Obserwuj nas

Felietony

Piłkarzu jak nie wygrywasz, nie wychodź z domu! | Liga po mojemu odc. 38

liga-po-mojemu grafika

Gdy twój klub wygrywa, piłkarze są profesjonalistami, mogą sobie pozwolić na wszystko, ale gdy tylko wyniki nie będą po myśli kibiców, piłkarzu nie wychodź z chaty! Nie wrzucaj zdjęć na Instagram, po prostu nawet nie mrugaj, bo robisz to za głośno!

Z moich obserwacji wynika, że kibice w Polsce z roku na rok są coraz bardziej kobiecy. Przypierdalają się o wszystko. Najlepiej jakby piłkarze zamknęli się w klasztorze i wychodzili tylko na mecze. Przykłady z ostatnich dni.

Piłkarz Pogoni Szczecin Łukasz Zwoliński nie błyszczy formą, kibice wiedzą dlaczego! Przez Instagrama! Ta aplikacja szatana sprawiła, że gość nie potrafi trafić w prostokąt o wymiarach 244 cm na 732 cm. Chłopak zamiast ćwiczyć nogi, ćwiczy palec wskazujący robiąc fotki swojej dziewczynie.

Reprezentant Polski Maciej Makuszewski zagrał słabo ze Śląskiem Wrocław, po meczu pozwolił sobie na skonsumowanie ryby w PANIERCE z FRYTKAMI! Jak on mógł? Dlaczego nie zjadł jarmużu polanym mlekiem ryżowym?

Drugi zawodnik Lecha Poznań, Mario Situm w sobotę rano pojawił się w centrum handlowym. No cholera jasna! Każdego kibica Lecha szlag trafił! Zamiast trenować 24h, on śmiał iść na zakupy! Dziwimy się potem, że Kolejorz gra słabo…

Inaki Astiz po przegranym meczu z Jagiellonią, jak to Hiszpan, uśmiechnął się w rozmowie z przeciwnikiem. Jak on mógł?! Po przegranej? Śmiać się tylko wolno po wygranych i to takich 3:0! Nie wpadłbym na to, by do tego się przypierdolić. Raczej zwróciłbym uwagę na akcję, w której pozwolił oddać groźny strzał Sheridanowi.

Artur Jędrzejczyk został teraz najbardziej znienawidzonym piłkarzem Legii. Tylko dlatego, że zarabia najwięcej. Jakby to była jego wina? Nikt nie kazał Legii podpisywać tak wielkiego kontraktu, nieprawdaż? Każde złe zagranie reprezentanta Polski jest piętnowane, a piłkarz wyzywany od najgorszych. Wczoraj niestety źle wybił piłkę, ta trafiła do napastnika Jagiellonii. Cernycha mogło zatrzymać kolejnych pięciu zawodników Legii, ale i tak winny według kibiców był Jędrzejczyk. Dziwne, że tylko Jozak, a wcześniej Magiera nie widzą słabej formy prawego obrońcy Legii.

Wszystkie te przykłady pokazują absurdalność myślenia kibiców. Drodzy kibice, jeśli ktoś nie jest profesjonalistą, to nie stanie się nim po waszych narzekaniach. Jeśli nie wyniósł tego z domu, nie nauczyła go tego akademia, to na pewno nie stanie się nim ze względu na wasze kiepskie samopoczucie. Nie zachowujmy się  w myśl powiedzenia „czego oczy nie widzą, temu serca nie żal”. Miejmy świadomość, że jeśli publicznie zabronimy pewnych zachowań, to będą one i tak występowały w domu, w innym mieście, bez udziału Instagramu. Przestańmy łudzić się, że mamy jakiś wielki wpływ na piłkarza. Te wszystkie rozmowy motywacyjne, pretensje o złe odżywianie przyprawiają piłkarzy tylko o ból brzucha… ze śmiechu. Lepiej poćwiczcie trochę ramiona, bo jak wasz klub zacznie znowu wygrywać tych samych piłkarzy będziecie nosić na rękach.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Felietony