Connect with us

Felietony

Raków – sensacyjny lider

Wszyscy zachwycali się grą Górnika Zabrze, a tu nagle przed pierwszą przerwą na kadrę w tym sezonie na fotelu lidera naszej ekstraklasy znajduje się zespół z Częstochowy. 

Dobry pierwszy sezon, świetny początek następnego

Raków Częstochowa jako beniaminek musi sobie radzić z trudnym zadaniem. W końcu wszystkie mecze grają na wyjeździe, bo mecze domowe rozgrywają wciąż w Bełchatowie. Na dodatek trener Marek Papszun preferuje ustawienie z trójką obrońców, a wiadomo, że niejeden trener w Polsce spalił się na tym ustawieniu. Raków, tak jak ŁKS starał się w elicie grać swoją piłkę. Czyli taką samą jak w pierwszej lidze i od różnieniu od zespołu z Łodzi przynosiło to efekt. Raków do końca walczył o wejście do górnej ósemki, właściwie spadek nim nie groził przez ani jeden moment sezonu. Ostatecznie sezon 2019/2020 Raków skończył na 10. miejscu i do końca walczył z Górnikiem Zabrze o wygranie grupy spadkowej.

Sezon 2020/2021 Raków zaczął od domowej porażki z Legią, jednak w tym meczu nie byli gorsi i przegrali dość pechowo. Potem Raków zanotował cztery wygrane i jeden remis. A mogły być nawet same wygrane, bo w Krakowie Cracovia strzeliła bramkę wyrównującą w ostatniej akcji meczu. Szczególnie imponujące były wyjazdowe wygrane w Gdańsku i Bielsku-Białej. Częstochowianie mają teraz 13 punków i dzięki bilansowi bramkowemu są na pierwszym miejscu.

Mądry trener, ciekawe transfery

Marek Papszun pracuje w Rakowie jeszcze od czasów pobytu w 2. lidze. Zrobił z zespołem dwa awanse, teraz ma się rozwijać razem z zespołem w elicie. Właściciel klubu Michał Świerczewski jest nim zachwycony od samego początku ich współpracy. Kiedy to na pierwsze spotkanie kazał trenerowi przygotować prezentacje jak ma grać i rozwijać się zespół. Tak jak wspominałem wcześniej, trener Rakowa preferuje ustawienie trójką obrońców. W naszej lidze to duża rzadkość, ale częstochowianom wychodzi to świetne. Raków może nie ma dużego budżetu (według skarbu kibica PS jest to 20 milionów), ale potrafi zrobić ciekawe transfery. Widać, że właściciel nie oszczędza kiedy trener chce jednego doświadczonego piłkarza.

W zeszłym sezonie był temat Igora Lewczuka, ostatecznie do Rakowa trafił Jarosław Jach. w tym sezonie udało z Rosji ściągnąć się Macieja Wilusza. Czasem są to jednak nazwiska. o których nikt by nie pomyślał. Choćby rok temu do ataku jako podstawowy napastnik ściągnęli Felicio Browna Forbesa z Korony Kielce. Był to bardzo dziwny wybór, ponieważ ten napastnik w Kielcach strzelił 3 bramki w 19 meczach. Był tam uznawany za niewypał i oddali go bez żalu. Jednak idealnie pasował do taktyki trenera Papszuna – strzelił 10 goli i zaliczył 1 asystę. To wystarczyło i pasował do sposobu gry zespołu.

Jednak przyszłym sezonie potrzebowali skuteczniejszego napastnika, już zimą zaklepali transfer Vladislavsa Gutkovskisa z Niecieczy. Łotysz to na razie strzał w dziesiątkę, w pierwszych sześciu meczach strzelił cztery bramki, pokazuję, że może być bardzo skuteczny. Wilusz dobrze zastępuje Jacha, on także dobrze czuje si w ustawieniu w trójce. Kolejnym świetnym transferem w tym sezonie jest Marcin Cebula, który pokazuje, że w Kielcach mieli rację kiedy mówili, że ma papiery na granie, ale dopiero u trenera Papszuna zaczął grać na miarę swojego potencjału.

Jaka Przyszłość Rakowa?

Raków nadal gra swoje mecze domowe w Bełchatowie, co nie podoba się prezesowi PZPN. Teoretycznie miasto ma wstępny projekt na przebudowę stadionu czy nawet wstępny przetarg na nowy stadion, ale wiadomo czy coś z tego wyjdzie i kiedy sytuacja ze stadionem w Częstochowie się zmieni. Tajemnicą poliszynela jest, że prezydent miasta nie jest za bardzo przychylny piłce nożnej, dlatego nadal łopata nie jest wpita i nie wiadomo kiedy będzie. Klub jednak nie patrzy na władze miasta i robią swoje, czyli próbują budować coraz mocniejsza drużynę, która co sezon ma iść do góry.

Na razie kibice Rakowa cieszą się chwilą, ponieważ ich klub pierwszy raz w historii został liderem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Próbują nie myśleć, jaka będzie przeszłość, ponieważ nadal wierzą, że ich ulubieńcy w końcu wrócą do Częstochowy, bo jednak wstydem byłoby wejście do grupy mistrzowskiej, a nieotrzymanie licencji i brak gry w elicie przez brak stadionu. Wszystko zależy więc od lokalnych polityków, a kibicom Rakowa pozostaje, jak to ująłem wcześniej – cieszyć się chwilą

Pasjonat polskiej piłki

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony

  • Radość_piłkarzy_Lecha Radość_piłkarzy_Lecha

    Wnioski po Benfice

    Lech Poznań przegrał z Benficą Lizbona, ale zespół był chwalony za grę. Jednak później...

  • Ciemno, zimno, remisowo

    W sobotę Legia Warszawa podejmowała na wyjeździe Pogoń Szczecin. Był to trzeci mecz w...

  • Obawy przed Benficą

    Lech Poznań w słabym stylu przegrał z Jagiellonią i ma problemy z obroną. A...

  • Pekhart, główka, brama…

    Po serii niepowodzeń Legii Warszawa w niedzielny wieczór, mistrzom Polski przyszło zmierzyć się w...