Obserwuj nas

Zagłębie Lubin

Zagłębie sprawdzianów

Grafika Zagłebie Lubin

Przed pierwszym meczem napisałem (tutaj), że przed nami cholernie ciężka wiosna. Nie zmieni tego faktu wygrana w Poznaniu, choć styl każe dawać nadzieję na trochę dobrego wiosennego grania. Jedna jaskółka to jednak wciąż mało, a przed nami trzy spotkania, które zadecydują o całej reszcie tego sezonu. Dowiemy się w nich, czy młodzi udźwigną ciężar derbów? Czy „Vandal” sprawił, że gra drużyny na własnym stadionie będzie atrakcyjna dla kibiców? Czy fani zaczną w końcu wypełniać stadion przy MSC98? Ot, jedno wielkie Zagłębie sprawdzianów.

Pierwsze koty…

Mecz w Poznaniu miał kilka różnych obliczy. Oczywiście pryzmat wyniku meczu sprawia, że jedne widać lepiej niż inne, ale tylko na pierwszy rzut oka. Mecz był szalenie ważny dla morale zespołu. Mając komplet punktów na pokładzie po meczu z Lechem, to zawsze wartość dodana. I nie ma, szczerze mówiąc, znaczenia czy Lech w formie był, czy pod nią. Wiara we własne możliwości z pewnością więc wzrosła, a dla dalszej współpracy z trenerem to niezmiernie ważne, bo pozwoli uwierzyć, iż obrany przez niego kierunek jest dobry.

Nie można zapomnieć też o okolicznościach, bo grać dobre zawody i przegrać mecz w tej lidze zdarza się tak wielu zespołom, że stanowi to swego rodzaju regułę. Tym razem jednak Miedziowi konsekwentnie parli na Lecha, co w końcu przyniosło efekty. Mogło być nawet jeszcze lepiej, ale dnia wyraźnie nie miał Pawłowski, który podejmował sporo złych, jak się okazało, wyborów. Mecz to jednak nie tylko atak, ale też obrona. A tu już tak kolorowo nie było.

Głównie dlatego, że kiedy na kilkanaście minut Kolejorz złapał rytm, zespół miał wyraźne problemy, co finalnie skończyło się straconą bramką i kolejnymi sytuacjami. Można mówić, że linia obrony jest jeszcze nie zgrana, wszak Oko dopiero wchodzi do zespołu a Kopacz to bardziej środkowy niż prawy obrońca, ale jednak trzeba tu jeszcze poświęcić mnóstwo pracy, aby bronic się skuteczniej. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że Ben „Vandal” nie przekłada posiadania piłki ponad wszystko i jego zespół będzie czasem oddawał inicjatywę.

Tabela prawdę Ci powie

Szybki rzut oka na tabelę:

Zagłębie sprawdzianów

Rywalizacja o górną ósemkę będzie bardzo ciężka. Aż 8 zespołów będzie rywalizować o 4 miejsca, a poza Arką to właśnie Zagłębie jest w najtrudniejszym położeniu. Kiedy piszę ten tekst, trwa właśnie spotkanie Jagiellonii z Wisłą Płock, więc mecze tej kolejki Arki i Korony dopiero przed nami. Wyniki tych spotkań na pewno w jakiś sposób będą miały wpływ na to, jakie Zagłębie ujrzymy jutro.

Nie spodziewam się też zobaczyć jutro bardzo ofensywnie grającej Miedzi. Ich sytuacja w tabeli jest bardzo ciężka, a w przypadku jakiejkolwiek zdobyczy punktowej Nafciarzy to oni będą na musiku. Nie trzeba więc być wybitnie przenikliwym, aby stwierdzić, iż goście do Lubina przyjadą po punkt. Zaparkują autobus przed samym polem karnym (a może nawet wewnątrz) i będą liczyć na jakąś „konterkę”. Może się to okazać strzałem w dziesiątkę, jeśli ofensywa Miedziowych nie będzie miała swojego dnia.

Zagłębie zaś nie ma dużego wyboru. Musi przeć do przodu bez względu na to, co zaprezentują przyjezdni. Zresztą odsuwanie gry od własnego pola karnego może się okazać najlepszym rozwiązaniem, skoro gra obronna wymaga jeszcze sporo korekt. Jeśli zaś Korona i Arka swoje mecze wygrają, każdy wynik inny niż zwycięstwo będzie oznaczał oddalanie się od celu minimum. Będzie też gorzką pigułką dla kibiców, choć jeśli mam być szczery to ja jakoś nie czuję specjalnie dodatkowych emocji. Debry są ze Śląskiem. Miedź najpierw musi pograć trochę w Lotto Ekstraklasie, zanim o nich będę mógł powiedzieć to samo.

Zagłębie sprawdzianów

Nie zgadzam się z tezą, że mecz z Miedzią będzie pierwszym prawdziwym sprawdzianem zespołu, bo Lech przecież kompletnie był bez formy (szczególnie wczoraj w Gliwicach). Głównie dlatego, że jest to niesprawiedliwe i mylące. Spotkanie w Poznaniu samo się nie wygrało. A jeśli nawet Lech od optymalnej formy jest daleko, na boisku sporymi momentami nie było tego widać.

Ważniejszy moim zdaniem jest fakt, że pierwszy raz zagramy przed swoją publicznością. Na jesień mecze w Lubinie do najciekawszych nie należały (z wyjątkami) i jeśli klub liczy na wzrost frekwencji, drużyna musi zacząć grać efektowniej. Nawet wygrane mecze mogą okazać się niewystarczające, jeśli styl gry będzie przyprawiał kibiców o ból zębów.

Będzie to też sprawdzian dla kibiców. To, że potrafią głośno wspierać Miedziowych i być dwunastym zawodnikiem pokazali niejednokrotnie — jakkolwiek wyświechtane to powiedzenie nie jest. Jakość tego widowiska w dużej mierze zależy więc także od nich. Ciśnienie warto jednak wytrzymać. Jeśli drużyna zrobi swoje, a oni (szczególnie „Przodek”) dołożą swoją cegiełkę w jakości dopingu, a nie festiwalu bluzgów, trybuny mają szansę zacząć się wypełniać. A to powinno być celem nas wszystkich.

A mecz? Mecz można wygrać, przegrać lub zremisować 🙂

2 komentarze

2 Comments

  1. Pingback: Zagłębie derbów | WATCH EKSTRAKLASA

  2. Pingback: Ot, jedno wielkie Zagłębie... | Zagłębie Lubin | WATCH EKSTRAKLASA

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Zagłębie Lubin