Connect with us

Felietony

Oceniamy transfer Cernycha

Obecny sezon można nazwać sezonem powrotów. Na boiskach Ekstraklasy znowu goszczą nasi starzy znajomi jak np. Waldemar Sobota czy Artur Boruc. Do tego grona dołączył także Fedor Cernych. Litwin po ponad 2 latach spędzonych w Rosji wraca do zespołu z Białegostoku.

 

Powrót do Polski po odbiciu się od Rosji

Cernych podpisał umowę z „Jagą”, która będzie obowiązywała przez 3 lata. Tym razem przypadł mu nowy numer – „13”. Jego „10” nosi obecnie na plecach Makuszewski. Głównym celem Litwina po powrocie do Jagiellonii będzie prawdopodobnie zanotowanie większej liczby występów niż to miało miejsce w Rosji. Tak naprawdę tam przemknął przed oczami ekspertów. Nie pomogło także wypożyczenie z Dynama Moskwa do Orenburga.

– Rosyjskich kibiców wyjazd Cernycha w ogóle nie zajmuje, podobnie jak cały jego pobyt w Dynamie i Orenburgu. Litwin to po prostu kolejny przeciętny obcokrajowiec, których słabsze rosyjskie kluby (Dynamo, gdy Cernych tam przechodził, zaliczało się właśnie do słabszych) ochoczo ściągają. O takich zawodnikach nie pamięta się długo. – stwierdza Karol Bochenek, pasjonat ligi rosyjskiej i redaktor 2×45.pl

Złe wybory

Jeśli mówimy o wypożyczeniu Litwina, można przywołać słynne: „co by było, gdyby…?”. W czasie kiedy Cernych miał się odbudować po nieudanym sezonie w Dynamie, przytrafiło mu się parę niefortunnych zbiegów okoliczności.

–  Wypożyczenie do Orenburga nie wypaliło ze względu na kontuzję Cernycha i fatalną sytuację w klubie. Orenburg wpadł w problemy finansowe, które przenosiły się na boisko. Zespół szybko się rozsypał, w kluczowym momencie zaliczył serię 9 meczów bez wygranej, w której Cernych miał czynny udział. Innymi słowy, Orenburg był najgorszym miejscem do budowania swojej pozycji w Premier Lidze. – komentuje Karol i dodaje: „W Rosji zmienił się limit obcokrajowców. Od tego sezonu kluby mogą mieć w kadrze tylko 8 takich zawodników, więc Cernych, który niczym się wcześniej nie wyróżnił, nie miał w zasadzie szans na kolejny angaż. Liga rosyjska obnażyła jego braki i zweryfikowała potencjał. Na ten poziom jest po prostu za słaby.”

Litwin nie ma jeszcze „trzydziestki”, więc teoretycznie powinien być w najlepszym wieku do grania w piłkę. Czy jednak kolejne dobre występy w Ekstraklasie mogą po raz kolejny zapewnić mu zainteresowanie rosyjskich klubów?

–  Zakładam, że powrót do Rosji to mało realny temat. Nawet jeśli w Polsce znów zacznie dobrze grać, to jednak Dynamo i Orenburg w CV zostaną już na zawsze. – podsumowuje Karol Bochenek.

 

Komentarz kibica Jagiellonii – Marcina Malawki

W „Samych Swoich” powiedziano kiedyś, że nie należy dzielić ludzi na tych zza Buga i resztę, a na mądrych i głupich. My możemy podzielić piłkarzy na tych dobrych i słabych. A Fiodor Czernych w czasie swojego pierwszego pobytu na Podlasiu był zdecydowanie w tym pierwszym gronie. A do tego, choć rzeczywiście jest „zza Buga”, to jakbyśmy powiedzieli na Podlasiu – „swajak”.

W „Jadze” był nie tylko jednym z liderów szatni, ulubieńcem kibiców, ale i główną postacią na boisku. W 91 meczach strzelił 20 goli i zanotował 21 asyst. Jednak 2,5 roku w Rosji, choć zapewne powiększyło portfel Litwina, to nie obfitowało w wielkie sukcesy. 3 gole strzelone w meczach Premier Ligi, to nie jest przecież dorobek, który by imponował.

Wierze jednak, że Litwin nie stracił nic ze swoich umiejętności, a w naszych warunkach znów będzie jedna z gwiazd ligi. „Fiedzia” poniżej pewnego poziomu zapewne nie zejdzie. Do tego bardzo pozytywnie wpłynie na atmosferę w szatni.

Wynik z pierwszego sezonu w „Jadze”  – 3 gole i 4 asysty raczej nikogo nie zadowoli. Liczę więc na ponad 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej od niego. Ale nie jest to najważniejsze. Ważne, by „Fiedzia” znów dal napęd naszym skrzydłom. Makuszewski czasami gra dobre mecze i strzela piękne gole (jak z Wisłą). Prikryl absolutnie nie spełnia póki co oczekiwań, a Bartek Bida po kapitalnym starcie minionych rozgrywek niestety spuścił z tonu (co niestety także może być efektem braku zaufania do młodego Polaka). Białystok opuścili już Juan Camara i Kostal. Obaj – wyróżniające się postacie Miedzi i Wisły, nie wypaliły na Podlasiu.

***

Pomimo przyjścia Lopeza i Czernycha, nie liczę na walkę o europejskie puchary. Trudno o entuzjazm, gdy ogląda się poukładanego, stawiającego na młodzież i grającego piękny atak pozycyjny Lecha, a potem „Jage” wygrywającą wprawdzie z Piastem, ale również dzięki niesamowitemu szczęściu.

Chciałbym by trener Zając stworzył drużynę opartą na liderach – Ivanie Runje, Tarasie Romanczuku i Fiodorze Czernychu (również zapewne na Pospisilu). Też, żeby zbudował młodych Polaków – Olszewskiego, Bide, Mystkowskiego, a może i Bortniczuka – nie bójmy sie stawiać na niego. Przecież wiele nie ryzykujemy. „Jaga” posiadająca zbilansowany skład, wprowadzająca młodzież czy stopniowo coraz to nowe pomysły na grę, bardziej mnie ucieszy niż jedno miejsce w tabeli wyżej. W dodatku mając w zespole prawie samych rzemieślników zza granicy i grając bez stylu.

Chciałbym także by „Jaga” ze swoim zapleczem finansowym (które jest imponujące w porównaniu do mniejszych klubów „ESY”, ale jednak mniejsze niż Lecha), była właśnie takim „małym Kolejorzem” na Podlasiu. Nie wyprodukujemy tylu reprezentantów, choć wbrew powszechnej opinii, kilku młodych Polaków odeszło za granice – Świderski, Klimala, Frankowski. Jednak chętnie zobaczyłbym budowanie Bortniczuka i innych. By stadion przy Słonecznej naprawdę kusił kibiców!

Fot. Materiały prasowe Jagiellonii Białystok

Kibic. Piłka Nożna: od A-Klasy do Ekstraklasy.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony

  • Sport wolny od lockdownu

    W Polsce jest coraz więcej zakażeń koronawirusem. Nieoficjalnie mówi się, że za kilka dni polski...

  • Radość_piłkarzy_Lecha Radość_piłkarzy_Lecha

    Wnioski po Benfice

    Lech Poznań przegrał z Benficą Lizbona, ale zespół był chwalony za grę. Jednak później...

  • Ciemno, zimno, remisowo

    W sobotę Legia Warszawa podejmowała na wyjeździe Pogoń Szczecin. Był to trzeci mecz w...

  • Obawy przed Benficą

    Lech Poznań w słabym stylu przegrał z Jagiellonią i ma problemy z obroną. A...