Connect with us

Felietony

Derby w roli underdoga

wisła kraków

Już dzisiaj 200. derby Krakowa. Według różnych źródeł tych meczów było jeszcze więcej, jednak nie to będzie głównym tematem mojego artykułu. Pora skupić się na wszystkim, co krąży wokół tego piątkowego starcia. Zapraszam na krótką zapowiedź przedmeczową oraz tego, co czeka Wisłę w najbliższym czasie.

Derby IT

O tym, że nadchodzą derby, mogliśmy się przekonać już wczoraj, gdy prof. Filipiak w rozmowie z Onetem publicznie zaatakował Jarosława Królewskiego:

Byłem na ważnym panelu dyskusyjnym w Nowym Jorku, w zacnej, prestiżowej instytucji. Michała Sołowowa posadzili w tym samym rzędzie z człowiekiem pokroju Królewskiego. Czy może nawet z nim. I Sołowow się wkurzył. Z jednej strony miliarder z potężnymi zasługami, a z drugiej młody człowiek ze startupu. To nie było poważne. I w tym przypadku też nie byłoby to poważne. Z kim ja miałbym się spotykać? Z człowiekiem, który generuje kilkadziesiąt mln zł straty?”

Na odpowiedź jednego z właścicieli Wisły Kraków nie trzeba było długo czekać:

Oczywiście, jestem “biznesowym nikim” w skali jego rozumienia świata. Mam nadzieje, że nim pozostanę, a miarą moich szczenięcych, małowiejskich marzeń, nie będzie liczba Maybachów w garażu.”

Bez wygórowanych oczekiwań

Paradoksalnie – dla kibiców Wisły są to najłagodniejsze derby od lat. Nie mają wygórowanych oczekiwań wobec własnych piłkarzy. Spowodowane jest to zarówno obrazem poprzednich spotkań, jak i sytuacją, jaka zapanowała w klubie. Z jednej strony wydaje się, że prezentacja nowego trenera na kilkadziesiąt godzin przed spotkaniem derbowym to szaleństwo. Jednak w tym szaleństwie jest pewna metoda.

Wszystko to ma związek z charakterem, jaki prezentuje nowy szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” – Peter Hyballa. To człowiek, który dał się już poznać w futbolowym świecie jako dobry mentor. Ponadto będąc trenerem Dunajskiej Stredy pokonał Cracovię, ogrywając ją w eliminacjach do Ligi Europy. W trakcie derbów najważniejszy jest aspekt psychologiczny, dlatego przy odpowiednim nastawieniu piłkarzy można zdziałać znacznie więcej.

Cracovia musi, Wisła może

Patrząc na wszystkie okoliczności stwierdzam, że Wisła występuje tu w roli underdoga. Kogoś, kto może, ale nie musi. I ewentualna porażka nie będzie bolała tak, jak w przypadku innych meczów derbowych, bo każdy zdaje sobie sprawę z tego, że niemieckiego szkoleniowca czeka pod Wawelem sporo pracy.

W innym położeniu znajduje się trener Cracovii – Michał Probierz. Ma świadomość w jakim położeniu znajduje się obecnie Wisła Kraków. W dodatku ma do wyrównania rachunki z nowym trenerem klubu z Reymonta. Ewentualna porażka w meczu z „Białą Gwiazdą” mocno nadszarpnie jego wizerunek. To wszystko może zagrać na korzyść 13-krotnego mistrza Polski.

Nowe rozdanie w Wiśle

Ciężko nie poruszyć tematu nowego szkoleniowca Wisły Kraków. Jak na polskie realia Peter Hyballa wydaje się bardzo dobrym wyborem. Na pewno będzie to duży przeskok względem poprzednika. Przede wszystkim jest to trener z pewnym CV. Miał okazję pracować w klubach Bundesligi czy też w drużynach młodzieżowych, dodatkowo zaliczył epizod w europejskich pucharach.

Jego taktyka opiera się na słynnym niemieckim „gegenpressingu”. Preferuje ofensywny styl gry z wysoko ustawioną obroną, a zawodnicy muszą być wybiegani. Liczę, że uda się zaszczepić te elementy także w drużynie „Białej Gwiazdy”. Jedno jest pewne – tym wyborem włodarze klubu mocno zapunktowali w oczach kibiców.

Czas weryfikacji

Z dużym zaciekawieniem przysłuchiwałem się wczorajszej audycji Michała Treli na Facebooku, która była skupiona wyłącznie na Wiśle Kraków. Dziennikarz newonce.sport jako jeden z niewielu miał większą styczność z nowym szkoleniowcem wiślackiej drużyny. Charakteryzując Hyballę Pan Michał wspomniał m.in., że sporą szansę od losu otrzymują teraz młodzi zawodnicy, którzy mogą pasować do taktyki stosowanej przez tego trenera i mają szansę na rozwój.

I ciężko się z tym nie zgodzić, patrząc na przeszłość trenerską szkoleniowca „Białej Gwiazdy”. Przez długi czas pracował z młodzieżą, a w dorosłych klubach chętnie stawiał na młodych zawodników. Dobrym przykładem jest tutaj choćby Dunajska Streda, gdzie jego projekt najbardziej „wypalił”. Ze szczególnym zaciekawieniem będę przyglądał się rozwojowi Olka Buksy. Teraz już nie będzie żadnej bariery ochronnej. Przekonamy się, na co naprawdę stać nasz talent.

Nadchodzi zatem czas weryfikacji dla wielu zawodników. Niebawem okaże się, kto pasuje do taktyki szkoleniowca, a kto nie. Wierzę, że najbliższy czas zostanie dobrze wykorzystany pod względem „przewietrzenia szatni”.

Przed drużyną Wisły ciężki grudzień, jednak wśród kibiców widać spory optymizm po dokonanej zmianie na stanowisku trenera. Ja również uważam ten wybór za krok do przodu i chciałbym, aby za nim poszły następne. Wierzę, że już w piątkowy wieczór uda się postawić kolejny stempel na drodze ku lepszemu.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony