Connect with us

Felietony

Nadzieja umiera ostatnia…

Po dwumeczu z Dinamem każdy kibic Legii zdawał sobie sprawę, że spotkanie ze Slavią będzie jeszcze trudniejsze niż walka z Mistrzem Chorwacji. Dodatkowo Legia straciła dwóch ważnych zawodników przed samym rozpoczęciem spotkania w Pradze. Mimo wszystko, w czwartkowy wieczór Mistrz Polski wraca do Warszawy z cennym bramkowym remisem, dającym nadzieję na awans do Ligi Europy. Jednak, czy aby na pewno trener Czesław Michniewicz ma odpowiednie narzędzia, aby powalczyć z wielką Slavią Praga?

Jak się psuje to wszystko naraz

Każdy z nas miał kiedyś jakiś dołek w życiu. Szczególnie taki dołek, w którym wszystko zaczęło się walić po kolei, jak kostki domina. Zazwyczaj po takich słabych momentach zawsze wychodzi słońce. Jednak Czesław Michniewicz prawdopodobnie jest na etapie załamania nerwowego. Zapytacie dlaczego? Otóż postawcie się w jego sytuacji. Jeden z najważniejszych meczów w tym sezonie dla Legii Warszawa (tak, najważniejszy to był mecz z Dinamem o kwalifikację do fazy play-off Ligi Mistrzów). Przed meczem okazuje się, że wypada Ci dwóch zawodników, w tym jeden kluczowy w całej układance. Taki, który jest gościem od czarnej roboty.  Zostajesz z dwoma pomocnikami, w tym jednym, który nie jest w stanie rozegrać pełnego meczu, a drugi nie daje rady grać po 90 minut co trzy dni. Trener Legii Warszawa miał do podjęcia bardzo trudne decyzje.

Na co postawił trener Michniewicz? Improwizacja, po prostu. Rafael Lopes w środku pola, a na środku obrony Rose zamiast zawieszonego za kartki Jędrzejczyka. Po składzie było widać, że był on nastawiony typowo pod grę z kontrataku. Martwiła mnie jednak obecność Tomasa Pekharta, lecz na rozgrzewce Czech doznał kontuzji kostki, która może go wykluczyć na kilka tygodni. No tak, jakby problemów było mało…

Dwukrotne prowadzenie

To mógł być przepiękny wieczór w Pradze. Legia dwukrotnie wychodziła na prowadzenie. Jednak dwukrotnie dała się zrobić jak pięcioletnie dziecko. Szczególnie przy pierwszej bramce, gdzie była ona dość kuriozalna,  przy kryciu strefowym jeden zawodnik pozostaje kompletnie niekryty i swobodnie uderza na bramkę Boruca. Nieważne, czy za tę strefę był odpowiedzialny Lopes, czy Skibicki. Jeżeli grasz mecz, w którym jesteście wyraźnym underdogiem, nie możesz popełniać szkolnych błędów. Totalna drzemka przy rzucie rożnym.

Druga bramka to już spryt i inteligencja boiskowa Simy. Piłkarza, który lada moment ma przejść do Premier League, a konkretniej do Crystal Palace. Warto dodać, że został ściągnięty za 115 tysięcy euro. Nie, to nie jest piłkarski emeryt z przeszłością w Barcelonie. To młody zawodnik, którego ukształtowała Slavia Praga. Dlaczego w Polsce nie można szukać takich zawodników? Było widać zdecydowanie, że piłka nie przeszkadzała mu przy nodze. Doskonale zawinął słabo dysponowanego Lindsaya Rose’a i wyłożył piłkę do pustej bramki. Niestety pech chciał, że była to bramka prosto do szatni…

Wykupcie go, zanim zachód się o nim dowie

Kiedy przychodził do Legii, nikt nie spodziewał się, że będzie odgrywać tak ważną rolę w zespole Czesława Michniewicza. Zapewne początkowo miał zostać przysłowiową “zapchaj dziurą” i zająć rolę młodzieżowca w Ekstraklasie. Maik Nawrocki, który nie grał regularnie w Warcie Poznań, ponownie udowodnił, że zasługuje na to, aby podpisać z Legią długoterminowy kontrakt. W meczu ze Slavią zaliczył dwie asysty przy bramkach Emrelego i Juranovicia. Pierwsza asysta to była idealna, długa piłka, za plecy środkowych obrońców. Dzięki temu, że obrońcy z Pragi zostawiali mnóstwo miejsca w obronie. Obrońca Legii wykorzystał wolną przestrzeń i szybkość Emrelego. Były zawodnik Karabachu pięknym lobem wyprowadził Legię na prowadzenie.

Nawrocki oprócz jednego poważnego błędu w obronie w pierwszej połowie, był niemalże bezbłędny w swoich poczynaniach. Patrząc na to, w jaki sposób wyprowadza piłkę z obrony oraz jak spokojnie stara się ją rozgrywać. Uważam, że nie ma, na co czekać – Legia powinna usiąść, jak najszybciej do opcji wykupienia Maika z Werderu Brema. Zwłaszcza, że Artur Jędrzejczyk młodszy już nie będzie, a mocne zainteresowanie Wieteską wykazuje niemieckie Schalke 04. Przy drugiej bramce znów popisał się świetnym przeglądem pola. Pod presją nie wybijał na oślep, podniósł głowę i kątem oka zauważył dobrze ustawionego Juranovicia. Dalej? Matko jedyna, cóż to było za uderzenie… Przepięknie z Legią żegna się Juranović.

Kontuzje, zawieszenia, transfery

Po meczu ze Slavią Czesław Michniewicz udzielił krótkiego wywiadu w HejtParku na Kanale Sportowym. Trener Mistrzów Polski wspomniał, że sytuacja kadrowa nie jest kolorowa. Dodatkowo Bartosz Slisz może pauzować kilka dni w optymistycznym wariancie. Jednak jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, może pauzować aż do 10 tygodni. Wtedy na pozycji środkowych pomocników pozostałoby czterech graczy: Martins, Josue, Muci i Kisiel. Do gry na dwóch frontach? Zdecydowanie za mało. Dodatkowo, po badaniach w Warszawie będzie można powiedzieć więcej o kontuzji Pekharta. Czech na rozgrzewce stanął na bucie Mladenovicia, tym samym doznał urazu kostki. Ponadto przy tej sytuacji rozciął buta Serbowi. Wręcz kuriozalna sytuacja, dobrze że wahadłowemu Legii nic się nie stało.

Z kolegami z szatni po meczu ze Slavią pożegnał się Josip Juranović. Chorwat nie wystąpi w rewanżowym spotkaniu w Warszawie. Od piątku udaje się do Glasgow na badania medyczne, gdzie podpisze kontrakt z Celtikiem. Kwota, którą zapłaci szkocki klub, to 3 miliony euro. Za zawodnika, który zagrał przyzwoite EURO 2020? Promocja w biały dzień… Aktualnie zostaliśmy z jednym wahadłowym – młodym Kacprem Skibickim, który… Ma aktualnie szwy na łokciu i nie może uczestniczyć w treningach… No tak, szeroka kadra na 2 fronty… Naprawdę nie można było negocjować oferty Celtiku tak, aby Chorwat został chociaż na rewanżowe spotkanie w Warszawie?

Nadzieja umiera ostatnia

Każdy fan piłki nożnej, który choć trochę interesuje się rozgrywkami, głębiej niż przeciętny kibic, wie, że w Legii źle się dzieje. I wcale nie mówię tu o atmosferze w klubie, czy relacjach pomiędzy trenerem a zawodnikami. Przede wszystkim chodzi o zarządzanie zawodnikami i ich kontraktami. Niestety, ale Legia na ten moment nie posiada dwóch solidnych zawodników na każdą pozycję. Czesław Michniewicz za każdym razem, kiedy przychodzi mecz,  musi się głowić, co tu wymyślić, gdy choć jedno nazwisko wypada z obiegu. Takie sytuacje występują w klubie Mistrza Polski? W klubie, który ma aspiracje, aby wrócić do Ligi Mistrzów?

Do końca okna transferowego w Europie pozostało 11 dni. Do meczu o prestiż, pieniądze i rozgłos marki pozostał tydzień. Nie chce mi się wierzyć, że w ciągu tygodnia Legia sprowadzi na szybko środkowego pomocnika. Owszem może i sprowadzi, ale znając życie do pełni formy będzie dochodził 3 miesiące. To transfery z zimy powinny być wzmocnieniem na europejskie puchary. A jak wyszło w praktyce? Jasur występuje w rezerwach z Mamrami Giżycko.  Nawet, jeśli pion odpowiedzialny za transfery chce sprowadzić kogoś do klubu, to musi być to zawodnik na tu i teraz. Regularnie trenujący, który jest w rytmie meczowym/sparingowym. Wiadomo, że cena nie będzie niska, ale czas wykorzystać moment, kiedy ma się takiego dobrego architekta na ławce rezerwowych.  /Nawet mając takiego fachowca jak Czesław Michniewicz, bez odpowiednich narzędzi nie można wiele zdziałać/

Po meczu w Pradze wszyscy kibice wierzą, że awans do Ligi Europy jest na wyciągnięcie ręki. Zwłaszcza, że to będzie spotkanie w Warszawie, przy niemalże pełnym stadionie (Żyleta została zamknięta przez UEFA). Problemem pozostają jedynie kontuzje. Jednak mam nadzieję, że to będzie jeden z piękniejszych wieczorów polskiej piłki. Piłkarze Legii uwierzyli, że można zremisować z Dinamem u nich oraz strzelić dwie bramki na ciężkim terenie w Pradze. Czy Slavia Praga będzie faworytem? Tak. Czy Legia musi zagrać “mecz życia”, aby awansować? Tak. Czy przez większość są spisywani na straty? Tak. Jednak nikt kibicom z Warszawy nie zabroni marzyć o grze w Lidze Europy. Trzeba wierzyć, bo jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia…

 

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Czwartkowe wyniki nadzieją na fazę grupową | WATCH EKSTRAKLASA

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony