Connect with us

Felietony

Udany debiut Czesława Michniewicza

Czwartkowy wieczór Czesław Michniewicz może uznać za udany. W swoim debiucie jako trener Legii Warszawa pewnie pokonał FK Drita 2:0 i awansował do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy. Widać było, że taktycznie warszawski zespół wyglądał nieco inaczej niż za kadencji Vukovicia. Jednak nie ma co popadać w hura optymizm, bo pracy jest jeszcze wiele.

Koniec z jednym schematem

Już wyjściowym ustawieniu mogliśmy zauważyć rękę nowego szkoleniowca. Legia na spotkanie z kosowskim zespołem wyszła mocno ofensywnie. Pekhart, debiut Valencii, Luquinhas, Wszołek oraz Karbownik. Ten ostatni z obrony został przeniesiony piętro wyżej na środek pola. Odkrycie poprzedniego sezonu wcześniej pokazał, że gra w ofensywnie nie jest mu obca. Z resztą w drużynach juniorskich występował właśnie na pozycji numer 8.  Jeśli chodzi o zmiany rzucające się w grze stołecznego zespołu to przede wszystkim odejście od jednego schematu gry. Koniec z graniem tylko i wyłącznie na dośrodkowania na głowę Thomasa Pekharta. Jednak i tym razem, Pekhart dołożył bramkę głową po dośrodkowaniu Mladenovicia z rzutu rożnego. Serb po raz kolejny udowodnił, że potrafi idealnie dograć piłkę co do milimetra.

https://twitter.com/LegiaWarszawa/status/1309177654751506437

Od samego początku Legia wysoko wyszła na rywali. Widać było, że Czesław Michniewicz chce jak najszybciej objąć prowadzenie, aby mieć spokój przez resztę spotkania. Plan się powiódł, albowiem po pierwszej połowie Wojskowi schodzili z dwubramkową przewagą po golach Wszołka i Pekharta. Pierwszą połowę można zdecydowanie zaliczyć na plus, choć Legia powinna prowadzić wyżej. Chociażby świetny strzał z rzutu Mladenovicia, zatrzymał się na poprzeczce bramki golkipera gości.W drugiej połowie w szeregach gosapodarzy pojawiło się znużenie i myślenie o następnej rundzie. Ataki nie były tak stanowcze jak w pierwszej połowie spotkania. Goście z Kosowa mieli również swoje sytuacje. Pod koniec meczu Artur Boruc musiał zachować koncentrację, obronił groźny strzał zawodnika FK Drita i zachował czyste konto.

Na efekty przyjdzie czas

Czesław Michniewicz miał tylko kilka dni, aby przygotować zespół do walki o awans w Europie. Czy w tak krótkim czasie da się zmienić zespół ? Oczywiście, że nie na efekty musimy poczekać. Jednak pewne zachowania piłkarzy świadczą o tym, że pierwsze dni z nowym trenerem przynoszą efekt. W czwartkowym spotkaniu Legia wyszła wysokim pressingiem, a w ataku najwięcej wiatru ponownie robił Luquinhas. Widoczną zmianą mógł być fakt, że podczas akcji ofensywnych w polu karnym gości znalazł się nie tylko wysoki czeski napastnik. Świetnie w środku pola wyglądał Bartosz Slisz, który moim zdaniem był najlepszym zawodnikiem tego spotkania. Świetnie radził sobie z destrukcją akcji rywali oraz z podejmowaniem szybkich i dobrych decyzji na boisku. Młodzieżowy reprezentant Polski z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Jeśli pod wodzą Michniewicza nadal będzie rozwijał swoje skrzydła, to zdecydowanie swoją grą obroni wysoką kwotę jaką został sprowadzony z Zagłebia Lubin.

Czesław Michniewicz jest znany z tego, że lubi podczas meczu zmienić taktykę swojego zespołu. Nie trzyma się stale przez cały mecz swojego ustawienia, a elastycznie dobiera taktykę do sytuacji na boisku. W czwartek również mogliśmy zauważyć pewne roszady. Karbownik na początku zaczynał w środku pola, z czasem mogliśmy oglądać go na skrzydle, a nawet w końcowej fazie znalazł się na boku obrony(!). Na pewno na „nudę taktyczną” nie będziemy mogli narzekać. Oprócz Karbownika, w rolę „ósemki” po wejściu na boisko wcielił się Kapustka. Były zawodnik Leicester City dobrze prezentował się w czwartkowy wieczór. Z resztą mógł mieć asystę, lecz Kante nie wykorzystał wspaniałego podania. Jedno jest pewne, jeśli piłkarze szybko załapią filozofię Michniewicza będziemy mogli ujrzeć Legię, która nie będzie miała problemu wygrać z Górnikiem Zabrze czy Jagiellonią w meczach u siebie. Z takim fachowcem mistrz Polski musi zacząć grać piłkę, która najzwyczajniej odjedzie reszcie stawki.

Operacja Karabach

Po środowym awansie Lecha Poznań niemilkły echa decyzji Ekstraklasy o przychyleniu się do wniosku Kolejorza o przełożenie meczu z Pogonią Szczecin. Jednak sądząc po reakcjach na Twitterze, większość osób była zdania, że dla dobra polskiej piłki należało dać pełny tydzień trenerowi Żurawowi. Nie inaczej było z decyzją w sprawie niedzielnego meczu Legii ze Śląskiem. Ekstraklasa S.A. również przychyliła się do wniosku Dariusza Mioduskiego o przełożenie spotkania. Czy takie działanie jest dobre ? Przecież można powiedzieć, że w innych krajach grają co trzy dni, a u nas nie można ? Moim zdaniem musimy ratować polską piłkę w zmaganiach europejskich. Jeśli przekładanie meczów ligowych ma pomóc w dojściu do fazy grupowej Ligi Europy, jestem zdecydowanie na TAK. Jednak powinniśmy uregulować prawnie takie zdarzenia w regulaminie rozgrywek. Ułatwiło by to samo przygotowanie do meczu: koszty podróży, noclegu, czy chociażby koszty podróży kibiców na stadion gości.

Ekipa Czesława Michniewicza ma przed sobą tydzień intensywnej pracy. Karabach Agdam nie może mieć przed nimi żadnych tajemnic. Po czterech latach posuchy na mapie piłkarskiej Europy, Legia Warszawa ma szansę awansować do fazy grupowej europejskich pucharów. Prawdopodobnie będzie to jeden z najważniejszych meczów ostatnich lat. Spotkanie z Karabachem Agdam będzie wyglądało zupełnie inaczej niż te z Dritą. Nie ma co porównywać jakości piłkarskiej jednym z drugimi. To piłkarska przepaść. Azerowie w ostatnich latach pokazują, że są stałymi bywalcami europejskich zmagań. Niedawno potrafili dwukrotnie zremisować z zespołem Diego Simeone – Atletico Madryt. Wierzę, że warsztat trenerski oraz doświadczenie w młodzieżówce zaprocentuje w postaci awansu do fazy grupowej Ligi Eueropy UEFA. Z resztą gra toczy się o ogromne pieniądze. Legia z gry w fazie grupowej może zyskać około 20 milionów złotych.

Fot.: Mateusz Kostrzewa/Legia.com

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony

  • Sport wolny od lockdownu

    W Polsce jest coraz więcej zakażeń koronawirusem. Nieoficjalnie mówi się, że za kilka dni polski...

  • Radość_piłkarzy_Lecha Radość_piłkarzy_Lecha

    Wnioski po Benfice

    Lech Poznań przegrał z Benficą Lizbona, ale zespół był chwalony za grę. Jednak później...

  • Ciemno, zimno, remisowo

    W sobotę Legia Warszawa podejmowała na wyjeździe Pogoń Szczecin. Był to trzeci mecz w...

  • Obawy przed Benficą

    Lech Poznań w słabym stylu przegrał z Jagiellonią i ma problemy z obroną. A...