Connect with us

Felietony

Czy gra wychowanków daje tyle radości, co trofea?

Jóźwiak sam

Lech Poznań skończył sezon jako wicemistrz Polski. Przed sezonem ten wynik w klubie z Bułgarskiej wzięliby w ciemno. Jednak patrząc na grę zespołu w rundzie wiosennej, szczególnie w okresie po pandemii, kibice są trochę rozczarowani. Wobec tego pojawia się pytanie – czy gra wychowanków daje tyle radości, co trofea?

Cel został osiągnięty

Szczególnie boli półfinał Pucharu Polski. Jednak przed sezonem zarząd klubu mówił, że głównym celem Dariusza Żurawia jest wprowadzenie do pierwszego zespołu jak najwięcej młodzieży. I to się akurat udało. Kamil Jóźwiak w końcu został liderem zespołu i zagrał najlepszy sezon w karierze (8 bramek i 4 asysty). Tymoteusz Puchacz w końcu zaczął grać w pierwszym składzie, a Robert Gumny gdyby nie kontuzja, też zrobił by duży progres.

Lech trofeów do gabloty nie włożył, ale ma medal po dwóch słabszych sezonach. Najważniejsze jednak, że wypłynęli kolejni dwaj wychowankowie: Jakub Moder, który stać się ulubieńcem kibiców oraz Jakub Kamiński. Skrzydłowy z rocznika 2002, który zaskoczył wszystkich.

Ich statystyki jak na pierwszy sezon robią duże wrażenie (Moder po 5 bramek i asyst, a Kamiński 4 bramki i 5 asyst). Jednak nie chodzi tu o same liczby tych zawodników, ale ich grę oraz jaką energie i pasję wnieśli na boiska ekstraklasy. W zespole zawsze była pozytywna energia i walka do końca. W końcu kibice Lecha mieli zespół, który walczy do ostatniej minuty i nie odpuszcza na boisku, po prostu nie przechodzi obok meczu. A wiadomo że kibice zawsze zniosą porażkę, jeśli widzą, że zespół walczył do końca. To też główna zasługi taktyki trenera Żurawia i siły młodości wychowanków akademii Lecha. Nie można też zapomnieć o Filipie Marchwińskim, który też dostawał swoje minuty i dostaje już oferty z dużych europejskich klubów.

„Swojakom” łatwiej przebaczyć

Wiele osób szydzi z Lecha, że zamiast trofeum do gabloty dodają nowe koszulki swoich wychowanków sprzedanych zagranice. Jednak ta grupa młodych zawodników daje nadzieję na lepsze jutro. Na razie władze klubu nie zapowiadają wyprzedaży swojej młodzieży. Odejść ma tylko Jóźwiak i być może Gumny. Reszta ma pozostać. To daje powody do radości i nadzieje, że przy mądrych wzmocniach uda się powalczyć o mistrzostwo i Puchar Polski oraz pokusić się o fazę grupową Ligi Europy.

Na koniec jednak odpowiem na swoje pytanie, czy gra tych wychowanków daje tyle radości, że brak trofeum jest mniej bolesny. Moim zdaniem tak, bo po porażkach zawsze łatwiej wybaczyć swoim zawodnikom, który się starają na boisku i utożsamiają się z klubem niż najemnikowi, który przeszedł do Polski tylko zarobić. Choć trzeba przyznać że w tym sezonie oprócz Muhara cała drużyna chciała walczyć za Lecha, dlatego poznański klub po dwóch latach wrócił na podium, czyli tam gdzie jego miejsce.

Pasjonat polskiej piłki

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony