Connect with us

Felietony

Najgorsze transfery dekady – Legia Warszawa

puchar ligi

Dekada 2011-2020 za nami. Podczas gdy inne portale wybierają najlepszych piłkarzy danych klubów my wybraliśmy najgorsze transfery. Na pierwszy ogień musi pójść klub, który w ostatniej dekadzie osiągnął najwięcej – Legia Warszawa.

  1. Daniel Chima Chukwu

Miał wypełnić lukę po duecie Nikolić i Prijović. Regularnie strzelał w Norwegii w barwach Molde, a ostatnie dwa lata w wykonaniu Nigeryjczyka przed transferem do Legii to 21 bramek w lidze chińskiej. Okazał się spektakularną porażką. W Warszawie spędził rok, a w tym czasie zagrał we wszystkich rozgrywkach 9 spotkań. Z Legii odszedł do Molde, a następnie do Chin gdzie znów zaczął strzelać sporo goli.

  1. Dejan Kelhar

Przyszedł na samym początku dekady jako zawodnik regularnie grający w belgijskim średniaku – Cercle Brugge. Ceniony w ojczyźnie, wydawało się, że będzie świetnym wzmocnieniem Legii. Ostatecznie w Ekstraklasie obejrzeliśmy go dwa razy. Wydaje się, że nawet kibice Legii przez te lata o nim zapomnieli. Po występach w Warszawie często zmieniał kluby, a najwięcej pograł dla azerskiej Gabali i Olimpiji Ljublana.

  1. Steeven Langil

Grał w Auxerre z Ireneuszem Jeleniem i Dariuszem Dudką. Przed transferem do Legii regularnie występował w niezłym belgijskim Beveren. Wszystko mówiło, że jak na Ekstraklasę to będzie co najmniej dobry piłkarz. Otóż nie. Langila zapamiętano głównie z jego gry na pianinie. Po przygodzie w Legii z powodzeniem pograł ponownie w Beveren i w holenderskim NEC Nijmegen. Ostatnie dwa lata spędził w Tajlandii.

  1. Ismael Blanco

To był hit transferowy. Niestary dwukrotny król strzelców ligi greckiej i niedawna gwiazda AEK-u trafiała do Polski po niezbyt udanej przygodzie w meksykańskim San Luis. Pół roku w Legii było jednak dla niego czasem zmarnowanym, a kibice widząc go mogli zatęsknić za innym piłkarzem z Ameryki Południowej, który chwilę wcześniej grał w ataku Legii – Bruno Mezengą. Blanco nie przypominał choćby minimalnie tego zawodnika, który seryjnie zdobywał bramki w Grecji. Ostatecznie w Warszawie spędził pół roku i wyjechał do Niemiec, a następnie Ameryki Południowej.

  1. Hildeberto Pereira

Dwudziestojednoletni Portugalczyk wychowany przez Benficę i grający w Championship. Co mogło pójść nie tak w tym transferze? Otóż wszystko. Portugalczyk posiadał taką nadwagę i tak sportową sylwetkę, że Rafał Murawski przy nim mógłby brać udział w zawodach dla kulturystów. Ostatecznie w Legii przez pół roku rozegrał 7 spotkań we wszystkich rozgrywkach. „Wojskowi” próbowali się go pozbyć i wypożyczyli do Northampton, ale Anglicy skrócili wypożyczenie. Ostatecznie trafił do Portugalii, do Vitorii Setubal. Zaczął grać w reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, a ostatnie pół roku spędził w Chinach.

  1. Ivan Obradović

Doświadczony reprezentant Serbii z występami w Saragossie, sprowadzany z Anderlechtu. Na papierze wyglądało to dobrze. Okazało się, że Legia zaliczyła jeden z największych faili transferowych. Obradović głównie się leczył, nie okazał się wzmocnieniem nawet dla rezerw, a w pierwszej drużynie rozegrał okrągłe 0 minut. Po sezonie wyjechał tam skąd wypłynął – do Partizana Belgrad.

  1. Tomas Necid

Przyszedł razem z Chukwu by łatać dziury po Nikoliciu i Prijoviciu. Znalazł się wyżej od Chukwu w naszym rankingu, bo miał o wiele lepsze CV. Sukcesy z czeskimi drużynami młodzieżowymi, zwieńczone tytułami króla strzelców i kilka lat w CSKA Moskwa wyglądały dobrze. Do Legii przychodził z Bursasporu, gdzie miał gorszy czas, ale wcześniej ładował sporo bramek. Wydawało się więc, że w Warszawie odpali i będzie ważną postacią drużyny. Wraz z Chukwu stworzył jednak tak zabójczy duet napastników, że gdyby nie Vadis Odjidja-Ofoe i opatrzność sprzyjająca Legii w ostatniej kolejce rozgrywek 2016/17, Legioniści nie sięgnęliby wówczas po tytuł. Co ciekawe Necid udowodnił później, że potrafi strzelać i to w Eredivisie. Po powrocie do Czech obecnie gra w Bohemiansie.

  1. Mauricio

Gdy do Ekstraklasy trafia piłkarz z ponad czterdziestoma występami w lidze portugalskiej dla Sporting CP i czterdziestoma w Serie A dla Lazio, pytanie jest jedno: jaki ma defekt? Mauricio miał jeden: nie nadawał się do gry. Jego przygoda w Polsce zamknęła się w 112 minutach i czerwonej kartce. Ostatnio widziany w Malezji.

  1. Michał Masłowski

Wyróżniał się w barwach Zawiszy Bydgoszcz i sporo mówiło się o tym, że powinien dostać szansę wyżej. Radosław Osuch okazał się twardym negocjatorem i skasował za niego 800 tysięcy euro. Oto podręcznikowy przykład tego jak zmarnować prawie 4 miliony złotych. W Legii piłkarz nawet w najmniejszym stopniu nie nawiązał do formy z Zawiszy. To najgorzej zainwestowane przez warszawski klub pieniądze w ciągu ostatniej dekady. Po drodze Legia wypożyczyła Masłowskiego do Piasta, a następnie powędrował do chorwackiej Goricy. Przez pół roku był bez klubu i mimo iż okienko w pełni, znikąd długo nie było słychać o zainteresowaniu jego usługami. Ostatnio podpisał umowę z Zagłębiem Sosnowiec.

  1. Eduardo

    Takie nazwisko w Ekstraklasie to jest coś. Sporo spotkań w reprezentacji Chorwacji, do tego gra na wysokim poziomie w Dinamie Zagrzeb, Arsenalu i Szachtarze Donieck. Oczywiście do tego dochodził wiek, co mogło stanowić problem, ale wydawało się, że taki piłkarz w naszej lidze pozamiata. Miał być casus Ljuboji – wyszło dno. Eduardo wyglądał jakby w przeszłości reprezentował Dinamo Batumi, Arsenał Kijów i Szachtior Karaganda, a nie wielkie marki. Na Warszawie zakończyła się jego przygoda z piłką i na nim także kończy się ten ranking.

Spokojnie można tu było umieścić jeszcze kilku innych graczy jak: Nacho Novo, Marko Suler, Michaił Aleksandrow, Ivan Trickovski, Armando Sadiku czy Joel Valencia. Co ciekawe, podczas wyboru graczy zauważyłem, że Legia raczej trafia z transferami Polaków. Jedynym oprócz Masłowskiego, o którym myślałem odnośnie tego notowania, był Mateusz Szwoch. Starałem się też pomijać graczy takich jak Pablo Dyego, Albert Bruce, Alban Sulejmani i Branimir Galić, którzy nie mieli okazji zagrać dla Legii w lidze. Wyjątek uczyniłem jedynie dla Obradovicia.

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Najgorsze transfery dekady - Lech Poznań | WATCH EKSTRAKLASA

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony