Lech Poznań
Ważne przedłużenia i ciekawe wzmocnienia, czyli o sytuacji kadrowej Lecha słów kilka
-

Autor
Antek Malinowski

Nie od dziś wiadomo, że kibice Lecha są kibicami niezwykle wymagającymi. Oczekują, że Kolejorz będzie walczył co sezon o najwyższe cele. Oczywiste jest, że do zdobywania trofeów potrzeba naprawdę jakościowych piłkarzy. I to właśnie ich ściągnięcie jest corocznym obowiązkiem włodarzy klubu z Wielkopolski. Latem 2023 roku spisali się oni bardzo dobrze, wzmacniając kadrę kilkoma solidnymi zawodnikami z ciekawym CV. Jacy piłkarze dołączyli do 8-krotnego mistrza Polski? Czyje umowy zostały przedłużone? Jakie pozycje wymagają wzmocnienia? O tym wszystkim w dalszej części artykułu.
Ważne postacie zostają na dłużej
Lech pokazał w ostatnich miesiącach, że potrafi zatrzymać gwiazdy na dłużej w swoich szeregach. Na początku zeszłego sezonu przedłużone zostały umowy Antonio Milicia i Niki Kvekveskiriego, a jesienią 2022 roku nową umowę parafował kapitan – Mikael Ishak, którego nowy kontrakt obowiązuje do 2025 roku. Nie inaczej było tym razem. Od razu po zakończeniu ligowych zmagań klub zatrzymał doświadczonych Barry’ego Douglasa oraz Artura Sobiecha na następny sezon, a Filip Szymczak złożył podpis pod umową zobowiązującą go do gry w Lechu do 2027 roku. Nie był to koniec działań włodarzy Kolejorza – w późniejszych dniach kontrakty do 2026 roku przedłużyli Filip Wilak oraz Radosław Murawski. Klub wysyła więc jasny sygnał – potrafimy zatrzymać w Poznaniu ważnych piłkarzy. Następny w kolejce jest Filip Marchwiński, z którym prowadzone są zaawansowane rozmowy.
Powroty z wypożyczeń
Lech od lat wysyła swoich młodych wychowanków na wypożyczenia, aby ci mogli nabrać doświadczenia w piłce seniorskiej. Tego lata do klubu wróciło trzech piłkarzy, którzy w poprzednim sezonie reprezentowali barwy innych drużyn. Pierwszym z nich jest utalentowany bramkarz, Bartosz Mrozek. 23-latek występował w poprzednim sezonie w barwach ekstraklasowej Stali Mielec. Zagrał tam w każdym z 34 ligowych spotkań i zachował aż 12 czystych kont. Stal wykupiła Mrozka z Lecha, lecz ten odkupił go od klubu z Mielca dzięki specjalnemu zapisowi w umowie. Golkiper, który zbierał bardzo dobre recenzje za grę w Stali będzie rywalizował o miejsce między słupkami z doświadczonym Filipem Bednarkiem.
Drugim powracającym do Kolejorza zawodnikiem jest 19-letni prawy obrońca, Filip Borowski. Ostatnie 1,5 roku spędził w pierwszoligowym Zagłębiu Sosnowiec. W barwach klubu ze Śląska rozegrał 40 spotkań i zanotował 8 asyst. Czeka go jednak trudne zadanie, ponieważ o minuty na boisku rywalizował będzie z Alanem Czerwińskim i Joelem Pereirą.
Trzecim piłkarzem, który w poprzednim sezonie ogrywał się na wypożyczeniu jest urodzony w 2003 środkowy obrońca, Maksymilian Pingot. Ostatnie pół roku spędził w Opolu, gdzie wystąpił w 11 meczach miejscowej Odry. W obliczu absencji Bartosza Salamona jest on czwartym w hierarchii stoperem, a więc może liczyć na minuty w nadchodzącym sezonie.
Wzmocnienia na piątkę
Początek okienka w wykonaniu Lecha był bardzo niemrawy. Jedynym „transferem” było przedłużenie wypożyczenia Filipa Dagerstala o kolejne pół roku. Kibice Kolejorza, którzy obserwowali śmiałe poczynania Rakowa i Legii na rynku transferowym, mogli mieć poważne obawy, czy ich ukochany klub podobnie jak sezon temu prześpi okienko transferowe. Ich obawy, chociaż słuszne, zostały rozwiane. Pierwszym letnim transferem Kolejorza został Elias Andersson, 27-letni lewy obrońca szwedzkiego Djurgardens IF. Według Sebastiana Staszewskiego z portalu Interia, Lech miał zapłacić za Szweda około 400 tys. euro. Andersson dołączy do Lecha dopiero 18 lipca, ponieważ ma rozegrać jeszcze 2 mecze w barwach Djurgardens.
Drugim piłkarzem, który zasilił szeregi Kolejorza został słoweński stoper, Miha Blazić. 30-latek dołączył do zespołu z Poznania na zasadzie wolnego transferu, po tym jak rozwiązał umowę z francuskim Angers. W zeszłym sezonie Blazić wystąpił w 24 meczach na poziomie Ligue 1, w których udało mu się strzelić dwie bramki. W poprzednich latach doświadczony stoper reprezentował barwy Ferencvarosi TC. Sięgnął tam po 4 mistrzostwa Węgier i zagrał w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W Lechu ma rywalizować o pierwszy skład z Antonio Miliciem i Filipem Dagerstalem.
Nie ma przestoju
Trzecim wzmocnieniem ośmiokrotnego mistrza Polski został Ali Gholizadeh, Irański skrzydłowy belgijskiego Charleroi. Lech zapłacił za niego 1,8 mln Euro, co jest rekordową sumą wydaną przez Lecha na jednego piłkarza. Gholizadeh ma za sobą 4 udane sezony w Belgii. W zeszłym sezonie występował on w tureckiej Kasimpasie, gdzie nabawił się w kontuzji łąkotki. Obecnie przechodzi rehabilitację, a gotowy do gry ma być na przełomie sierpnia i września.
Czwartym z nowych nabytków Kolejorza jest Dino Hotić. Bośniak urodzony w 1995 roku największe sukcesy świętował w Słoweńskim NK Maribor. Hotić zagrał w barwach tej drużyny 159 razy, strzelił 22 gole i zanotował 34 asysty, a ponadto wygrał mistrzostwo Słowenii aż 5 razy. W połowie sezonu 19/20 Dino przeszedł do Cercle Brugge, gdzie zdobył 18 bramek i 16 asyst w 118 występach. Jego znakiem firmowym są świetne strzały z dystansu. Do Lecha dołącza na zasadzie wolnego transferu.
Kibic poznańskich klubów, entuzjasta Ekstraklasy, początkujący dziennikarz.