PODAJ DALEJ
Arka przed meczem z Cracovią
fot. Adam Piechowiak

Ekstraklasa oficjalnie zaczęła program spotkań, szkoleń pod nazwą Ticketing. Nazwa dość dziwna, ale to nic innego jak zbiór działań zmierzających do przyciągnięcia i utrzymania kibica na stadionie. Wydawałoby się, że nasze kluby taką wiedzę mają w małym palcu. Nic bardziej mylnego! W Polsce dopiero zaczyna się o tym myśleć.

Mam pewne obawy po obejrzeniu filmu promującego “Ticketing”. Nie chciałbym, by skończyło się na filmiku, badaniach firmy zewnętrznej i spotkaniach ludzi z marketingu. Fajnie, że Ekstraklasa stawia sobie cele frekwencyjne, ale niestety sumaryczna liczba widzów na meczach Ekstraklasy to bardzo słaby wskaźnik. Nie pokazujący faktycznego wzrostu frekwencji w poszczególnych miastach. Nie pokazujący starań poszczególnych klubów. Jeśli jednak pozostaniemy przy tym marnym wskaźniku, to i tak ten cel nie będzie zbyt ambitny.

***

Marcin Animucki z Ekstraklasy SA w filmiku mówi: Naszym celem są 3 miliony kibiców na stadionie. Ktoś sobie pomyśli WOW! Ale liczba! Kumulacja jak w Lotto! Jednak jak naprawdę przyjrzymy się tej liczbie, sami uznamy, że to wydmuszka, pic na wodę, fotomontaż. Po pierwsze osoba, która chodzi na każdy mecz swojej drużyny będzie liczona w każdym meczu u siebie jako inny kibic. Czyli kibic Nowak będzie liczony jak dwudziestu Nowaków. 🙂  Po drugie w poprzednim sezonie Ekstraklasa nabiła 2 845 700 takich kibiców, czyli cel 3 miliony zostanie pobity jeśli dojdzie 155 000 kibiców. Dużo? Moim zdaniem bardzo mało, bo z Ekstraklasy spadły kluby słabe frekwencyjnie: Ruch Chorzów i Górnik Łęczna. Awansowały Sandecja Nowy Sącz i Górnik Zabrze, zwłaszcza ten drugi klub gwarantuje frekwencję grubo powyżej 10 000 kibiców na stadionie. Sumując te liczby, mamy pewność, że cel zostanie zrealizowany bez żadnego programu nazywanego szumnie ticketingiem.

Co trzeba zrobić by zwiększyć frekwencję?

Podzieliłbym te działania na dwie grupy. Działania globalne i lokalne. Działania globalne to te do wykonania przez Ekstraklasę. Działania lokalne to do wykonania przez kluby. Ticketing nie może skończyć się na szkoleniu przy kawie i ciastkach Oreo, kluby muszą przeznaczyć duże pieniądze na promocję, muszą zmienić zaściankowe, lokalne myślenie na rzecz zwiększenia frekwencji na swoim stadionie. Ticketing to nie może być tylko cel Ekstraklasy, to musi być także cel poszczególnych klubów. Kluby muszą widzieć sens tych inwestycji i zmian. Muszą przekonać się, że zwiększenie frekwencji przełoży się na znaczne zwiększenie zysków. Do tej pory kluby nie miały parcia na frekwencję, bo i przełożenie na pieniądze było niewielkie.

***

Dzień meczowy mógłby przynosić duże pieniądze klubom, ale to co wydaje się logiczne u nas, niestety takim nie jest. Kluby w zamian za spokój na trybunach oddały catering kibolom. Te które tego nie zrobiły, oddały catering w umowie operatorowi stadionu. Oferta usług gastronomicznych na stadionie jest żenująca i nie przystoi dzisiejszym czasom. Kibic, który przychodzi na stadion mógłby wydać pieniądze na gadżety i wszystko co związane z klubem, niestety ta działka też jest mocno zaniedbana. Jednym z liderów w tym segmencie jest Legia Warszawa. Mistrz Polski zainwestował kilka lat temu w odzież oznakowaną herbem Legii i zbiera z tego rodzaju działalności niezłe pieniądze. Po prostu wszystkie te usługi trzeba traktować nie tylko jako sposób na zarobienie pieniędzy, ale także na przyciągnięcie kibica na stadion.

Tickieting działania globalne

Powiedzmy sobie szczerze – polska piłka nożna dla laika kojarzy się z chuligaństwem i wybrykami. Statystyczna Polka słysząc od swojego syna słowa “Idę na mecz” odpowiada “Uważaj tylko!”. Ciekawe, że tych słów nie wypowiada, gdy ten sam syn idzie do kina. Mimo upływu lat, zupełnej zmiany infrastruktury stadionowej łatka została i nikt nie próbuje jej zerwać. Nadal debile biegający po autostradzie i szukający wrażeń nazywani są kibicami klubu X lub Y grającego w Ekstraklasie. Wraz z zatrudnieniem dyrektor ds. komunikacji Karoliny Hytrek-Prosieckiej w Ekstraklasie myślałem, że dzięki jej staraniom ten temat zniknie w ogóle z telewizji. Niestety na zatrudnieniu się skończyło, nie poszły za tym odpowiednie działania, a co ważniejsze żadne pieniądze.

***

Nie widzę też pozytywnej promocji Ekstraklasy w mediach ogólnopolskich. Moim zdaniem taki pozytywny przekaz powinien wychodzić z lodówki, gdy ją otworzę, niestety tak nie jest. Bywalcy stadionów wiedzą, że jest tam bezpiecznie, że można tam spotkać osoby starsze, kobiety i małe dzieciaki. Ekstraklasa zamknięta w Canal+ nie propaguje pozytywnego przekazu. Potem dziwimy się, że na reprezentację Polski ludzie zabijają się o bilety, a na Śląsk Wrocław przychodzą tylko desperaci.

Czego brakuje?

Akcje promocyjne

Wiele zrobiłaby mocna akcja promująca bezpieczeństwo na stadionach w mediach ogólnopolskich. Akcja przy udziale Ministerstwa Sportu i Turystyki, PZPN, Ekstraklasy i wszystkich klubów. To powinna być długotrwała akcja budująca pozytywny przekaz dla widza czy też czytelnika.

Mecze w telewizji publicznej

Mogę zrozumieć, że Ekstraklasa jest zamknięta w telewizji kodowanej, ale wynegocjowanie jednego meczu puszczanego w telewizji ogólnopolskiej to chyba nie jest Mission Impossible. Kibic zachęcony atmosferą ruszy z kanapy i przejdzie się na mecz.

Otwarcie się na kibica internetowego

W tej chwili nie można legalnie obejrzeć meczu w internecie, nie mając pakietu płatnej TV. Ożywienie Ekstraklasy w internecie jest niezbędne. Można do tego wykorzystać tysiące fanatyków, którzy mają swoje strony w internecie, konta Twitterowe, konta Instagram, czy też YouTube. Jest wiele osób mających hopla na punkcie Ekstraklasy. Trzeba tylko umieć do nich dotrzeć i wykorzystać ich potencjał.

Otwarcie się na zagranicznego widza

Osoby z zagranicy nie mają oprócz wyników, żadnej wiedzy na temat naszej Ekstraklasy. Ekstraklasa powinna prowadzić serwis w języku angielskim, mecze transmitowane zagranicą powinny być komentowane przez anglojęzycznych komentatorów. Jest to do wykonania!

Jeden system do sprzedaży biletów na mecz

Osoby chcące odwiedzić mecz powinny mieć jak najłatwiejszy dostęp do biletów. Aplikacja internetowa z możliwością kupna biletu to podstawa. Nie wiem dlaczego jeszcze nie powstała.

Jak widać – jest dużo do zrobienia po stronie Ekstraklasy. Pomysły można mnożyć i wybrać te najbardziej efektywne. Trzeba tylko chcieć, połączyć siły i zainwestować mądrze pieniądze.

Ticketing działania lokalne

Jak już wspomniałem, kluby ograniczyły się do sprzedaży biletów i serwowania nam widowiska sportowego. W dzisiejszych czasach to zdecydowanie za mało. Trzeba przyciągnąć klienta i co najważniejsze sprawić by został, a w następnym sezonie kupił karnet.

Współpraca z kibicami

Otwarcie się na kibiców, na ich pomysły. Współpraca na każdej płaszczyźnie. Pomaganie kibicom, a także angażowanie kibiców w różne akcje. Kluby zaczynają to zauważać, ale jeszcze jest dużo do poprawy.

Historia

Każdy klub Ekstraklasy ma swoją historię. Nowoczesne muzeum multimedialne to na pewno wydatek, ale przy pomocy miasta i innych instytucji to rzecz możliwa do zrealizowania. Wstawki na stadionie o historii klubu też zwiększają atrakcyjność tych obiektów.

Catering

Tak jak już wspomniałem. To usługa nie tylko mogąca przynosić zyski, ale także czynnik przyciągający kibica na stadion. Wystarczy chcieć i mieć pomysł. Teraz przy transakcjach zbliżeniowych to łatwy biznes na stadionie. Więcej na ten temat możecie przeczytać w moim tekście z listopada: Jedzenie na stadionie

Odzież firmowana herbem klubu

Zaangażowany kibic jest w stanie wydać dużo na rzeczy brandowane klubowymi barwami lub herbem. Szeroki asortyment plus towar odpowiedniej jakości to recepta na sukces.

Oznaczenia sektorów

Nie każdy chce stać przez cały mecz na meczu. Warto wyznaczyć sektor dla wyjątkowych leniuchów lub osób starszych.  Coś podobnego do strefy ciszy w pociągach PKP. Dla wielu klubów z pustymi trybunami to proste i szybkie do wprowadzenia rozwiązanie.

Promocje dla karnetowiczów

O tych ludzi trzeba dbać i kusić ich nie tylko ceną. Karnet wysłany pocztą z jakimś souvenirem i listem od Prezesa klubu może być fajną sprawą. W Lechu karnetowicze dostają sms-em informacje o transferach – też świetne! Można też oznaczać krzesełka imieniem i nazwiskiem to na pewno sprawi, że taki kibic poczuje się doceniony.

Prosty system biletowy

Jak najprostszy system biletowy, by kibic nie rozmyślił się błądząc po internecie lub też stojąc w długich kolejkach. System z bonusami dla rodziny lub znajomych. Nic tak nie zachęca do przyjścia na stadion jak znajomi lub rodzina.

Pomysłów znów mnóstwo, można je mnożyć i wdrażać. Niewielkim kosztem można zaktywizować społeczność lokalną do przyjścia na stadion. Wystarczy chcieć i odrzucić słowa “nie da się”.

Konkluzja

Mam nadzieję, że Ticketing nie skończy się w Ekstraklasie na szkoleniach i marnych celach. Wierzę w to, że kluby dostrzegą wielką rolę kibica przychodzącego na stadion. Stadiony bez kibiców nawet w telewizji wyglądają bardzo źle.

1 KOMENTARZ

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here