Connect with us

Felietony

Jakub Moder – Od ławki Odry do pierwszego składu kadry

Historia tego chłopa nadaje się na scenariusz filmowy. Jeszcze jesienią 2018 roku siedział na ławce w Odrze Opole, a 11 października 2020 roku wyszedł w pierwszym składzie reprezentacji Polski meczu z Włochami. A ledwie tydzień wcześniej jego transfer pobił rekord transferowy ekstraklasy.

Ciężkie życie na wypożyczeniu

Jakub Moder grał w rezerwach Lecha w trzeciej lidze oraz w CLJ. Widziano w nim potencjał, więc przed debiutem w pierwszym zespole został wypożyczony do 1. ligi, jaka większość wychowanków. Wybór padł na Odrę Opole. Był to sezon 2018/2019, trenerem był dobrze znany w Poznaniu Mariusz Rumak. Początki Moder miał tam jednak ciężkie. Częściej raczej wchodził z ławki niż grał w wyjściowym składzie. Trochę jak Janek Bednarek w Górniku Łęczna w rundzie wiosennej grał częściej, ale jakoś szczególnie się nie wyróżniał. Jednak to wypożyczenie było przydatne. szon później wrócił do Lecha, bo w Poznaniu planowało odmłodzić skład i mocniej stawiać na swoją młodzież.

Nowy ulubieniec kibiców

W sezonie 2019/2020 Jakub Moder miał grać w Lechu, ostatecznie jednak klub ściągnął Karlo Muhara i młody pomocnik miał być tylko jego zmiennikiem. Chorwat jednak notorycznie zawodził, a Moder kiedy wchodził z ławki dawał zawsze pozytywny impuls. Kibice bardzo polubili jego grę i byli pod wrażeniem jego bramek z dystansu. Fani Kolejorza nie potrafili zrozumieć, dlaczego notorycznie trener Żuraw stawia na Muhara zamiast Modera, wymyślili akcję w Internecie #BiletdlaMuhara, która rozniosła się dużym echem w środowisku piłkarskim. Ostatecznie Jakub Moder zaczął grać w pierwszym składzie i gra Lecha się poprawiła. Zespół zaczął wygrywać i prawie zdobył mistrzostwo, a Moder został nowym ulubieńcem poznańskiej publiczności.

Awans, transfer i debiut w kadrze

W sezonie 2020/2021 Jakub Moder, jak i cały Lech zachwycał w eliminacjach do Ligi Europy. Poznański zespół wrócił do Europy i wszyscy byli pod wrażeniem gry drużyny trenera Żurawia. Moder gra nie jak młodzieżowiec, a jak piłkarz, który grał już w europejskich pucharach co roku. Było wiadomo, że po awansie Lecha jego gracze wzbudzą duże zainteresowanie zachodnich kubów, jednak po sprzedaży Jóźwiaka i Gumnego władze klubu postanowiły nikogo nie sprzedawać, chyba że pojawi się oferta nie do odrzucenia. Taka się pojawiła i Jakub Moder został sprzedany do Brighton  za 11 milionów euro jest to nowy rekord transferowy ekstraklasy, który szybko nie zostanie pobity. Od razu pojawiła się informacja, że sezon 2020/2021 młody Polak spędzi w Lechu na wypożyczeniu. Zagra w fazie grupowej Lidze Europy i będzie walczył ze swoim klubem o mistrzostwo Polski. Angielski klub może go mieć już w rundzie wiosennej, jeśli dopłaci, wiec transfer może być jeszcze wyższy.

W nagrodę za dobrą grę młody pomocnik Lecha został powołany przez Jerzego Brzęczka. Na dorosłej reprezentacji potwierdził, że jego forma jest bardzo wysoka. Po dobrym meczu z Finlandią dostał szansę  w pierwszym składzie meczu z Włochami. Zagrał bez kompleksów, mimo że Włosi grali w najmocniejszym składzie. Dzięki temu potwierdził że jest wart tych pieniędzy.

***

Historia tego piłkarza faktycznie nadaje się na film, teraz będą kibicować mu wszyscy, ale też będzie miał większą presje i zkażdym występem będzie musiał udowodnić swoją wartość. Teraz wszyscy się dziwią dlaczego tak późno zaczął grać w pierwszym zespole Lecha. Prawie nie grał w kadrach młodzieżowych, a teraz wszyscy uważają że powinien być podstawowym piłkarzem kadry Brzęczka. Teraz wszyscy kibice Lecha mają nadzieje, że Moder pożegna się klubem mistrzostwem i dobrą grą w Lide Europy.  Od nowego sezonu ma też wejść z buta bez kompleksów na boiska Premier League. Pokazał już przecież, że ma papiery na duże granie.

Fot.: lechpoznan.pl, Adam Jastrzębowski

Pasjonat polskiej piłki

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony