Connect with us

Lech Poznań

Lech wzmacnia środek pola

Flagi Lecha duza

W ostatnim czasie „Kolejorz” przedstawił swoim fanom dwóch nowych zawodników. Pierwszym z nich jest Radosław Murawski, który dołączy do Lecha dopiero w lipcu. Drugi, to 28- letni Gruzin, Nika Kvekveskiri, który w rundzie wiosennej ma podnieść rywalizację w zespole.

Radosław Murawski

Murawski wraca do Polski po czteroletniej zagranicznej przygodzie. Kibice mogą kojarzyć go głównie z występów w Piaście Gliwice, w barwach którego rozegrał 133 spotkania. Następnie piłkarz przeniósł się do włoskiego Palermo, gdzie regularnie występował na poziomie Serie B. Od dwóch sezonów możemy oglądać go na boiskach w Turcji. Murawski jest ważnym ogniwem Denizlisporu – w tym sezonie piętnastokrotnie wychodził na murawę od pierwszej minuty. 26-latek ma wzmocnić środek pola drużyny ze stolicy województwa wielkopolskiego, jednak przy bułgarskiej pojawi się dopiero w nowym sezonie.

Nie było niestety możliwości, żebym trafił do Lecha już teraz, bo w moim obecnym klubie, czyli Denizlisporze, mam jeszcze zadanie do wykonania, jakim jest utrzymanie się w lidze. Od razu powiedziano mi, że nie ma możliwości, żeby mnie sprzedali już w zimowym oknie transferowym, nawet gdyby wpłynęła za mnie oferta, bo jestem ważnym zawodnikiem zespołu i potrzebują mnie w walce o pozostanie w lidze. Dlatego zostaję tutaj, chcę pomóc mojej obecnej drużynie, ale od 1 lipca otwieram nowy rozdział w swoim życiu o nazwie Lech Poznań i będę gotowy na to, żeby razem z nim walczyć o sukcesy. Będę dawał z siebie wszystko, by godnie reprezentować barwy Kolejorza opowiada Radosław Murawski.

Nika Kvekveskiri

Ten transfer jest tak naprawdę pochodną ruchu wspomnianego wyżej. Gruzin podpisał półroczny kontrakt, w którym znalazła się również opcja przedłużenia o kolejne dwa lata. Taki zapis wydaje się stawiać klub w dość komfortowej sytuacji. Do czasu przyjścia Murawskiego będzie można zweryfikować umiejętności reprezentanta Gruzji i ocenić jego przydatność. Następnie władze Lecha będą mogły podjąć decyzję o dalszej współpracy, bądź, po krótkiej przygodzie w Poznaniu, zwyczajnie pożegnać piłkarza. Kvekveskiri w dotychczasowej karierze często zmieniał miejsca pracy – „Kolejorz” będzie jego ósmym klubem. Ostatnio występował dla kazachskiego Tobolu Kostanaj. W poznańskim klubie będzie prawdopodobnie pełnił rolę drugoplanową. Myślę, że będzie grywał mało, głównie w wypadku absencji innych podstawowych zawodników. Na taki scenariusz wskazują również słowa dyrektora sportowego Lecha, Tomasza Rząsy:

Już za chwilę rozpoczynamy rundę wiosenną i chcieliśmy wzmocnić rywalizację w środku pola w kontekście tego, że Radek Murawski dołączy do nas latem. Dlatego zakontraktowaliśmy Nikę Kvekveskiriego, który związał się z nami półroczną umową z opcją przedłużenia o dwa lata. To doświadczony piłkarz, który jesienią regularnie grał nie tylko w klubie, ale też w reprezentacji Gruzji. Dzięki temu mamy spokój w środku pola, bo będzie walczył o miejsce w składzie z Jesper Karlström oraz Pedro Tibą.

Podsumowując…

Lech coraz chętniej sięga po Polaków, grających w zagranicznych ligach. Muszę przyznać, że ten kierunek jak najbardziej mi się podoba, ale nie dziwie się ogólnemu niezadowoleniu, które można zaobserwować wśród kibiców „Kolejorza”. Sytuacja w tabeli wygląda fatalnie, a władze nadal wolą trzymać pieniądze w skarpecie. Odmieniane przez wszystkie przypadki słowo „minimalizm” znów wzięło górę. W Poznaniu chcieliby piłkarza, który realnie mógłby wzmocnić zespół, ale za takiego najczęściej trzeba zapłacić. Zamiast tego fani dostają Gruzina, którego jakość jest prawdziwą zagadką…

⚽️

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Lech Poznań