Obserwuj nas

Legia Warszawa

Armando Sadiku nowym zawodnikiem Legii Warszawa

Liga Mistrzów trybuny

Legia ruszyła na zakupy i – po Hildeberto – kontraktuje 26–letniego reprezentanta Albanii. Armando Sadiku przypomina mi Grzegorza Kuświka. Pozwoliłem sobie na takie porównanie po nocy oglądania meczów z jego udziałem. Legia Warszawa zyskuje snajpera, który gwarantuje dobre wykańczanie akcji i nic poza tym. Nie jest to zawodnik, który mija przeciwników jak Alberto Tomba tyczki. Armando Sadiku podpisał kontrakt do 2020 roku.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – Armando Sadiku jest dobrym napastnikiem, ma na pewno instynkt strzelecki, lubi strzelać z każdej pozycji, raczej szybko pozbywa się piłki. Nie jest na pewno Prijoviciem, który grał często tyłem do bramki. Nie widziałem w meczach, by grał jako typowa „ściana”. To raczej Nikolić – lis pola karnego z dobrym strzałem i niezłą grą w powietrzu. Z Nikoliciem bym nie przesadzał jednak, bo Niko walił bramki jak pistolet automatyczny, Albańczyk trafia w co drugim meczu, więc ciut rzadziej.

Kariera w Szwajcarii

Armando Sadiku praktycznie całą swoją karierę spędził w Szwajcarii. Jego dobre występy w FC Lugano (II liga szwajcarska), 20 bramek w 33 meczach, nie pozostały bez echa. Na transfer gotówkowy (500 tys. euro) zdecydował się pierwszoligowy FC Zurich. Jednak młody Albańczyk nie zdobył serc kibiców z tego pięknego miasta.  Dwa pierwsze sezony miał jeszcze dość dobre, ale nie na tyle by trenerzy FC Zurich nie szukali wzmocnień na tej pozycji. W 2016 roku sprowadzili do klubu Aleksandra Kerzhakowa i było wiadomo, że dla Sadiku nie ma już miejsca. Albańczyk na wiosnę 2016 roku został wypożyczony do  FC Vaduz. Tam grał mocno w kratkę i cierpiał na ból w stopie. Po pół roku wrócił do FC Zurich, które spadło z ligi, ale tam też miał bardzo słabą jesień.

Ostatnie pół roku to powrót do FC Lugano, gdzie powietrze mu chyba służy, bo znów zaczął strzelać. W 16 meczach zdobył 9 bramek i zaliczył 4 asysty. Jednak ani FC Lugano, ani FC Zurich nie były zainteresowane podpisaniem z nim nowego kontraktu. Od końca czerwca był zawodnikiem bez klubu. Jak widać kariera klubowa 26–latka mocno średnia. Grał w słabych klubach w Szwajcarii, bramki strzelał głównie z kontry, bo takie nastawienie było tych drużyn.

Armando Sadiku w reprezentacji Albanii

Sadiku w reprezentacji Albanii to zupełnie inny zawodnik. Można rzec, że jest gwiazdą swojej reprezentacji. Wszyscy chyba pamiętamy jego gola w Euro 2016 z Rumunią. W kwalifikacjach do mundialu dołożył kolejne dwie bramki z Macedonią i Izraelem.

Czy będzie zbawieniem Legii Warszawa?

Początek w Szwajcarii miał bardzo dobry, potem niestety spoczął na laurach i nie rozwijał swojego talentu. Ostatnie pół roku zarówno w FC Lugano jak i reprezentacji Albanii miał bardzo dobre, więc jest to dobry prognostyk dla występów w Ekstraklasie. Armando Sadiku jest w najlepszym wieku dla napastnika, przychodzi do Legii z FC Zurich za niską kwotę odstępnego, więc dla Legii to nie jest duże ryzyko. W Ekstraklasie powinien zapewnić 10-16 goli w sezonie, ale mnie nie porwał swoją grą. Obym zmienił zdanie w trakcie sezonu.

Zapraszam do obejrzenia bramek nowego napastnika Legii Warszawa.

[vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=UHN5bifiLns” align=”center”]

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Legia Warszawa