Connect with us

Felietony

Piast nie przyniósł wstydu w Europie

Trener_Piasta

Piast Gliwice odpadł w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy po meczu w Kopenhadze. Jednak zespół Waldemara Fornalika nie przyniósł wstydu tym odpadnięciem. 

Cracovia też za burtą

Trzy polskie zespoły zaczynały eliminacje do fazy grupowej LE w sezonie 2020/2021. Już w pierwszej rundzie odpadła Cracovia po porażce w Szwecji. Trzeba jednak przyznać, że krakowska drużyna trafiła najgorzej jak mogła, bo zagrała z Malmö FF. Szwedzki klub w sezonie 2019/2020 wygrał swoją grupę LE, więc pełnił rolę faworyta. Chociaż mecz w wykonaniu „Pasów” był słaby, przez co zapowiedzi Profesora Filipiaka, że chce z Cracovią zaistnieć w Europie powoli robią się śmieszne.

Piast złamał klątwę

Piast Gliwice zawsze swoje przygody w Europie kończył na pierwszym dwumeczu. Szczególnie bolała ubiegłoroczna porażka na Łotwie. Teraz zespół wykorzystał fakt, że był do rozegrania tylko jeden mecz. W pierwszej rundzie podopiecznych Waldemara Fornalika czekała wyprawa na Białoruś na mecz z Dinamo Mińsk. Piast zagrał w Mińsku bardzo dojrzale i pewnie wygrał 2:0. Ozdobą spotkania była bramka z wolnego Lipskiego, który potwierdza, że świetnie czuje się w zespole, gdzie trenerem jest Fornalik. Kluczowym transferem „Piastunek” jest jednak Jakub Świerczok. Takiego napastnika potrzebowali w Gliwicach, by w końcu przejść pierwszą rundę eliminacji.

Wielkie emocje w drugim meczu

W drugiej rundzie Piast zespół z Austrii – TSV Hartberg. To był bardzo emocjonujący mecz z wieloma zwrotami akcji, który zakończył się wynikiem 3:2 dla polskiego zespołu. Dobre spotkanie rozegrał Konczkowski. Polak zanotował bramkę i asystę. W końcu z dobrej strony pokazał się też Michał Żyro. Co prawda dla rywali Piasta był to debiut w Europie, ale austriacka Bundesliga to jednak wyższy poziom od polskiej Ekstraklasy. Następnie piłkarzy Piasta czekała trzecia runda, a tam nie mieli szczęścia w losowaniu, bo trafili na zespół FC Kopenhaga.

Wynik gorszy niż gra

Piast w Kopenhadze zagrał bez Gerarda Badii i Jakuba Świerczoka, więc był bardzo osłabiony. Szczególnie widoczny był brak Świerczoka, ponieważ Parzyszek zagrał bardzo słaby mecz. Możliwe, że myślał już o swoim transferze – ostatecznie trafił do Włoch. Zespół gliwiczan miał sytuacje i nie grał źle. Brakowało jednak skuteczności i trochę piłkarskiego szczęścia. W takich spotkaniach i to na wyjeździe, nie można tracić bramek z kontry, a tak się stało. Ostatecznie skończyło się 3:0 dla duńskiego zespołu. Jedną bramkę zdobył Kamil Wilczek.

Piast żegna się z Europą, jednak wstydu nie przyniósł. W żadnym meczu od pierwszej rundy nie był faworytem, a mimo to doszedł do trzeciej serii. Zespół Waldemara Fornalika grał dobrze we wszystkich trzech meczach. W Kopenhadze zabrakło liderów i doświadczenia w Europie. Oczywiście nie ma co gdybać, czy Świerczok wykorzystałby sytuacje jakie miał Parzyszek. Tego już się nie dowiemy. Teraz Piast skupi się na lidze, gdzie pokazuje, że jego ostatnie dobre wyniki to nie jest przypadek. Można powiedzieć że od 2-3 lat „Piastunki” zastąpiły Jagiellonię na miejscu trzeciej siły naszej ligi.

Pasjonat polskiej piłki

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony

  • Sport wolny od lockdownu

    W Polsce jest coraz więcej zakażeń koronawirusem. Nieoficjalnie mówi się, że za kilka dni polski...

  • Radość_piłkarzy_Lecha Radość_piłkarzy_Lecha

    Wnioski po Benfice

    Lech Poznań przegrał z Benficą Lizbona, ale zespół był chwalony za grę. Jednak później...

  • Ciemno, zimno, remisowo

    W sobotę Legia Warszawa podejmowała na wyjeździe Pogoń Szczecin. Był to trzeci mecz w...

  • Obawy przed Benficą

    Lech Poznań w słabym stylu przegrał z Jagiellonią i ma problemy z obroną. A...