
Dzisiaj już środa… pora więc przestać myśleć o tym, że w poprzedniej kolejce znów VAR przeszkodził wygrać mojej drużynie. Najwyższy czas przestać narzekać, że to murawa była przyczyną braku kompletu punktów. Pora przestać wspominać ten słupek, który co by nie było, jest jednak strzałem niecelnym. Trzeba pomyśleć już o 25. kolejce spotkań i myśląc, piszę właśnie ten artykuł.
Najbliższa kolejka Lotto Ekstraklasy może znów sprawić, że emocje sięgną zenitu, a ligi włoskie, niemieckie czy angielskie będą na drugim biegunie pod względem emocjonalnym 🙂 Będzie się działo i tej wersji się trzymajmy.
Górnik Zabrze — Piast Gliwice
W Zabrzu Górnik podejmuje Piasta. Teoretycznie ma być ciekawie, jednak doświadczenie ekstraklasowe uczy, że jak ma się dziać dużo, to nie dzieje się nic. Górnik bez Kurzawy to pół Górnika, a Kurzawa bez Górnika to pół Kurzawy. Co prawda w Zabrzu jeszcze to jakoś wygląda, ale na tle dobrze dysponowanego Piasta może już nie iść tak dobrze. Skoro ma być dużo bramek, to ja postawię, że żadna bramka nie padnie.
Mój typ: 0:0
Śląsk Wrocław — Jagiellonia Białystok
Dla mnie mecz bez faworyta. O ile Śląsk dobrze spisuje się we Wrocławiu, to na wyjazdach prezentuje się beznadziejne. Jagiellonia również daleka jest od szczytu formy. Co prawda zamieszanie z trenerem Mamrotem wydaje się w tej chwili „dziennikarską kaczką”, ale prawda jest taka, że po zimowych wzmocnieniach wszyscy oczekiwali od Jagiellonii czegoś, co najmniej o półkę wyżej.
Mój typ: 2:2
Cracovia — Zagłębie Sosnowiec
Jeszcze przed 24. kolejką wszyscy by z pewnością stawiali na Pasy. Tylko że Cracovia w końcu straciła punkty w dość pamiętnych okolicznościach (Wisła Płock kończyła mecz w 9, strzelając bramkę z rzutu karnego w doliczonym czasie gry), a Zagłębie rozbiło Koronę 4:1. I bądź tu mądry… Zagłębiu jednak zostawię punkty u siebie, a Cracovii zaliczę ten mecz jako wpadkę. Dla mnie ciągle faworytem jest Cracovia.
Mój typ: 3:1
Korona Kielce — Wisła Kraków
Patrząc na formę drużyn po zimowej przerwie, śmiało można stwierdzić, że spotkają się dwa dziady, z których jeden ma szansę dziadem stać się trochę mniejszym. Pamiętam dobre mecze Korony z jesieni i nie mogę uwierzyć, że wciąż jeszcze pozostają w zimowym śnie. Wisła to jak wiadomo inna drużyna. Nie można od niej oczekiwać, że będzie rozwalać ligę, bo ma Błaszczykowskiego i Peszkę w składzie. W końcu liga ta jakiś poziom prezentuje 🙂
Coś mi się wydaje, że drużyny zabezpieczą tyły, bo nic im nie przyszło do tej pory z ofensywnej taktyki i może skończyć się na ewentualnie jednym golu dla którejś z drużyn.
Mój typ: 0:0
Arka Gdynia — Legia Warszawa
Niektórzy dziennikarze upatrują tutaj niespodzianki, czyli urwania punktów drużynie Sa Pinto. Ja twierdzę, że Legia zdoła pokonać Arkę, która gra obecnie beznadziejną piłkę. Pod warunkiem, że to, co Gdynianie robią, można uznać za grę. Lepszy styl mają 5 latki ze znanej mi Akademii. Miejmy też nadzieję, że Ricardo nie będzie miał powodów do narzekania na murawę, bo jeśli Legia miałaby tracić punkty z tak fatalnie grającą Arką, to z kim może je zdobyć?
Mój typ: 1:3
Pogoń Szczecin — Zagłębie Lubin
Niedziela 15:30 to jest ten czas, kiedy można spodziewać się najciekawszego meczu spośród wszystkich par 25. kolejki. Pogoń zaskakuje mnie w pozytywnym znaczeniu. Bramki zza pola karnego, szybkie akcje ach… po co oglądać ligę angielską, niemiecką czy nie daj Bóg francuską, jak mamy takie zespoły w naszej skromnej Ekstraklasie. A Zagłębie? Ich gra jest adekwatna do formy Starzyńskiego. Jeśli Figo „ma dzień”, to zazwyczaj Zagłębie też i inkasuje 3 pkt.
No dobrze, ale naprzeciwko są Majewski i Drygas. Hmm… może być ciekawie, szkoda tylko, że taki slaby ten stadion. Szczecin! Budować go tam, bo nie można mieć drużyny lepszej od stadionu 😉
Mój typ: 3:2
Miedź Legnica — Lech Poznań
No to nam się widowisko w małej Moskwie zapowiada. Niestety podejrzewam, że jak ktoś przyjdzie na stadion to tylko dlatego, że nie ma z kim iść na spacer. Gospodarze pomylili piłkę nożną z hokejem i grają bez bramkarza, a człowiek między słupkami to tylko koleś od wyciągania piłki z siatki. Proszę jednak zachować spokój, bo rywal przyjeżdża z Poznania. Duma Wielkopolski w dwóch pierwszych meczach straciła tyle bramek, ile powinna w całej rundzie i dlatego od teraz priorytetem jest zero z tyłu. Kolejorz broni więc 8 zawodnikami, 2 wyrzuca auty, a Gytkjaer próbuje coś skierować do bramki.
Mój typ: 0:1
Lechia Gdańsk — Wisła Płock
Na koniec nieszczęsny poniedziałkowy mecz… Zmierzą się w nim Lechia, która przegrała w końcu spotkanie i Wisła Płock, która spotkanie w końcu wygrała. Jeśli ten mecz byłby w weekend, to stawiałbym na Lechię, ale poniedziałki mają to do siebie, że jest nudno, wesoło i nikomu się nie chce. Stawiam więc na remis.
Mój typ: 1:1