Obserwuj nas

Lech Poznań

Lech Poznań i tylko jeden cel. Rozmowa z Damianem Smykiem

Pozostały ostatnie godziny do powrotu najlepszych rozgrywek ligowych na świecie. Tak polscy kibice pieszczotliwie określają Ekstraklasę. Lech Poznań oraz poznańscy kibice muszą poczekać do niedzieli. Zawodnicy Nenada Bjelicy mają za sobą, jak sami określają, bardzo udany okres przygotowawczy. Jak go przepracowali? Kto zyskał najwięcej? Czego można spodziewać się po Kolejorzu? Czy Nenad Bjelica może czymś zaskoczyć? Na te pytania odpowiedział Damian Smyk, dziennikarz Gazety Wyborczej.

Przed i krótko po starcie rozgrywek w Poznaniu mówiło się, że tak łatwo o tytuł mistrzowski jak w sezonie 2017/2018 nie było dawno. Lech Poznań zaliczając wpadki, gubiąc punkty i pokazując się zarówno z dobrej, jak i z fatalnej strony przed wznowieniem ligi ma zaledwie dwa punkty straty do lidera. Minimalista powie, że jest bardzo dobrze, pesymista powie, że mogło być znacznie lepiej. Jeden i drugi ma racje. Jednak taryfa ulgowa oraz limit wpadek zostały już wyczerpane.

Paweł Klama: Każdy obóz przygotowawczy to jedna wielka zagadka, bardzo często służą one przywróceniu rytmu treningowego. Jak przepracował ten okres Lech i czym może to skutkować na ligowych boiskach?

Damian Smyk: Od początku okresu przygotowawczego trener Bjelica unikał odpowiedzi na temat priorytetów podczas zimowej przerwy. Wiele wskazuje jednak na to, że Chorwat skupiał się na płynnym wprowadzeniu nowych zawodników i lepszym zgraniu tych piłkarzy, którzy już jesienią stanowili trzon zespołu. Wśród wygranych przerwy na pewno trzeba wyróżnić Nicklasa Barkrotha, który jest – pod nieobecność Macieja Makuszewskiego – pewniakiem do gry na prawym skrzydle. Niezłe wejście do zespołu zaliczył Ołeksij Chobłenko. Bjelica bardzo chwali też Radka Majewskiego, który miał znacząco poprawić swoje podejście do gry po grudniowej rozmowie z trenerem. Co ważne – w okresie przygotowawczym żaden z lechitów nie nabawił się poważniejszego urazu.

PK: Największymi wygranymi przygotowań do wznowienia rozgrywek, jak mówimy potocznie, są młody Moder, przebijający się do pierwszego zespołu Vujadinović, o którym więcej było słychać niż widać. Do tego grona można zaliczyć Serafina, szczególnie po odejściu Tetteha i o dziwo Chłobenkę, który raczej nie ma ochoty być tylko zmiennikiem Gytkjaera. Jaką układankę szykuje nam Bjelica?

DS: Nie spodziewałbym się rewolucji w wyjściowej jedenastce. Na bokach obrony pewniakami do gry są Robert Gumny i Wołodymyr Kostewycz. W środku defensywy Bjelica ma kłopot bogactwa, bo w sparingach udanie zaprezentowali się Rafał Janicki i Nikola Vujadinović, kapitalną jesień ma za sobą Emir Dilaver, a sprowadzono jeszcze Thomasa Rogne. Norweg wydaje się być najdalej miejsca w pierwszym składzie. W pomocy właściwie wszystko jest jasne – Łukasz Trałka, obok niego Maciej Gajos, na prawym skrzydle Nicklas Barkroth, na lewym Darko Jevtić, a w środku ktoś z duetu Mihai Radut – Radosław Majewski. Pierwszym wyborem w ataku jest póki co Christian Gytkjaer, ale Ołeksij Chobłenko to typ piłkarza, którego Lech będzie potrzebował. Ukrainiec świetnie czuje wolne przestrzenie, jest silny, wybiegany, dobrze atakuje pole karne. Co do młodzieży – liczę, że pod nieobecność Macieja Makuszewskiego swoje minuty na skrzydle dostanie Kamil Jóźwiak. Bjelica z kolei zapowiada debiut Jakuba Modera, który może zmieniać Gajosa lub jednego z ofensywnych pomocników. Piotr Tomasik w sparingach grał nieźle, natomiast lepiej wyglądał w ofensywie niż w defensywie. Sprawdzony „za pięć dwunasta” Elvir Koljić raczej zacznie grać później niż wcześniej – do Poznania trafił cztery dni przed meczem z Arką Gdynia.

PK: W ostatnim czasie prawdziwy rollercoaster miał Gumny, który właściwie każdym członkiem ciała był już w Niemczech. Transfer upadł, a o dziwo i tak piłkarz Lecha jest największym wygranym, a w jego cieniu Lech, choć wiele osób uważa inaczej. Niezależnie od scenariusza jest to sytuacja win-win?

DS: Myślę, że tak. Lech mógł oczywiście zarobić – jak na polskie warunki – znakomite pieniądze, ale za pół roku może dostać nawet więcej niż oferowała teraz Borussia Moenchengladbach. Gumny nie rozegrał jeszcze 30 meczów na poziomie Ekstraklasy i przez kolejne miesiące będzie mógł się jeszcze ogrywać. A trener Bjelica przez kolejne pół roku będzie mógł się cieszyć z bardzo dobrego prawego obrońcy. A jeśli Gumnemu uda się do lata zadebiutować w reprezentacji, a nawet znaleźć w kadrze na Mistrzostwa Świata w Rosji, to potencjalny kupiec będzie musiał wyłożyć jeszcze więcej pieniędzy.

PK: Bardzo często Nenad Bjelica przyjmuje wydrukowaną na papierze w swoim gabinecie twarz Mourinho, koloryzując wszystko dookoła. Co to ma na celu poza tym, że albo jest kochany albo zniechęca do siebie ludzi?

DS: Myślę, że do trenera Bjelicy przykleiła się już łatka szaleńca, który – nawet jeśli mówi coś ciekawego i słusznego – to i tak z definicji jest brany za narwańca. Jasne, nie pomogła mu heroiczna walka z VAR. Ale nie mam wrażenia, że Chorwat przyjmuje maskę jak Jose Mourinho – nawet te wybuchy, gdy wściekał się przed kamerami, to po prostu prawdziwy on. Bez maski, taki już jest. Wydaje mi się, że wiele osób tę jego szczerość kupuje.

PK: Znaczna większość transferów Lecha jest wedle scenariusza „bierzemy cię na pół roku i może na jeden dzień dłużej”. Bardzo łatwo można to odebrać jako niespecjalną chęć budowania zespołu na lata a tworzenie na już i teraz. Taki wizerunek niekoniecznie pasuje do Lecha, czyli do klubu jakim chce być?

DS: To przede wszystkim efekt wtop, jakie Lech zaliczył w przeszłości. Muhamed Keita, Nicki Bille Nielsen czy Denis Thomalla kosztowali sporo, a Lech już po kilku miesiącach sposobił się do pozbycia się ich z klubu. Półroczne wypożyczenia są bardzo bezpieczne – możesz sprawdzić delikwenta, możesz go bez większego ryzyka przetestować. O ile zagwarantujesz sobie prawo pierwokupu tego piłkarza. Natomiast Lech nie może ograniczyć się wyłącznie do takich transferów, bo wielu zawodników na taki układ po prostu nie pójdzie – powiedzą „albo mnie bierzecie, albo poszukam innego zespołu”.

PK: Niklas Barkroth to dosyć ciekawa postać w Lechu. Bjelica podobnie jak w przypadku Situma mówi, że obydwaj są w bardzo dobrej dyspozycji co pokazują na boisku. Mówiąc szczerze bardzo często było inaczej. Obydwaj jakby odżyli na obozie w Turcji. Czy największym wrogiem Barkrotha nie jest jego głowa?

DS: Dla Barkrotha to runda z cyklu „make or break”. Maciej Makuszewski, jego główny konkurent na prawym skrzydle, straci niemal cały sezon. Sam Szwed w sparingach imponował, popisał się szybkością, nieźle wyglądała jego współpraca z Gumnym. Czy zawodzi głowa? Odnoszę wrażenie, że Barkroth jest typem piłkarza, którzy potrzebuje zaufania – postawienia na niego w kilku meczach z rzędu od pierwszej minuty. Wiosną grać będzie, bo grać musi. Latem w Lechu głośno nad nim cmokano i forma z okresu przygotowawczego sugeruje, że Szwed wreszcie te oczekiwania spełni.

PK: Czego można się spodziewać po Lechu wiosną? Bjelica i zarząd klubu są postawieni pod murem. Każdy wynik inny niż mistrzostwo będzie, mam wrażenie wytykany przez lata. Dawno nie było aż takiej nagonki na sięgnięcie po mistrzostwo.

DS: Pamiętajmy, że Lech – co zresztą przyznał Bjelica – jesienią nie dorósł do roli lidera. Teraz ma dwa punkty straty do Legii, praktycznie już pierwsza kolejka może spowodować, że Lech wskoczy na pierwszej miejsce. Kolejorz gra na jednym froncie. Ponadto Bjelica dostał takich piłkarzy, jakich chciał. Lechici trenowali też z komfortowych warunkach, bo przy stadionie nad boiskiem treningowymi postawiono balon. Kibice z Poznania po prostu widzą, że zdobycie mistrzostwa to scenariusz realny. Jego brak będzie prawdopodobnie oznaczał zmianę na stanowisku trenera – umowa Chorwata wygasa wraz z końcem sezonu. Pamiętajmy też, że Lech w umowie z Bjelicą zagwarantował sobie opcję przedłużenia jej o kolejny rok.

 


Wytypuj 22. kolejkę Ekstraklasy!

Wisła Płock - Górnik Zabrze
1X2

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa
1X2

Pogoń Szczecin - Sandecja Nowy Sącz
1X2

Cracovia - Śląsk Wrocław
1X2

Lechia Gdańsk - Wisła Kraków
1X2

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Korona Kielce
1X2

Arka Gdynia - Lech Poznań
1X2

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok
1X2

Hobby pismak, miłośnik angielskiej piłki, archeolog historii, krnąbrny brodacz, pracoholik. Prywatnie kibic Manchesteru United i Lecha Poznań. Piszę dla: @retro_magazyn, @watch_esa i @ManUtd_PL. M: klama.mufc92@gmail.com.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Lech Poznań