PODAJ DALEJ
mentalność zwycięzców
foto: Monika Wantoła

W piłce musisz się rozwijać, walczyć o kolejne pokonywane stopnie. Zatrzymasz się, osiądziesz na laurach – przegrałeś! Drużyna musi być zbudowana ze zwycięzców, nie musi być zbudowana z najlepszych piłkarsko zawodników. Przykład Górnika Zabrze pokazuje jak ważna jest sfera mentalna. Mentalność zwycięzców.

Górnik Zabrze imponuje. Przeciwnik strzela im bramkę, oni nadal grają swoje, widać duch drużyny, walkę, głód wygrywania. Czy trener Brosz zna przepis na sukces? To się jeszcze okaże. Kiedyś zapytano Tajnera, dlaczego Małysz przestał dobrze skakać. Trener z rozbrajającą szczerością stwierdził, że on nie wie dlaczego Małysz zaczął tak dobrze skakać. Ot i tajemnica sportu, tajemnica głowy sportowca. Jeśli w dłuższym okresie uda się Broszowi utrzymać formę Górnika, będzie potrafił poukładać zespół po nieuniknionych odejściach, to będziemy mogli powiedzieć z całą stanowczością, że to jest bardzo dobry trener. Dłuższy odcinek czasu zwykle weryfikuje trenera.

Tylko krowa nie zmienia zdania

Jestem zwolennikiem dłuższej pracy trenerów. To co dzieje się w Ekstraklasie, to istna skandaloza. Kilka miesięcy i już zmiana trenera. Błędy już przy zatrudnianiu, już na etapie określania kompetencji to codzienność prezesów Ekstraklasy. Ostatnie zwolnienie Stokowca w Zagłębiu też przyjąłem chłodno. Nawet na początku broniłem dorobku trenera. Jednak to co mnie przekonało do samej zmiany, to brak postępu, brak uczenia się na błędach. Identyczne zachowanie drużyny w kolejnych trzech latach komunikowały nam, że to raczej norma i nie będzie zmiany na lepsze. Tylko krowa nie zmienia poglądów. Ja zmieniłem dzięki dyskusji na TT, dzięki Maćkowi Henszelowi. Uff na coś się przydał serwis. 😉

Mentalność zwycięzców

Podobnie jest z piłkarzami. Słaby zawodnik może mieć przebłysk, pół sezonu, sezon, będzie wtedy wybitny. Zacznie strzelać, asystować, biegać jak pojebany, ale będzie to swoisty wypadek przy pracy. Znamy takie przypadki! Każdy klub miał takich zawodników. Każdy trener nabierał się na wystrzał formy. Ba! Nawet selekcjonerzy nabierali się na takich zawodników. My, kibice nabieramy się nader często, bo my patrzymy na boiskowych kopaczy przez różowe okulary, przez serce kibica. Dobrego zawodnika poznamy po tym, że formę swą potrafi okiełznać. Utrzymać ją przez dłuższy okres. Dzięki formie potrafi ciągle doskonalić swoje umiejętności piłkarskie. Słabszy okres nadgania sercem i walką. Zdobyte trofea napędzają go do nowych celów. Piłka nożna to dla niego pasja, dzięki której ma siano, a nie sposób na zarabianie kapusty. Ile to mamy przykładów, że zawodnik po podpisaniu kontraktu osiada na lurach, przestaje się starać. Gdy jedna zbliża się koniec kontraktu, nagle staje się pierwszoplanową postacią zespołu.

Oszukać przeznaczenie

W naszej Ekstraklasie mamy za dużo słabych zawodników, którym kiedyś zdarzyło się kilka razy prosto kopnąć piłkę. Mamy słabych trenerów, którzy chcieli się za wszelką cenę załapać na karuzelę, a teraz robią wszystko by z tej karuzeli nie spaść. Niestety to sytuacja jak w filmie “Oszukać przeznaczenie”, mogą odwlekać swoją trenerską śmierć graniem na remis, układaniem się z zawodnikami, a i tak maksymalnie po roku zostaną uśmierceni przez prezesa, kibiców lub samych zawodników. Wygląda to fatalnie.

Nenad Bjelica

Najdłużej pracującym trenerem w Ekstraklasie jest Nenad Bjelica. Pracuje ponad rok w Lechu, czy uniknie przeznaczenia? Nie sądzę! Dlaczego? Dobrał sobie zawodników, którym brakuje mentalności zwycięzcy. Pracuje w klubie, w którym tego próżno szukać. Ważniejsze jest drogo sprzedać, wypromować niż wygrywać. Na dłuższą metę cele trenera rozejdą się z celami drużyny, a te miną się z celami zarządu. Przepis na katastrofę murowany, a kogo łatwiej zwolnić: prezesa czy trenera?

Romeo Jozak

Podobnie sprawa się ma w Legii Warszawa. Jednak tam zatrudniono Jozaka jako “nadtrenera”. Może on wszystko! Ma o wiele większe uprawnienia niż zwykły pierwszy trener. Jeśli jednak nie pozbędzie się słabych piłkarzy, także wyleci. Wróci do Chorwacji także wtedy, gdy zatrudni zawodników jeszcze słabszych, niż tych których pogoni z klubu. Ten sezon obnażył zawodników grających w Legii. Wielu z nich nie ma mentalności zwycięzcy i nie sądzę by zasługiwali być w klubie Legia Warszawa.

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here