PZPN
Awans obowiązkiem, czyli poznaliśmy rywali Polaków w eliminacjach do Euro 2024
-

Autor
Miłosz Cebo

Szczęście w ostatnim czasie nie opuszcza naszej reprezentacji. W marcu dostaliśmy autostradę do awansu na Mistrzostwa Świata w Katarze i ją wykorzystaliśmy. Teraz dzięki utrzymaniu się w Dywizji A Ligi Narodów, ale i splotowi szczęśliwych zdarzeń, losowani byliśmy z pierwszego koszyka. W teorii powinniśmy trafiać na słabszych rywali, ale w drugim koszyku były takie tuzy piłki nożnej jak Francja czy Anglia, a w trzecim czaiły się, będąca w kryzysie, Szwecja i Norwegia. Jednak los znowu się do nas uśmiechnął i trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że awans na Euro 2024 jest obowiązkiem.
Grupa przeciętniaków
Grupa E, w której jesteśmy nie jest ani grupą śmierci, ani grupą marzeń. Ominęło nas losowanie najcięższych przeciwników, ale w grupie nie ma też San Marino czy Gibraltaru. Kibice potrzebują emocji, a może się okazać, że u nas tych emocji kompletnie nie będzie. Możliwe, że jest to najnudniejsza i najsłabsza grupa całych eliminacji.
Tak jak pisałem wcześniej Polska była losowana z pierwszego koszyka, a z drugiego wylosowano nam Czechów. Najgroźniejszy przeciwnik z tej grupy, ale nie możemy być nimi przerażeni. Co prawda na ostatnim Euro zaprezentowali się o niebo lepiej od nas, bo ulegli dopiero świetnym Duńczykom w ćwierćfinale, a wcześniej pokonali Holendrów.
Ten rok nie jest już tak udany dla naszych sąsiadów. Przegrali mecz o finał baraży do Mistrzostw Świata ze Szwecją, a mogliśmy się z nimi spotkać już w marcu. W Lidze Narodów w Dywizji A zdecydowanie ulegli swoim przeciwnikom i spadli. Nie wiadomo jak będą wyglądali w eliminacjach. Oczywiście nie wolno ich lekceważyć, bo mają dobrych zawodników, lecz nie możemy też wyjść na te spotkania z nimi z powiązanymi nogami ze strachu.
https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1579060607847780353?s=20&t=ILeSt5yvPIDWqWSbT6iBKw
Reszta grupy
Z trzeciego koszyka dostaliśmy Albanię. Słaby ten rok mają Albańczycy, a ich ogrywał nawet Sousa za swojej kadencji. Zwycięstwa w obu meczach z tym rywalem to obowiązek, ale często z takimi przeciwnikami można głupio zgubić punkty.
Następnie Wyspy Owcze i Mołdawia. Nie ma co tutaj analizować zbyt długo. 4 zwycięstwa, 12 punktów. Lewy może już sobie liczyć ile goli nabije w tych spotkaniach.
Brak awansu z tej grupy to będzie kompletna kompromitacja. Łatwiej awansować na Euro mogliśmy chyba tylko w 2012 roku. Jedyną kwestią jaką można poddać dyskusji to czy wyjdziemy z pierwszego czy drugiego miejsca. Jeśli chcemy być poważni i się rozwijać – to z pierwszego.
https://twitter.com/DbAbsur/status/1579060475274620928?s=20&t=h8WCvrQDVJDRoJHHixcfiQ
Nie tylko awans
Pewnie w narodzie zapanował lekki optymizm w związku z tymi eliminacjami, ale nie chciałbym, żeby to były eliminacje, które przepchamy kolanem, a potem standardowo dostaniemy baty na głównym turnieju. Skoro już dostaliśmy awans na tacy to jakoś to wykorzystajmy. Oczywiście zaraz ktoś powie, że jeszcze nie zagraliśmy eliminacji, piłka w grze itd., ale łatwiejszej grupy już możemy nie dostać, a coś musimy wymagać od piłkarzy takiego kalibru jakiego mamy.
Chciałbym, żeby te eliminacje były spokojnym wejściem na turniej i okazją do zbudowania piłkarzy na kilku pozycjach. To jest idealna grupa, żeby zacząć coś budować, a nie działać tylko doraźnie. Są piłkarze, których lada moment trzeba będzie zastąpić, jeśli już nie teraz jest to potrzebne. Obojętne kto będzie trenerem kadry, awans i pewna zmiana pokoleniowa są obowiązkami.