Obserwuj nas

Rozgrywki

Remisy i przestrzelone karne | #MinąłWeekend – 22. kolejka

#MinąłWeekend

Cztery remisy, cztery przestrzelone karne i Wisła Kraków, która wydostała się ze strefy spadkowej, to wszystko wydarzyło się w 22. kolejce Ekstraklasy.

Mecze kolejki

Najpierw prowadził Raków, potem Legioniści

Raków Częstochowa 2:2 Legia Warszawa

Kiedy rywalizują ze sobą beniaminek ligi i wicemistrz Polski, faworyt może być tylko jeden. Raków w jeszcze gorszej pozycji stawiało to, że w meczu z Legią nie mógł wystąpić kapitan zespołu Tomas Petrasek, a z ławki trenerskiej nie mógł poprowadzić go Marek Papszun.

„Czerwono-niebieskich” nie podłamał brak kapitana i trenera, bo to oni w 22. minucie spotkania wyszli na prowadzenie. Piłkę źle wyprowadzał Marko Vesović. Futbolówkę przejął Fran Tudor, który od razu podał do Petra Schwarza. Czech piłkę wprost na głowę Sebastiana Musiolika, który wyprowadził zespół spod Jasnej Góry na prowadzenie. Szybko odpowiedzieć chciała Legia, ale strzały Jose Kante i Luquinhasa skutecznie obronił Jakub Szumski. Co nie udało się przyjezdnym w pierwszej części gry, udało się już na początku drugiej połowy. Dokładniej mówiąc w pierwszej akcji po zmianie stron najprzytomniej w polu karnym gospodarzy zachował się Luquinhas i wpakował piłkę do bramki Rakowa. Po chwili kolejny raz na prowadzeniu mogli być częstochowianie, lecz karnego nie wykorzystał Daniel Bartl. Ten sam zawodnik miał jeszcze klarowną okazję w 64. minucie, ale w sytuacji „sam na sam” z Radosławem Majeckim zwycięsko wyszedł bramkarz Legii.

Na kwadrans przed końcem spotkania, po raz pierwszy w tym meczu, na prowadzeniu byli zawodnicy z Warszawy. Bramkę dla gości zdobył Jose Kante, a asystował mu Walerian Gwilia. Piłkarze Rakowa nie tracili jednak nadziei. Opłaciło im się to, ponieważ w 77. minucie Luquinhas w polu karnym Legionistów sfaulował Miłosza Szczepańskiego. Sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki tym razem podszedł inny Czech – Petr Schwarz. Pomocnik pewnym strzałem pokonał Majeckiego i zapewnił swojej drużynie jeden punkt. Remis na pewno bardziej zadowala drużynę z Częstochowy, dla której podział punktów z Legią to spory wyczyn.

Angulo wreszcie pokonał Steinborsa

Górnik Zabrze 2:0 Arka Gdynia

56 bramek – tak przed meczem z Arką prezentował się bilans strzelonych przez Angulo bramek w Ekstraklasie. Strzelał wielu drużynom, ale Arce ani razu. Hiszpan miał nadzieję że w piątek odwróci złą kartę i po raz pierwszy w karierze pokona Pavelsa Steinborsa.

Król strzelców poprzedniego sezonu od początku miał dogodne sytuacje do zdobycia bramki. W 6. minucie piłka po jego strzale głową zatrzymała się na poprzeczce. Dziesięć minut później, po faulu Christiana Maghomy na Łukaszu Wolsztyńskim, sędzia Szymon Marciniak podyktował karnego dla Górnika. Do piłki podszedł Angulo i… strzelił obok słupka. Można było pomyśleć że Steinbors zaczarował swoją bramkę. Goście też nie byli skuteczni. Najlepszą sytuację miał Vejinović, ale z dystansu uderzył wprost w Martina Chudego. W drugiej połowie okazało się że bramkarz Arki, to nie żaden magik i jego również da się pokonać.  83. minuta. Jesus Jimenez podaje do Angulo, a ten uderza z ostrego konta i po raz pierwszy w karierze pokonuje Pavelsa Steinborsa. W doliczonym czasie gola strzelił jeszcze Paweł Bochniewicz, czym przypieczętował pierwsze w tym roku zwycięstwo zabrzan.

Pokonali mistrza

Lechia Gdańsk 1:0 Piast Gliwice

[Link]

Zero z tyłu, zero z przodu

ŁKS 0:0 Wisła Płock

Łodzianom punktów potrzeba jak tlenu, ich sytuacja jest trudna, żeby nie powiedzieć – beznadziejna. ŁKS traci 8 punktów do bezpiecznego miejsca. Co prawda w meczu z Legią łodzianie pokazali wolę walki, jednak za to punktów nie dają. Mecz „Rycerzy Wiosny” z Wisłą Płock nie należał do najciekawszych. Na boisku nie działo się zbyt wiele. W 12. minucie Dominik Furman chciał wkręcić piłkę z rzutu wolnego, jednak czujny w ramce gospodarzy był Arkadiusz Malarz. W drugiej połowie z gry więcej miał ŁKS, ale nie przełożyło się to na bramki. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który nie satysfakcjonuje żadnej z ekip. Trener Łodzian pozytywów szukał w tym, że jego drużyna po raz pierwszy od sześciu spotkań zachowała czyste konto. Marne to jednak pocieszenie, bo żeby się utrzymać trzeba strzelać gole.

Daleko tak daleko, daleko tak

Pogoń Szczecin 0:0 Śląsk Wrocław

„Daleko tak daleko, daleko tak” – te słowa z początku piosenki pod tytułem „Bóg” zespołu T.Love najlepiej obrazują strzał Erika Exposito z początku meczu w Szczecinie. Zacznijmy jednak od początku, ponieważ już w 2. minucie spotkania – austriacki obrońca Pogoni – Benedikt Zech zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Łukasz Szczech, który był sędzią sobotniego spotkania, po konsultacji VAR podyktował „jedenastkę”. Do piłki podszedł Exposito. Podobno chciał strzelić w bramkę, ale trochę mu to nie wyszło i piłka poszybowała wysoko nad bramką rywali. Śląsk więcej klarownych okazji w tym meczu już nie miał. Całe spotkanie zdominowali „Portowcy”. Gospodarze nie potrafili potwierdzić swojej przewagi golem, więc kibice zgromadzeni na stadionie im. Floriana Krygiera nie ujrzeli w sobotnie popołudnie ani jednej bramki.

Polaków jak na lekarstwo

Jagiellonia Białystok 0:0 Korona Kielce

Krakowski Zlatan

Zagłębie Lubin 0:1 Wisła Kraków

Od początku meczu w Lubinie zawodnicy „Białej Gwiazdy” stwarzali więcej sytuacji. Trudno jest jednak zdobyć bramkę jeśli oddaje się tylko jeden celny strzał przez pierwsze 45. minut. Po przerwie Wisła była już skuteczniejsza. W 64. minucie Sadlok dośrodkował w pole karne „Miedziowych”, z bramki niepotrzebnie wyszedł Konrad Forenc, którego wyprzedził Vukan Savicevic. Czarnogórzec popisał się strzałem piętką i zdobył swoją drugą bramkę w obecnym sezonie Ekstraklasy. Bliski wyrównania był w 79. minucie Lubomir Guldan, jednak piłkę po jego strzale głową, z linii bramkowej wybił Rafał Janicki. „Biała Gwiazda” wygrała czwarte spotkanie z rzędu i dzięki temu wygrzebała się ze strefy spadkowej. Zagłębie za to przegrało drugi mecz w tym roku. „Miedziowi” mają już tylko 5 punktów przewagi nad strefą spadkową.

„Pasy” odwracają wynik

Cracovia 2:1 Lech Poznań

Trener Michał Probierz znany jest ze swoich kontrowersyjnych zachowań – i mowa tu nie tylko o jego wypowiedziach. Kiedyś przyniósł na konferencję prasową doniczkę i zasadzić w niej nasiona jakiejś bliżej nieokreślonej rośliny. Miało to na celu pokazanie, że na wszystko potrzeba czasu, także na budowę drużyny. Swoją drogą, ciekawe czy coś wyrosło w tamtej doniczce🤔. Zmierzam jednak to tego, że na konferencji przed meczem z Lechem Probierz znów popisał się swoją ekstrawagancją. Albowiem na konferencję przyszedł z laptopem na którym pokazywał nieudane akcje piłkarzy z najlepszych lig europejskich. Chciał pokazać że w Europie też popełniają błędy.

Wiadomo jednak, że w polskiej Ekstraklasie popełnia się ich więcej. Na szczęście piłkarze Cracovii i Lecha nie popełniali w niedzielę żadnych horrendalnych błędów. Gospodarze przez pierwsze minuty atakowali, ale żaden zawodnik „Pasów” nie potrafił skierować piłki do siatki. Ta sztuka udała się piłkarzowi „Kolejorza”, a dokładniej mówiąc Kamilowi Jóźwiakowi, który w 23. minucie wyprowadził Lecha na prowadzenie. Po przerwie na bramkę nie trzeba było czekać, ponieważ już w 47. minucie do remisu doprowadził Kamil Pestka. Cracovia w drugiej połowie stłamsiła gości. Nadeszła 68. minuta. Thomas Rogne sfaulował Rafaela Lopesa, a sędzia podyktował rzut karny. „Jedenastkę” wykorzystał Sergiu Hanca, czym zapewnił Cracovii trzy punkty. Dzięki wygranej „Pasy” zrównały się punktami z Legią.

Jedenastka kolejki

Matus Putnocky (Śląsk Wrocław)

W meczu z Pogonią miał dużo roboty. Wywiązał się z niej perfekcyjnie.

Rafał Janicki (Wisła Kraków)

Solidny mecz z Zagłębiem.

Paweł Bochniewicz (Górnik Zabrze) – Piłkarz kolejki

Zaliczył dobry mecz zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Ponadto zdobył jeszcze bramkę.

Jarosław Jach (Raków Częstochowa)

W meczu z Legią pokazał się z dobrej strony. Po jednym z jego strzałów piłka mogła wylądować w bramce rywali.

Maciej Sadlok (Wisła Kraków)

Z Zagłębiem zagrał bardzo dobry mecz, a do tego dołożył asystę.

Kamil Jóźwiak (Lech Poznań)

Zdobył bramkę w starciu z Cracovią.

Sergiu Hanca (Cracovia)

Kolejny dobry mecz Rumuna, strzelił gola dającego zwycięstwo z Lechem.

Petr Schwarz (Raków Częstochowa)

Asysta i gol z Legią.

Vukan Savicević (Wisła Kraków)

Dobył zwycięską bramkę w meczu z Zagłębiem.

Sebastian Musiolik (Raków Częstochowa)

To on strzelił pierwszego gola dla Rakowa w sobotnim starciu.

Jose Kante (Legia Warszawa)

Strzelał dużo w kierunku bramki, ale bramkę zdobył tylko jedną.

Następna kolejka

ŁKSGórnik Zabrze
Śląsk WrocławRaków Częstochowa
Pogoń SzczecinZagłębie Lubin
Piast GliwiceWisła Kraków
Lech PoznańLegia Warszawa
CracoviaJagiellonia Białystok
Lechia GdańskArka Gdynia
Wisła PłockKorona Kielce

Mecz kolejki: Piast Gliwice – Cracovia

Mistrz Polski kontra wicelider tabeli, będzie ciekawie.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Rozgrywki