Obserwuj nas

Felietony

Radomiu, ty się nigdy nie zmienisz

Mówi się, że w Polsce mamy kult średniactwa i nie warto się wychylać. Że lepiej być szarą myszką w środku stawki niż twórcą sensacji. Zamiast bycia wynikowym stachanowcem lepiej być średniakiem. Dariusz Banasik właśnie stał się ofiarą takowego podejścia.

Radom to stan umysłu

To wyświechtane hasło to jedno, ale znajdźcie mi jeden normalny wniosek nakazujący myśleć, że beniaminek ESA mógł grać o puchary. Patrząc przed sezonem na kadrę Radomiaka i mając na uwadze ich problemy infrastrukturalne niepewnym było utrzymanie. Wydawać się mogło, że to Termalica zagra o środek tabeli, a Radomiak i Górnik będą walczyć o spadek. Tymczasem sezon ma się ku końcowi, Radomiak w tabeli wysoko, a w Niecieczy i Łęcznej spadek zasadniczo pewny.

Przypominam, że mówimy cały czas o klubie, który wygląda jak większość polskich klubów… na początku XXI wieku. Stadionu nie ma, trenować często nie ma gdzie, klub nawet porządnego biura nie posiada. Do tego brzydkie, generyczne logo, które jest obśmiewane przez kibiców w całej Polsce. Warunki pracy w Radomiu to nie jest poziom Manchesteru United, a obawiam się, że nawet nie FC United of Manchester. Trzeba przyznać, że Dariusz Banasik nie tyle wykręcił tu wynik ponad stan, co ponad wszelkie możliwości. Dlatego go zwolniono…

Wściekłość

W szatni Radomiaka podobno zawrzało, bo trener był uwielbiany przez zawodników. Na Twitterze nie znalazła się ani jedna pozytywna opinia na temat wymiany Banasika na Lewandowskiego. Na koniec klub, próbując wyjść z twarzą, stwierdził, że będą namawiać trenera Banasika, by został w klubie „w innej roli”. Widząc tamten komunikat, od razu przypomniał się pewien internetowy klasyk z AVON-em. Albo sytuacja, gdy chłopak zostawia dziewczynę dla innej, ale mówi, że wciąż chce z nią uprawiać seks. No ludzie kochani… Akcja Radomiaka nie zasługuje na pół dobrego słowa.

Nie dziwię się zresztą wkurzonym, bo całość tej wymiany jest absolutnym pokazem braku powagi polskiej piłki.

Czy wam sufit na łeb spadł?

Radomiak zwalnia trenera, bo chce pucharów. Znajdźcie równie absurdalne zdanie w polskiej piłce. Klub z Radomia powinien całować po stopach trenera Banasika, że ich bezpiecznie utrzymał, a potem wielbić, że sprawił sensację równą Warcie rok temu. To zwolnienie mnie obrzydza także przez to, że jest kwintesencją patologii polskiej piłki. Patologii jaką są agenci-koledzy. Taki oto człowiek zakręcił się przy Radomiaku i w efekcie doprowadził do tak durnej decyzji, jak wypchnięcie Banasika i posadzenie na radomskiej ławce Mariusza Lewandowskiego. Człowieka, który jesienią wyleciał z Niecieczy, która była ligowym pośmiewiskiem, a którą jako tako poukładał Radoslav Latal.

Lewandowski nadal nie dorasta umiejętnościami do Ekstraklasy i nigdy trenersko nie osiągnie pewnie nawet połowy tego, co osiągnął na boisku. Pod względem czysto piłkarskiego CV jedynie Piotr Nowak, Jerzy Brzęczek i Jan Urban mogą być blisko. Pod względem trenerskim gorzej na razie wygląda tylko Marcin Prasoł – tylko Prasoł dopiero co debiutował w PKO Ekstraklasie. Takim oto trenerem Radomiak chce szturmować puchary. Ja się spodziewam jednak, że szturm ten skończy się za rok spadkiem.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Felietony