Connect with us

Felietony

Warta Poznań: Podążać za marzeniami

Warta Poznań, która awansowała do Ekstraklasy po zwycięskich barażach, czuje się na najwyższym ligowym poziomie bardzo dobrze. Wielu typowało beniaminka z Poznania jak ten zespół, który będzie wyraźnie odstawał od reszty stawki. Tymczasem “Zieloni” zawstydzają nie tylko całą ligę, ale co trudniejsze do przełknięcia dla kibiców innego poznańskiego zespołu – są w tabeli wyżej od Lecha. 

Warta Poznań: W pogoni za marzeniami

Odtwarzając sobie w głowie mecze barażowe z Radomiakiem Radom i ich szczęśliwy dla Warty finał, mam przed oczami radość i łzy ludzi związanych z tym zespołem. Wciąż widzę to, jak po końcowym gwizdku sędziego na kolana upadł Piotr Tworek i z całych sił uderzył w murawę. Pokazując w ten sposób, że radość z awansu do PKO BP Ekstraklasy jest najczystszą radością z możliwych. Pierwszoligowa Warta miała swoje problemy. Pomimo tego, że piłkarze z Poznania utrzymywali się w okolicach czołówki, to w pewnym momencie przyszedł dołek. Oczywiście nie takie drużyny jak ekipa trenera Tworka wpadały w mniejsze lub większe kłopoty. Potrafili oni jednak z tego wyjść i do końca pilnowali tego, co w trakcie trwania sezonu stało się ich celem.

Tak właśnie było z Wartą. Tam nikt nie stawiał wymogu awansu do Ekstraklasy. Sezon wcześniej Warta walczyła o utrzymanie. Drużyna Piotra Tworka zajęła dopiero 13 miejsce w tabeli z dwupunktową przewagą nad zespołami, które musiały pożegnać się z Fortuna 1.Ligą. Dlatego też nie mógł dziwić brak planów na jakikolwiek awans. Dodając do tego bardzo średnią infrastrukturę, Warta bardziej pasowała do grania w niższych ligach niż do przepychania się w elicie. Jednak czy komukolwiek można zabronić marzyć? W żadnym razie! “Zieloni” ewoluowali z każdym kolejnym meczem i stawali się coraz poważniejszym kandydatem do awansu. Awansu zaskakującego, ale takiego, za którego kciuki trzymali nawet fani Kolejorza. Wielu z obecnego pokolenia nie miało przecież prawa pamiętać ostatnich derbów Poznania. Pomimo, że na pierwszy rzut oka pojedynek Warty z Lechem, to walka Dawida z Goliatem (tak się wydawało przed sezonem), to perspektywa derbowego meczu nakręcała niemal wszystkich.

Dla piłkarzy, sztabu szkoleniowego oraz kibiców Warty marzenie stały się realizmem. “Zieloni” weszli do PKO BP Ekstraklasy bez kompleksów. Pomimo najsłabszej kadry spośród wszystkich ligowych drużyn, dziś to właśnie zawodnicy Piotra Tworka są na 7 miejscu w tabeli. Pokazują, że podążanie za marzeniami nie jest niczym trudnym. Wystarczy tylko chcieć i realizować krok po kroku to, co się założyło. Przypomina się scena z kultowego filmu “Forrest Gump”, kiedy to tytułowy bohater zaczyna biec mając na nogach założone blokady. Pokazując w ten sposób, że niemożliwe nie istnieje.

Człowiek oraz trener

Odpowiedzialnym za grę Warty Poznań jest Piotr Tworek. Trener, który najpierw jest człowiekiem, a dopiero później szefem. Słuchając szkoleniowca “Zielonych” można odnieść wrażenie, że ponad wszystko stawia sobie zaufanie i próby rozwiązywania problemów, a nie zamiatanie ich pod dywan. Sam osobiście miałem przyjemność rozmawiać z trenerem Tworkiem. Na każde moje pytanie odpowiadał szczegółowo, tak jakby nie było nic do ukrycia. Jest to cecha, której w dzisiejszych czasach jest na świecie bardzo mało. Dlatego tak bardzo doceniam to, jak wyglądały nasze rozmowy.

Generalnie jednak cała piłkarska polska, która do teraz nie znała Piotra Tworka jest pod wrażeniem jego metod pracy. Mając do dyspozycji bardzo ograniczone możliwości, opiekun Warty robi coś, czego nikt nie mógł zakładać. Jego drużyna może nie gra w piłkę tak, żeby ręce same składały się do oklasków. Warta gra piłkę pragmatyczną, opartą na świadomości swoich słabości. Jest to jednak futbol bardzo skuteczny, przynoszący korzyści. Pisząc to, mam oczywiście w głowie mecz Warty z Górnikiem Zabrze. W wyjazdowym spotkaniu to właśnie “Zieloni” byli zespołem prowadzącym grę i zasłużenie pokonali zabrzan 2-1. Być może ekipa z Poznania na ostatniej prostej sezonu zyska więcej luzu, który połączony z brakiem groźby spadku jeszcze bardziej nakręci piłkarzy Warty.

Nad wszystkim czuwa i czuwać będzie Piotr Tworek. Jestem absolutnie przekonany o tym, że do końcowego gwizdka ostatniego meczu ligowego, szkoleniowiec Warty będzie dbał o koncentrację i uwagę swojego zespołu. Takim człowiekiem jest trener Tworek. W pamięci zapadły mi słowa szkoleniowca “Zielonych”, który powiedział, że jego drużyna jest jak rodzina. Świętują razem, przeżywają porażki i razem wyciągają wnioski. Wszystko to sprawia, że Warta Poznań jest w tym sezonie prawdziwym objawieniem, a Piotr Tworek jednym z faworytów do nagrody Trenera Sezonu.

Drugi sezon zawsze trudniejszy

W tym sezonie Warta jest czymś na wzór zjawiska, którym zachwyca się zdecydowana większość. Wiemy jednak, że dla beniaminka trudniejszy jest drugi sezon po awansie do elity. W tej kampanii mamy tylko jednego spadkowicza, w następnej jednak poziom trudności wzrośnie. Prezesi zespołu z Poznania mają tego pełną świadomość i próbują maksymalnie wykorzystywać środki, jakie mają na budowę zespołu.

Dziś oczywiście ciężko wyrokować to, jak będzie wyglądała Warta w następnych rozgrywkach. Ciężko w ogóle typować jak może wyglądać cały sezon. Spodziewam się jednak, że ktokolwiek dołączy do ekipy z Poznania, to z miejsca zyska na współpracy z trenerem Piotrem Tworkiem. To, że będzie trudniej jest prawie pewne. I prawie pewne jest to, że ponownie wielkopolska społeczność będzie z uwagą obserwować to, co dzieję się z “Zielonymi”. Już dziś wiemy, że w przyszłym sezonie kolejny raz dojdzie do derbów Poznania. I mam wrażenie, że właśnie wyniki w meczach z Lechem trochę bolą szkoleniowca beniaminka. Warta nie była piłkarsko gorsza od Lecha w żadnym z ligowych starć. Owszem, dwie porażki jasno pokazują, że to Kolejorz jest górą w Poznaniu, ale patrząc z perspektywy Warty, jest żal, że mecze kończyły się wynikami na styku.

Do końca sezonu 2020/21 zostało 7 meczów. Warta jest blisko ligowego podium, co przed pierwszym meczem było tylko abstrakcją. Nie wiemy co wydarzy się w każdym z tych pozostałych spotkań, ale wiemy, że Piotr Tworek nadal będzie trzymał rękę na pulsie i nie dopuści do czegoś na wzór rozluźnienia.

Fot. Mateusz_Kostrzewa (Legia.com)

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Stal Mielec: Niezrozumiałe zwolnienie trenera | WATCH EKSTRAKLASA

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony