Obserwuj nas

Lech Poznań

Jakie nastroje panują w Poznaniu przed derbami?

Hitem ósmej kolejki PKO BP Ekstraklasy będą ,,Jedyne Takie Derby” – spotkanie Warty Poznań z Lechem Poznań. Od momentu powrotu Warty do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce w sezonie 20/21, kibice rodem z Wielkopolski byli świadkami sześciu spotkań derbowych. W każdym z nich górą był Kolejorz. Kto zwycięży 17 września? Czy Zieloni w końcu spłatają figla Lechowi? Jakie nastroje panują w obu obozach przed tym starciem?

Ciemne chmury nad Kolejorzem

Lech musi, Warta może – takim stwierdzeniem najlepiej można by było opisać sytuację obu klubów przed nadchodzącymi derbami. Zacznijmy od tego, co słychać w niebieskiej części Poznania. Lech zaczął sezon imponująco – od ligowych zwycięstw z Piastem oraz Radomiakiem, a także wyeliminował Żalgiris Kowno w II rundzie eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Później jednak wszystko posypało się jak domek z kart. Kolejorzowi udało się wygrać co prawda pierwszy mecz eliminacyjny ze Spartakiem Trnawa, lecz później zaczęła się czarna seria 3 spotkań bez wygranej. Porażka w Trnawie, wyrzucająca Lecha za europejską burtę, klęska we Wrocławiu oraz wymęczony remis z Górnikiem Zabrze – tak w ostatnich tygodniach grał brązowy medalista Ekstraklasy.

Derby Poznania są więc szansą na przełamanie złej passy. Szansą na pokazanie, że Lech zamierza walczyć w tym sezonie o najwyższe cele. Przede wszystkim, musi zmienić się sposób gry Kolejorza. Jeżeli zagra on dokładnie tak samo, jak w poprzednich meczach, może to oznaczać, że w Lechu potrzeba zmian. Ligowi rywale nauczyli się już stylu gry drużyny prowadzonej przez trenera van den Broma. Kibice liczą na to, że holenderski szkoleniowiec zaskoczy przeciwników czymś nowym. Czy tak się stanie – przekonamy się już w niedzielny wieczór.

Warta – solidna jak zawsze

Zieloni zainaugurowali sezon porażką 0:1 z Pogonią. Podchodzili do tego starcia nie bez problemów – kontuzje leczyli bowiem kluczowi zawodnicy, tacy jak: Dimitrios Stavropoulos, Adam Zrelak czy Konrad Matuszewski. Trener Szulczek w swoim stylu zapowiadał, że jego drużynę będzie stać na więcej, gdy tylko wszyscy piłkarze będą dostępni. Nie pomylił się – już tydzień później Warta ograła Górnika, a następnie urwała punkty Rakowowi w Częstochowie. Następnie przyszedł domowy remis z Ruchem oraz pechowa porażka w Radomiu, ale Zieloni wrócili na właściwą drogę. W ostatnich 2 ligowych meczach (z Cracovią i ŁKS-em) zdobyli 4 punkty, a także nie stracili ani jednej bramki.

Do drużyny świetnie wpasowali się Dario Vizinger a także Jakub Bartkowski. Bardzo solidnie prezentuje się młody stoper, Wiktor Pleśnierowicz. Błyszczą podwieszani napastnicy – Stefan Savić oraz Kajetan Szmyt. Jak doskonale wiemy, Warta lubi „cierpieć” na murawie, gdy trzeba zawalczyć z rywalem lubującym się w grze ofensywnej. W zeszłym sezonie przekonała się o tym Legia, w bieżącym – Raków. Ekipa prowadzona przez trenera Szulczka powinna być zatem bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla borykającego się z problemami Lecha. Czy uda im się pokonać Kolejorza? A może to Lech wyjdzie z dołka i wygra w derbach? Przekonamy się już w najbliższą niedzielę!

Kibic poznańskich klubów, entuzjasta Ekstraklasy, początkujący dziennikarz.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Lech Poznań