Lech Poznań
Jak silnie jest Djurgardens IF? Czy Lech powinien obawiać się Szwedów?
-

Autor
Adam Kowalewicz
W zeszły piątek odbyło się losowanie 1/8 finału Ligi Konferencji. Kolejorz, po wyeliminowaniu Bodo Glimt wylosował szwedzkie Djurgardens IF. Jakie szanse w starciu ze Skandynawami mają poznaniacy? Kto jest ich największą gwiazdą? Tego wszystkiego dowiecie się w moim mini wywiadzie z Markiem Wadasem, założycielem profilu Szwedzka piłka.
Sposób gry
Adam Kowalewicz: W jaki sposób gra Djurgarden? Czy ich sposób gry w lidze, kiedy są faworytem danego spotkania rożni się od tego, jak grają w Europie, kiedy tym faworytem nie są?
Marek Wadas: W fazie grupowej Ligi Konferencji UEFA Djurgårdens IF grywa formacją 1-4-3-3 i w zależności od poziomu rywala oraz potencjalnych szans dostosowuje swoją mentalność. Podczas wyjazdowego spotkania z KAA Gent „Duma Sztokholmu” postawiła na typowe catenaccio i skupiła się przede wszystkim na wywiązywaniu zadań defensywnych. Drużyna wypełniła je wzorowo, a w dodatku wygrała 1:0 po jednej składnej akcji. Tak jednak nie było w każdym meczu, gdyż spotkanie z Molde FK było kompletnym przeciwieństwem tego, co doświadczyliśmy z Belgii. DIF poszło z Norwegami na noże i to był niezwykle przyjemny mecz dla postronnego obserwatora. Zwycięstwo 3:2 w dobrym stylu i po starciu pełnym dramaturgii dodało ekipie ze Sztokholmu pewności siebie, która nie opuściła już do końca. Warto wiedzieć, że ten zespół swoją drogę do meczu z Lechem Poznań rozpoczął od drugiej rundy kwalifikacji i przegrał zaledwie jeden mecz, rewanż w barażu z APOEL-em.
Największa gwiazda
AK: Kto jest największą gwiazdą Szwedów, kogo najbardziej powinien obawiać się Lech?
MW: Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, kto jest największą gwiazdą tego zespołu i myślę, że jest to jej duży atut. Gdybym usłyszał takowe pytanie rok wcześniej, to bez wahania wskazałbym na Magnusa Erikssona. To jednak nie znaczy, że „Magne” znacząco obniżył loty. Po prostu indywidualności w drużynie wspięły się na nieco wyższy poziom. Przeglądając pierwszą jedenastkę, trudno wskazać mi kogoś, kto znacząco odstawałby od reszty. Wielką postacią tej drużyny Hjalmar Ekdal, ale w tym momencie gra już w Burnley. Zastąpienie go będzie trudne i w tym celu pojawił się Carlos Moros Gracia z ŁKS-u. To jednak nie jest ten sam piłkarz, co w Polsce. Wracając – warto na pewno mieć na uwadze Victora Edvardsena. Ten napastnik rozwinął się przez ostatni sezon. Nie strzela monumentalnej liczby goli, ale jest cenną postacią w kreacji.
Charakterystyka trenerów
AK: Przedstawiłbyś pokrótce charakterystykę duetu trenerskiego rywali – Kima Bergstranda i Thomasa Lagerlöfa?
MW: Obaj panowie dołączyli do „Dumy Sztokholmu” w 2019 roku i w tym samym sezonie sięgnęli po mistrzowski tytuł. Są to bez wątpienia jedni z najciekawszych szkoleniowców w całej Szwecji. Potrafią przygotować zawodników do gry o poważne cele. Przykładem tego jest Elias Andersson, który do DIF przychodził jako środkowy pomocnik. Nie mieścił się w planach trenerów, więc wypróbowano go na lewej obronie. Efekt? Elias został jednym z najlepszych na swojej pozycji w całej lidze, otrzymał powołanie do reprezentacji Szwecji i strzelił gola z rzutu wolnego w swoim debiucie. Czasem jednak mam wrażenie, że w kluczowej fazie sezonu ich drużyna traci na wigorze. Ostatnie dwa lata byli blisko sięgnięcia po tytuł, ale zawsze metr przed metą coś nie działało. Niemniej uważam, że są to największe gwiazdy tego zespołu i kto wie, być może przyszli selekcjonerzy reprezentacji Szwecji.
Polski wątek
AK: Wielu kibiców zwróciło uwagę na Piotra Johanssona, prawego obrońcę urodzonego w polskich Gorlicach. Powiedziałbyś nam o nim coś więcej?
MW: Piotr Johansson to prawy obrońca, który szlifował swoje piłkarskie umiejętności w Malmö FF. Potem trochę tułał się po różnych klubach, aż w końcu osiadł w Kalmar FF. Początkowo był to zespół bez większych perspektyw, ale po objęciu zespołu przez trenera Henrika Rydströma wiele się zmieniło, w tym sama postawa urodzonego w Gorlicach zawodnika. Nie mówię, że wcześniej był to słaby piłkarz. Po prostu dzięki szkoleniowcowi rozwinął się. Skauci DIF obserwowali go już jakiś czas i obie strony zgodziły się na transfer. Jak na razie Piotr się sprawdza. Jest ważną postacią wyjściowej jedenastki i bardzo dobrze wywiązuje się z przekazanych mu zadań.
Szanse Lecha
AK: No i na koniec: jakie szanse dajesz Lechowi na przejście Szwedów? Twoim zdaniem, jest to trudniejszy rywal niż norweskie Bodo?
MW: Nie, w moim odczuciu to chyba jednak Bodø/Glimt było trudniejszym rywalem. Skłaniam się ku temu, że to Lech na ten moment jest minimalnym faworytem. Kluczowy będzie mecz na Bułgarskiej i zwycięstwo, gdyż na własnym podwórku Djurgården w Europie jeszcze nie przegrało.
Pasjonat polskiej piłki nożnej, fan talentu Michała Skórasia.
1 Comments