Obserwuj nas

Felietony

Jak nie wracać do Ekstraklasy?

W maju 2020 roku, tuż przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy zwolniono z ŁKS-u Kazimierza Moskala. Zastąpił go Wojciech Stawowy, którego ostatnim klubem była Cracovia w sezonie 2014/2015.

Bezsensowna zmiana

No właśnie, ta zmiana była absurdalna. Może były trener Wisły Kraków osiągał słabe wyniki, ale w ostatnich 5 spotkaniach przed pauzą w rozgrywkach ŁKS zdobył 6 punktów. Jak na tamten sezon ŁKS-u była to dobra seria. A tu ni stąd, ni zowąd zdecydowano się na taką zmianę. Pomimo, że w trakcie sezonu Krzysztof Przytuła (ówczesny dyrektor sportowy „Rycerzy Wiosny”) zapewniał, że nawet jeśli klub spadłby, to Moskal zostanie na stanowisku szkoleniowca łódzkiej drużyny. Jak poradził sobie Stawowy? Fatalnie, to jakby nic nie powiedzieć, 4 punkty w 11 meczach – tylko jedno zwycięstwo z Rakowem oraz remis, również z drużyną z Częstochowy. Zanotowali oni fatalny bilans bramkowy – 8:24, w tym takie mecze jak 0:3 z Jagiellonią czy 0:4 ze Śląskiem Wrocław.

Koniec sezonu po 12 kolejkach

Przed sezonem 2020/2021 z klubu odeszło kilkunastu piłkarzy w tym m.in. Adam Ratajczyk, Jan Grzesik, Jakub Wróbel czy Guima. Do drużyny przyszli doświadczeni ligowcy, czyli Jakub Tosik, Adam Marciniak i Kamil Dankowski. Gdy sezon trwał, przyszedł też Ricardinho, który wrócił do ligi polskiej (w latach 2018-2020 występował w Wiśle Płock). W pierwszych dwunastu meczach ŁKS zdobył 31 punktów, strzelił 29 goli, a stracił zaledwie 5. Wtedy wygrał m.in. z Widzewem 2:0, 4:0 z Odrą Opole, 4:1 z Sandecją czy wyeliminował Śląsk Wrocław z Pucharu Polski. Jednak w kolejnych 22 meczach Łodzianie zdobyli zaledwie 27 punktów.

Najgorszy transfer w historii (?)

W styczniu 2021 roku, dokładnie w czwartym dniu tego miesiąca, do klubu przyszedł Mikkel Rygaard. Dlaczego to najgorszy transfer w historii ŁKS-u? Ponieważ Duńczyk zarabiał około 50 tysięcy złotych miesięcznie (jak na standardy 1. ligi to bardzo dużo), a w 28 meczach w barwach „Rycerzy Wiosny” strzelił zaledwie 2 gole i zaliczył 3 asysty. Transfer Rygaarda również mocno przyczynił się do problemów finansowych klubu. A także półtoraroczny zakaz transferowy nadany klubowi w styczniu 2022 roku (jednak zniesiono go już w lutym 2022 roku).

Brak awansu i „efekt domina”

Pomimo tak słabej gry w rundzie wiosennej i fatalnej końcówki sezonu (jedna wygrana w 6 meczach) ŁKS-owi udało się awansować do baraży. Ostatecznie na koniec sezonu zajęli 5. miejsce i w półfinale baraży musieli zmierzyć się z Arką Gdynia. Łodzianie wygrali 1:0 po golu Pirulo. W finale baraży Łódzki klub mierzył się z Górnikiem Łęczna.  „Rycerze Wiosny” przegrali to spotkanie 0:1 po golu Serhija Krykuna.

Za tym spotkaniem poszedł „efekt domina”. Przez to, że Ełkaesiakom nie udało się wywalczyć promocji do Ekstraklasy klub pochłonęły problemy finansowe. Duże pieniądze zainwestowano w piłkarzy sprowadzonych do klubu, a przede wszystkim w Ricardinho i Rygaarda. Działacze zainwestowali duże środki w transfery, licząc, że dzięki nim klub wróci na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce. A wtedy te inwestycje się „zwrócą” dzięki funduszom za m.in. wywalczenie awansu do Ekstraklasy, prawa telewizyjne oraz wzrost ilości kibiców kupujących koszulki klubu. Tak się jednak nie stało i wtedy zaczęły się kłopoty.

Problemy finansowe

Żeby chociaż trochę nadrobić starty, związane z brakiem awansu do Ekstraklasy, ŁKS sprzedał przed sezonem 2021/2022 Guimę za 300 tysięcy euro i Jana Sobocińskiego za 1,8 miliona euro (ten drugi został wypożyczony do klubu na rundę jesienną). Cały sezon 2021/2022 był ogólnie bardzo przeciętny. Klub zajął 10. miejsce z pięciopunktową stratą do 6. miejsca, które dawało baraże o awans do Ekstraklasy. Szczególnie fatalne było ostatnie 5 meczów sezonu, Łodzianie wygrali tylko jedno spotkanie, a przegrali aż cztery. „Rycerze Wiosny” i tak nic nie stracili. Bo 11 maja 2022 roku PZPN oficjalnie poinformował, że ŁKS nie dostanie licencji na grę w Ekstraklasie w sezonie 2022/2023 przy ewentualnym awansie. Do kłopotów finansowych i słabych wyników również przyczyniły się częste zmiany trenerów. Klub w tych dwóch sezonach po spadku prowadziło łącznie czterech trenerów – Wojciech Stawowy, Ireneusz Mamrot, Marcin Pogorzała (dwukrotnie) i Kibu Vicuna.

 

 

Pasjonat polskiej piłki nożnej, fan talentu Michała Skórasia.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Felietony