Connect with us

PZPN

Brzęczek z nowym kontraktem!

Kontrakt Jerzego Brzęczka z PZPN został przedłużony do końca 2021 roku. Taką informacją podzielił się dzisiaj prezes związku – Zbigniew Boniek. Decyzja dotycząca kontynuacji współpracy z obecnym selekcjonerem ucięła ostatnio głośną i popularną dyskusję, na temat ewentualnej zmiany na tym stanowisku. Choć wcześniej pojawiały się głosy, nawet byłych reprezentantów, że zmiana pozwoli uniknąć blamażu podczas Euro 2021.

Kolejny prezes będzie miał swobodę

Nowy kontrakt obowiązuje do końca 2021 roku. To znaczy, że swoim zakresem obejmuje też eliminacje do Mistrzostw Świata 2022 w Katarze. Dodatkowo, w przypadku zakwalifikowania się polskiej reprezentacji do tego turnieju, umowa zostaje automatycznie przedłużona do grudnia 2022. Jednakże priorytet ma inny zapis. W sierpniu 2021 kończy się kadencja prezesa Zbigniewa Bońka, który chce dać możliwość wyboru swojemu następcy. Klauzula prawdopodobnie będzie pozwalała na zakończenie współpracy z Jerzym Brzęczkiem bez względu na wyniki.

Decyzja podjęta przez PZPN jest słuszna. Skoro trener był w stanie doprowadzić kadrę do awansu na Euro, to dlaczego miałby nie prowadzić jej na docelowej, wielkiej imprezie?

Zawsze w negocjacjach z selekcjonerami dużo mówi się o długofalowych wizjach, a teraz mielibyśmy powoływać zadaniowców? Karykaturalnie przedstawiając taką sytuację, to na eliminacje mielibyśmy jednego selekcjonera, drugi jeździłby tylko na Euro, a trzeci tylko na Mundiale.

Historia lubi się powtarzać

Przypominają się pamiętne Mistrzostwa Świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Wtedy mieliśmy wielkie nadzieje po eliminacjach. Polska zakwalifikowała się do głównej fazy turnieju jako pierwsza drużyna z Europy. Dodatkowo awans z grupy na mundialu (z Koreańczykami, Portugalczykami i Amerykanami) wydawał się prostym zadaniem. W sumie Portugalia nie taka straszna, a i pozostali to co najwyżej przystawka dla naszej kadry. Jednakże porażki w dwóch pierwszych meczach, pogrzebały wybujałe marzenia Polaków.

Podobna historia miała miejsce w związku z mundialem w 2018 roku. Znów – pewna kwalifikacja. Z tyłu głowy mieliśmy motywujący sukces z Euro 2016. Później „szczęście” w losowaniu i blamaż na samej imprezie.

Może po tych wszystkich latach, gdzie zaczynało się pięknie, a kończyło fatalnie, odwrócimy kolejność? Zagramy bez stylu, bez fajerwerków, ale będziemy wygrywać. Mecze kwalifikacyjne na pewno nie zapiszą się w annałach polskiej piłki jako spektakle obfite w barwną i miłą dla oka grę. Dodatkowo ciężka grupa na samym Euro 2021 (m.in. z Hiszpanią i Szwecją) także nie pasuje do wcześniejszych historii. Miejmy zatem nadzieję, że Jerzy Brzęczek stawi czoła przeciwnościom, a jego drużyna sprawi nam radość z dobrego miejsca na turnieju. Nie ważne jednak w jakim stylu tego dokona.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in PZPN