiców!” txt_align=”center” style=”flat” color=”black”][/vc_cta][vc_video link=”https://soundcloud.com/user-326735075/kibice-pogoni-szczecin-margomultibrand-i-pejo” align=”center”][vc_video link=”https://soundcloud.com/user-326735075/kibic-lecha-maciej-galat-1″ align=”center”][/vc_column][/vc_row]

Hobby pismak, miłośnik angielskiej piłki, archeolog historii, krnąbrny brodacz, pracoholik. Prywatnie kibic Manchesteru United i Lecha Poznań. Piszę dla: @retro_magazyn, @watch_esa i @ManUtd_PL. M: klama.mufc92@gmail.com.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Lech Poznań