Obserwuj nas

Lech Poznań

Dominik Holec piłkarzem Lecha Poznań + przedłużenie Czerwińskiego

We wtorek, 3 stycznia Lech Poznań ogłosił przyjście na półroczne wypożyczenie z opcją wykupu Dominika Holca, a także przedłużenie kontraktu do czerwca 2025 roku z Alanem Czerwińskim. Po krótce omawiam te dwa ruchy Kolejorza. 

Dominik Holec

Zacznę od słowackiego bramkarza, ponieważ jest to ruch bardziej elektryzujący poznańskich kibiców. O nowym kontrakcie dla prawego obrońcy mówiło się już od kilku miesięcy. 28-latek zaczynał swoją karierę w słowackiej Żylinie. Jednakże nie od początku był podstawowym bramkarzem. Przez pierwsze kilka lat był wypożyczany do innych słowackich klubów. “Jedynką” w bramce stał się w lecie 2018 roku, a ową pozycję podtrzymał przez kolejne dwa sezony. W pewnym momencie był nawet etatowym kapitanem zespołu. Toteż nie ma co się dziwić, że w wiek 26-lat zapragnął nowych wyzwań i odszedł do Sparty Praga, czyli czołowego czeskiego klubu. Ten tworzy wielką trójkę z Viktorią i derbowym rywalem czyli Slavią.

Niestety, przez pierwsze pół roku Holec nie dostał ani jednej okazji pokazania się w barwach pierwszej drużyny. Zaliczył jedynie dwa spotkania w rezerwach i w styczniu musiał rozglądać się za nowym zespołem. Po piłkarza zgłosił się Raków, który w owym czasie był rewelacją ligi. Już w drugim roku po awansie do Ekstraklasy walczył o mistrzostwo ligi ze stołeczną Legią. Przez półtora roku gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym przewinęło się przez Jasną Górę kilku bramkarzy, ale żaden nie dawał stuprocentowej pewności w bramce. Takim zawodnikiem miał być Słowak. Nie wiem czy w pełni spełnił te oczekiwania, ale na pewno nie można tej przygody oceniać negatywnie.

Zapewne nie przyszedłby on do Lecha, gdyby nie to jak fatalnie w barwach Kolejorza wypadł sprowadzony w letnim okienku Artur Rudko. Ukrainiec przecież miał problemy z łapaniem piłki, o efektownych paradach, na które liczyli kibice Lecha nie mówiąc.

Moim zdaniem 28-latek dostanie szansę, dopiero jeżeli Bednarek wypadnie lub zaliczy znaczny spadek formy. Kolejorz na tym ruchu nic nie traci. Jeżeli bramkarz nie będzie błyszczał to skończy się jego epizod bardzo szybko, a jeżeli zabłyśnie to będzie można zatrudnić go na stałe za “psie” pieniądze. Warto przecież pamiętać, że zawodnikowi kontrakt ze Spartą kończy się w czerwcu bieżącego roku.

https://twitter.com/LechPoznan/status/1610214393853140992?s=20&t=6bNBSnHy6U0qxUwCQCI9CQ

Alan Czerwiński

Alan przyszedł do stolicy Wielkopolski w lipcu 2020 roku, kiedy to skończyła mu się umowa z Zagłębiem Lubin. Przez 2,5 pół roku miewał lepsze i gorsze momenty, ale na ogół trzeba ten okres w jego wykonaniu oceniać pozytywnie. Jest on nieodzownym elementem drużyny, która unieść ciężar grania co trzy dni. Rzadko przecież się zdarza, że jeden zawodnik potrafi zagrać zarówno na bokach obrony, stoperze, skrzydle jak i na “10”. A, no i co kluczowe, jest on Polakiem przez co nie zabiera miejsc dla obcokrajowców. Przecież wiemy jakie problemy w tej materii ma Kolejorz. Jest to przedłużenie, które nie odbija się tak dużym echem jak np. Mikaela Ishaka, ale jest po prostu bardzo ważne.

https://twitter.com/LechPoznan/status/1610244591353008128?s=20&t=6bNBSnHy6U0qxUwCQCI9CQ

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

 

Pasjonat polskiej piłki nożnej, fan talentu Michała Skórasia.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Lech Poznań